Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Przeszkadzało mu szczekanie psów. 86-latek chciał otruć czworonogi

Policjanci z Lublina zatrzymali 86-latka, który odpowie za próbę uśmiercenia dwóch psów. Mężczyzna przyznał się, że podrzucił zatrute mięso, bo przeszkadzało mu szczekanie czworonogów.

W minioną niedzielę przed południem policjanci z Lublina otrzymali zgłoszenie od jednej z mieszkanek miasta, że przy bramie znajduje się kawałek mięsa nafaszerowany trutką na szczury.

Na miejscu interweniowali policjanci, którzy przeprowadzili oględziny. Jak się okazało, ktoś chciał otruć dwa psy znajdujące się na posesji. Na pobliskim monitoringu został zarejestrowany mężczyzna, który podrzucił zatrute mięso pod bramę.

Funkcjonariusze z III komisariatu od razu zatrzymali sprawcę. Okazało się, że to 86-letni mieszkaniec Lublina. Mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania uśmiercenia dwóch psów, do których się przyznał. Wyjaśnił, że przeszkadzało mu szczekanie czworonogów. Teraz może mu grozić do 3 lat więzienia.

(fot. pixabay.com – ilustracyjne)

28 komentarzy

  1. Lukasz
    Odpowiedz

    I jeszcze jedno, chłop ma 86 lat, nie raz pewnie pałą dostał od ZOMO. To jeszcze na starość niedorobiony właściciel mu życie umila bo chce być Panem lub Panią… Pieska. Kundel ujada całymi dniami to chłop się wkur…. w końcu. Taka prawda. Całymi godzinami pies sam i mu wali na dekiel. Później się dziwić że pies rzucił sie na dziecko. No rzucił, jak dekiel zryty siedzeniem w domu bez wybiegania się i rozładowania agresji. I drze pysk pod drzwiami całymi godzinami. A stary chłop ma potulnie tego słuchać. Karać właścicieli bez mózgów a nie starego chłopa na litość.

  2. Lukasz
    Odpowiedz

    Buraków nie posiadam, w bloku mieszkałem 30 lat, do robiłem się domy z dużym ogrodem i dojrzałem tym samym do posiadania psa. Pies wchodzi do domu kiedy chce, karmiony jest mięsem a nie najtańszą karmą z marketu. Nie da się utrzymać w dobrej kondycji dużych ras mieszkając w bloku. Ale niestety takie nowobogackie wypierdki i panienki z jorkami czy innym wynalazkiem chcą żyć w bloku jak w willi z ogrodem. Skąd wiem? Bo pracuje w Lublinie i widzę jak to na balkonach sadzicie tujki, drzewka i pseudo ogródki w partiach. Chcesz mieć psa to zapewnij mu przestrzeń a nie więzienie. Nie stać Cię?Kup sobie akwarium i trzymaj patyczaki. Tyle. Dziękuję dobranoc.

    1. Kari
      Odpowiedz

      Jedno sprostowanie – to nie duże rasy wymagają najwięcej ruchu, tylko średnie. Mały pies wylata się w dużym mieszkaniu, olbrzym mało co biega – bardziej spaceruje, obserwuje otoczenie. Najwięcej wymaga od właściciela średniaczek, bo to są prawie wszystko psy do roboty – czy to owczarki, czy wyżły, czy husky. Tylko tu niestety rozczarowanie, bo sam ogródek nie pomoże. Zdziczały krasnal ogrodowy rozbijający się o siatkę z darciem ryja, który nie widział spaceru od szczeniaka to nie jest szczęśliwy pies – tak samo jak ten siedzący pół doby sam i 2 razy dziennie wywlekany srać za blok. Nie oszukuj się, psy w domach z ogrodem najczęściej kończą jako wątpliwa ozdoba podwórka plująca z rykiem na przechodniów, bo to ich jedna atrakcja w życiu, jak minie słodka faza szczeniaczka. To, że ty akurat mimo podwórka chodzisz z psem na spacer i dajesz mięso, a nie chappi, to raczej wyjątek niż reguła w Polsce. Miejsce miejscem, a stan umysłu właściciela i podejście do psa to drugie. Psy powinny mieć ludzie, którzy się nimi zajmują – wtedy nie ma problemu ani z ujadaniem, ani niewybieganiem; taka prawda.

  3. Paweł
    Odpowiedz

    Doskonale tego pana rozumiem. Przez półtora roku użerałem się z właścicielami dwóch psów, które regularnie urządzały w bloku koncerty. Straż miejska, policja, administracja rozkładały bezradnie ręce. Pewnie skutecznie by zareagowały dopiero wtedy, gdybym próbował je otruć. Prawo do spokoju jest pięknie zapisane w kodeksach, ale w praktyce jest w tym kraju całkowitą fikcją.

