Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Tragiczny wypadek z udziałem rowerzysty. Nie żyje 76-latek potrącony przez BMW (zdjęcia)

W czwartek nad ranem w miejscowości Kozubata doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego z udziałem rowerzysty. Nie żyje 76-latek potrącony przez BMW.

Do zdarzenia doszło dzisiaj około godziny 4 nad ranem w miejscowości Kozubata w gminie Urszulin w powiecie włodawskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku z udziałem rowerzysty.

Policjanci pracujący na miejscu zdarzenia ustalili wstępnie, że kierujący pojazdem marki BMW 37-latek z gminy Stary Brus uderzył w jadącego w tym samym kierunku 76-letniego rowerzystę z gminy Urszulin. Kierujący rowerem zmarł na miejscu wskutek odniesionych obrażeń ciała. Kierujący pojazdem osobowym był trzeźwy.

Na miejscu cały czas pracują policjanci pod nadzorem prokuratora, biegły z zakresu wypadków drogowych oraz strażacy z OSP Urszulin. Droga powiatowa 1716L w miejscu wypadku jest zablokowana. Zorganizowano objazdy przez Urszulin i Garbatówkę.

(fot. Policja Włodawa)

19 komentarzy

  1. kierowca fiata
    Odpowiedz

    w tym wieku nie dorobic sie juz lepszego auta niz beemka? ale jak ktos dalej lubi zabawki…..

  2. Ludz
    Odpowiedz

    Nie rozumiem ludzi ktorzy nie maja zielonego pojecia o tym,nigdy nic podobnego nie przezyli a maja najwiecej do powiedzenia….to jest chwila i predkosc wcale duza byc nie musi….wspolczuje rodzinie rowerzysty jaki i kierowcy i jego rodzinie….

  3. Niewierny kioskarz z włodawy
    Odpowiedz

    Wszysycy znawcy tematu ,biegli wiejscy z zakresu wypadków ,zapewne bez prawa jazdy i zakazami sądowymi 🙂

  4. Franio
    Odpowiedz

    Nie wiemy – nie oceniajmy. Istnieje 0,1% szansy, że kierujący aŁdi/BMWu poruszał się prawidłowo. Z należytym obserwowaniem drogi przed sobą, a nie telefonem przed oczami; z odpowiednią prędkością – dostosowaną do widoczności drogi; z zachowaniem ostrożności i należytej (bezpiecznej) odległości przy wyprzedzaniu rowerzysty – choć podejrzewam (o ile kierujący zauważył kogoś przed sobą podczas kierowania pojazdem).

  5. Franio
    Odpowiedz

    Jeżeli było ciemno, to w jaki sposób poruszał się rowerzysta, jak widział drogę. Dodajmy, że starszy człowiek, czyli z niekoniecznie doskonałym wzrokiem.
    Jak nietoperz? Echolokacja, czy „jechał na przyrządach” w całkowitej ciemności/mgle, jak to niekiedy samoloty robią?

  6. Franio™
    Odpowiedz

    O 4 rano to już jest jasno w ***… pewnie dziadek jechał wężykiem, albo wykonał nagły manewr skrętu w lewo bez patrzenia za siebie… bo i po co o 4 nic przecież nie jeździ… masz dziadku placek.

    1. adas
      Odpowiedz

      nie wiesz, nie oczerniaj

    2. Kuba.
      Odpowiedz

      To nie czerwiec a druga połowa lipca.
      O 4 to jest jeszcze ciemnawo.
      Więc rower mógł być też wyposażony w ABŚ (popularny system, spotykany po nocach także w ciągnikach i innym sprzęcie rolniczym – absolutny brak świateł).

      1. adas
        Odpowiedz

        to miejscowość, powinny być latarnie. Chyba, że ktoś z zaniedbania nie wymienił żarówek i było ciemno. Jadąc przez obszar zabudowany z odpowiednim oświetleniem wszystko widać.

      2. Walp
        Odpowiedz

        No mógł. Dlatego ja w nocy łamię przepisy i po takich wiejskich drogach poruszam się tam gdzie się tylko da (czyli jest widoczność) środkiem jezdni.

        1. Kuba.
          Odpowiedz

          To norma… plus długie ile się tylko da.
          Niejednemu pijusowi już życie (a sobie gacie) uratowałem stosując się do tych dwóch prostych zasad.

      3. J.M
        Odpowiedz

        Zgadzam się. Na wsiach światełka do roweru to nie jest popularny sprzęt.

      4. Jarek
        Odpowiedz

        Gdzie ty mieszkasz, że masz o 4 ciemno ? 🙂

        1. Kuba.
          Odpowiedz

          Ciemnawo nie oznacza zupełnie ciemno.
          Wschód słońca mieliśmy dziś o 4:45 dopiero.

    3. Franio
      Odpowiedz

      Mogło tak być. Mogło być inaczej.
      Ale nurtuje mnie sprawa, której przykład przytoczyłeś. Co jeżeli przed nami jedzie ktoś wężykiem. Niech jedzie samochodem, rowerem, motocyklem, traktorem – obojętne. Załóżmy, że to nie ma znaczenia, choć ma, bo w przypadku wyprzedzania pojazdów jednośladowych należy zachować co najmniej 1,0 metra odstępu.

      Co w takiej sytuacji należy zrobić? Taranować, czy wyprzedzać jak gdyby nigdy nic licząc, że ruch slalomem, zamieni się w ruch prostoliniowy przy prawej krawędzi jezdni w momencie, gdy będziemy dokonywać wyprzedzania?
      Proszę rozwiń swoja myśl na ten temat.

      1. Franio™
        Odpowiedz

        Przepadnij trollu.

  7. Fundacja pomocy Niedacznikom z BMW
    Odpowiedz

    4 RANO pewne czerowne światło z tyłu świeciło

    1. nieKrytyKrytyk
      Odpowiedz

      pewnie beemką jechał z szczególną ostrożnością jak każdy z szambowozów. czemu szambowóz?? bo samych zasrańców beemki wożą. i jeszcze ta przebrzydła chorągiewka papieska na masce.

  8. mądrala
    Odpowiedz

    w nodze dynamit, komputer w głowie
    pierdyknął w dziadka, ten umarł przy rowie

    pędzi przez wioski, nic się nie boi
    bo CB antena dzielnie mu stoi

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy