Niestety nadal brakuje w kraju skutecznych mechanizmów pozwalających na zapobieganie marnotrawienia produktów spożywczych w sieciach handlowych. Ten problem, co jakiś czas powraca, ale przede wszystkim bulwersuje.
Od Czytelnika otrzymaliśmy zdjęcia z jednego ze śmietników przy sklepie Stokrotka w Lublinie. Zauważył on, że do wywiezienia na wysypisko czeka spora ilość różnych produktów spożywczych, od warzyw po napoje. Przesłał nam zdjęcia z komentarzem, że to totalny bezsens i marnowanie jedzenia. O sprawę zapytaliśmy rzecznika prasowego sieci Stokrotka, m.in. o to, czy produkty spożywcze muszą trafiać na wysypisko śmieci.
– Stokrotka to firma, która poczuwa się do odpowiedzialności za swój wpływ w całym łańcuchu wartości. Obszarem strategicznym w tym zakresie jest przeciwdziałanie marnowaniu żywności, zarówno wewnątrz organizacji jak i kształtowanie pozytywnych postaw konsumenckich w tym zakresie. Sieć handlowa Stokrotka podejmuje działania i wdraża procesy, które przeciwdziałają marnowaniu żywności w swoich sklepach. W tym roku Spółka podjęła intensywne działania mające ograniczyć marnowanie żywności, rozpoczynając od największych sklepów. Dziś ok. 300 sklepów sieci Stokrotka w całej Polsce współpracuje z bankami żywności skupionymi w Federacja Polskich Banków Żywności, przekazując żywność, która nie spełnia standardów jakości do sprzedaży w sklepie, ale nadaje się do spożycia. W ciągu ostatnich czterech miesięcy Spółka przekazała ok. 100 ton żywności o wartości 800 tys. zł. Żywność ze sklepów w Lublinie jest przekazywana do Caritas Archidiecezji Lubelskiej, od marca 2020 r. Stokrotka przekazała 25 ton żywności o wartości 180 tys. zł. Liczba sklepów Stokrotka, które współpracują z organizacjami pożytku publicznego w celu przekazania żywności sukcesywnie się zwiększa. Warto zaznaczyć, że Sieć nie może przekazać organizacjom pożytku publicznego żywności, która nie spełnia wymogów prawa żywnościowego, czyli jest np. przeterminowana, nosi ślady zepsucia lub gnicia, zawilgocenia czy obcych zapachów lub smaków. Wycofywana ze sprzedaży, utylizowana i wyrzucana jest jedynie żywność nienadająca się do spożycia – poinformowała nas Monika Płońska menadżer ds. komunikacji i PR sieci Stokrotka.

(fot. nadesłane)
30 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
takie uroki kapitalizmu….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
NIECH JAK LUDZIE ZAKUPY ROBIĄ TO NIECH IM KTOŚ TO DAJE PO PROSTU
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
U NAS TEGO NIE MA BO STOKROTKA ZAMYKA NA KŁUDKE I TO SIĘ KISI I PSUJE NIE BYŁO KŁUDKI TO BYŁO MOŻNA W NOCY BRAĆ NOWY WŁAŚCICIEL TAK ZROBIŁ W BIEDRONCE TO CAŁE POJEMNIKI MAJĄ ŻARCIA DO WYWALENIA LIDL TO TROCHE MNIEJ BO SĄ ZNIŻKI 50 % 60 %
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
SKLEPY DUŻO MARNUJĄ ALE ŻEBY OGŁOSIĆ ŻE COŚ DAJĄ LUDZIOM TO NIC
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
JA BYM WYSTAWIŁA W SKLEPIE NIECH BĘDĄ W KOSZYKU I LUDZIE CO ROBIĄ ZAKUPY TO BĘDĄ BRALI ALBO POSTAWIĆ ZA SKLEPEM PRZECENY W LODÓWKACH TEŻ DROGO MAJĄ NIECH TO BĘDZIE DLA ZWYKŁYCH LUDZI POPAKOWANE W SIATKACH I KARTE NIECH DADZĄ NA WÓŻEK TO DLA KLIJENTÓW
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To przykre, że jedzenie jest wyrzucane. ale gdy zostaje wystawione ładnie, w kartonie, to ktoś potrzebujący może sobie jeszcze wziąć i uważam, ze to bardzo dobrze świadczy o sklepie. I nie, nie sądzę, że jest coś złego w zabraniu sobie niechcianej żywności przez osobę, która ma auto. Posiadacze aut też bywają biedni. Czy ktoś kto stracił pracę lub zachorował musi od razu zostać obdartym menelem? Może już nigdy więcej nie będzie go stać na kupno samochodu, czemu na nie jeżdzić tym który jeszcze posiada? O wiele łatwiej mu wziąć jedzenie z takiej wystawki niż się dopraszac w fundacjach charytatywnych, gdzie mu nie dadzą jedzenia bo „za bogaty”. Znam to na podstawie historii znajomej, która zachorowała na raka, a za krótko pracowała żeby jej się należała renta. MOPS orzekł, że jej się żadna zapomoga nie należy bo…. ma samochód! Starego grata, na którego uciułała ciężką pracą i który był jej niezbędny żeby dojeżdżać na chemioterapię w innej miejscowości
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
leczo by jeszcze z tego upitrasił
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Są też ekipy które pustoszą śmietniki przy Stokrotkach. Sam widziałem jak wpadła ekipa 5-6 osób i wyrypała wszystko na ulicę ze śmietnika, przebieranie trwało może 5 minut, szybko posprzątali, zapakowali w plecaki i siaty towar i hajda dalej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z tymi durnymi przepisami i pis-ami, lepiej wywalić !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale jesteście w błędzie… Te produkty to tylko pozornie są wyrzucane. Wywala się to czego nawet zwierzaki nie zjedzą a produkty z końcem terminu są traktowane z należytą starannością a dlaczego??? Odpowiedz jest prosta bo trafiają do domów pracowników sklepów. Te śmietniki są jedynie chwilowym przystankiem dla produktów pełnowartościowych i znikają szybciej niż się w nich pojawią. To jest konkretny biznes przy całej tej okazji marnowania żywności bo nie tylko lodówki pracowników są pełne ale każdy może też je kupić oczywiście za odpowiednią cenę. A i na bazarze są sprzedawane i kasa płynie…