  4. Jerzy
    Odpowiedz

    Jeden dziadek na perle ma takiego jorka co jazgocze całymi dniami na całą okolicę.Na Wesołej żyć nie daje ale tacy ludzie to widzą tylko czubek własnego nosa.

  5. ali
    Odpowiedz

    Okna nie można otworzyć bo jakiś pchlarz ujada całą noc ludzie trzymający psy powinni być karani za zakłócanie ciszy nocnej.

    1. LU
      Odpowiedz

      Tak samo jak ci co posiadają gówniaki piłujące ryja w noc i dzień, tu się zgadzam karać bezlitośnie.

  6. Doda
    Odpowiedz

    A co psy miały miauczeć?

  7. Andrew
    Odpowiedz

    Całkowicie rozumiem seniora. Ten akt desperacji jest wynikiem braku skutecznej reakcji odpowiednich służb i braku ochrony niewinnych ludzi, którzy chcą żyć w spokoju.

  8. Lukasz
    Odpowiedz

    Psy w mieście powinny być zakazane. Zwłaszcza w blokach. Srają gdzie popadnie, wychodzą z nimi 2 razy w ciągu dnia. Kalectwo u tych psów widać na odległość. Sam mam owczarka. Robi po naście kilometrów dziennie, ma hektar trawnika, drzewa pod które może się wyszczać bez stresu. Ale jak widzę ludzi w blokach z dużymi rasami to mnie szlak trafia. Jak można robić zwierzęciu taka krzywdę. Otyłe, bez życia. Jedyna przyjemność to jak postawi klocka przy spacerze 100 metrowym wokół bloku. Uwielbiam psy a trzymanie ich na kilku metrach jest tylko zrealizowaniem celu posiadania zabawki. To jest po prostu chore. Powinno się taki podatek narzucić od posiadania psa w bloku żeby się właściciel dwa razy zastanowił nad krzywdzeniem zwierzęcia.

    1. LU
      Odpowiedz

      A ty mieszkasz z tymi psami w bloku, że taki zorjętowany jesteś. Podobno masz dom na wiosce to co cię obchodzi jak w mieście żyją, zajmij się koszeniem trawy i odpiepsz się od normalnych ludzi. Hektar to ty masz buraków za stodołą a nie trawnika. Pies, który lata tylko po podwórku musi być fest szczęśliwy znawco psów od siedmiu boleści.

    2. JK
      Odpowiedz

      Łukasz podzielam Twoje zdanie , myślisz logicznie bo jesteś wraźliwy na zło , ja równieź taką mam osobowość.

    3. Joa
      Odpowiedz

      Tak samo bachory. Ludzie z gówniarstwem mają za nic spokój sąsiadów czy jakiekolwiek reguły wspólnego życia. Święte krowy i największe osiągnięcie, na czas nie wyjąć. Wycie po nocy. skakanie i walenie zabawkami, wrzaski. Podrosną to raban na całe osiedle, mamusie wysadzają gówniaki srać ludziom pod okna, i jeszcze osrane chusteczki się walają. Pielucha osrana w śmietniku koło klatki – norma. Bachory do 23 w wakacje wyją pod oknami, bo rodzice zajęci. A powiedz coś takim to ALE TO DZIECKO!!! Potem jeszcze starsze to chlanie pod blokiem, plucie, patologia. Wieś i niech bachory się wyżywają na podwórku, a nie zatruwają życie normalnym ludziom, którzy pracuję, a nie tylko leżą i ciągną socjal, i grzmocą się bez kondoma. Na dzieci trzeba mieć warunki.

  9. Anna
    Odpowiedz

    Bezwzględnie więzienie 3 lata.

  10. Zoo
    Odpowiedz

    Mam to samo ale zrobię to inaczej.

    1. Funkcjonariusz Dariusz
      Odpowiedz

      Poszło zgłoszenie z IP kretynie.

      1. Grzech
        Odpowiedz

        Art. 227. Kto, podając się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskując błędne przeświadczenie o tym innej osoby, wykonuje czynność związaną z jego funkcją, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

        Uściślij jakim jesteś funkcjonariuszem ?
        I kto tu jest kretynem ?

      2. ???
        Odpowiedz

        Ale o co się pultasz???? Jeszcze nie wiesz co on zrobi?? Może ma dobry zamiar????jaki z ciebie funkcjonariusz???jak nie umiesz logicznie myśleć???

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy