Zaginięcie 34-letniej mieszkanki Chełma zgłosił w nocy jej mąż. Kobieta nie wróciła po tym jak przebywała w piątek nad ranem ze swoją szwagierką w jednym z lokali nad Jeziorem Białym.
Wszelkie próby kontaktu telefonicznego były bezkuteczne. Wczoraj około godziny 14:00 kobieta została zauważona przez policjantów przy wjezdzie do Okuninki.
Jak ustalili policjanci, 34-latka zgubiła się w lesie. Nie potrzebowała pomocy medycznej.
(fot. lublin112.pl)
23 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
może szukała większego jelenia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe czy mąż w te bajki uwierzyl? skoro poszła że szwagierka powinna wrócić z nią widocznie potrzebowała miłosnych uniesień z rana?.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stare powiedzenie; pijana kobieta to drzwi otwarte.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby mnie zgłaszali za każdym razem, że gdzieś sobie poszedłem to bym tu gwiazdorzył ciągle na lublin112?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kicha piecze buhehehe
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rogaczu czy ci nie żal ……………..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To się całości nie trzyma… Oczywiście, zgubiła się w lesie, a była w lokalu… Ehhh…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To są skutki pijaństwa że się gubią. Może redaktorku byś napisał ile miała promili zagubiona?!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
musiał tam byc rycerz na białym koniu . dobre alibi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W nocy z czwartku na piątek zaginela, zgłosił w nocy z piątku na sobotę, odnalazła się wczoraj po 14.00 (sobota). Nieźle. Coś długo po tym lesie chodziła. Tak ponad 24h. W lecie bez wody. Dobrze że się odnalazła.