Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Powinna być na kwarantannie, pojechała taksówką w odwiedziny do rodziców

Jedna z mieszkanek gm. Wohyń odpowie przed sądem za niestosowanie się do zaleceń służb sanitarnych. Kobieta pojechała taksówką w odwiedziny do rodziców.

W środę wieczorem radzyńscy policjanci pojechali do jeden z miejscowości w gminie Wohyń, aby skontrolować małżeństwo objęte kwarantanną. Jak się okazało, w domu przebywał tylko mężczyzna. Kobieta zaś nie zastosowała się do zaleceń inspektora sanitarnego.

27-latka, po wcześniejszej kontroli policji, zamówiła taksówkę i pojechała w odwiedziny do rodziców. Mundurowi ustalili, że podczas wizyty kobiety w domu rodzinnym przebywała tam także jej siostra z trójką małoletnich dzieci.

Materiały w tej sprawie zostaną przesłane do prokuratury. Kobiecie grozi kara w postaci wysokiej grzywny.

(fot. Policja)

27 komentarzy

  1. Maniek
    Odpowiedz

    30000 od razu bez żadnych spraw sądowych! Niech się bezmózgi nauczy!

  2. Js
    Odpowiedz

    Absolwentka „szkoły z TVPiS”. Kształcą nam całą rzeszę imbecyli.

  3. Grzech
    Odpowiedz

    Rodzina będzie z niej dumna jak się dowie, że ryzykowała ich zdrowiem. Chyba, że wszyscy reprezentują podobny poziom intelektualny.

  4. marianescu
    Odpowiedz

    Ręce opadają – setki ludzi karnie siedzi w domach, a takie „rodzynki” niweczyć mogą cały trud.
    Proponuję osoby które nie przestrzegają kwarantanny wpisywać na listę która upoważnia do zajęcia wyłącznie ostatnich miejsc w kolejce do lekarza czy szpitala.

  5. Rita
    Odpowiedz

    Dla mnie to idiotyzm że tydzień przed końcem kwarantanny pozwolono zabrać im dzieci

  6. Aaaa
    Odpowiedz

    Może dotarłoby do wszystkich łamiących kwarantannę, gdyby odpowiadali za próbę zabójstwa! Bo takie podejście jest równoznaczne z wydawaniem wyroku na zdrowie innych ludzi. Ręce opadają.

  7. grześ
    Odpowiedz

    Prezydent Filipin rozkazał strzelać do osób łamiących kwarantannę i utrudniajacych pracę służb .I problem łamiących kwarantanne rozwiazany bez najmniejszych kosztów ,jakichś tam aplikacji i zawracania głowy policji .Ale w „cywilizowanych ” krajach przecież to nie do pomyślenia .

  8. Jo
    Odpowiedz

    Jeśli rodzina wiedziała, że córeczka jest na kwarantannie i zgodziła się na odwiedziny to nie wiem kto tu jest większym idiotą.

  9. Antoni
    Odpowiedz

    Powinna jeszcze zapłacić za odkażanie taksówki

  10. pixi
    Odpowiedz

    No przecież jest aplikacja do monitorowania miejsca osób objętych kwarantanną , pewnie po telefonie …. Policja to nie wróżka , wiedzieli że łajza przemieszcza się .

    1. Piotrek
      Odpowiedz

      Tak, jest geolokalizacja. Z artykułu wynika, że stosują system mieszany – policja + apka. Klientka myślała, że po kontroli już może robić co chce, a tymczasem smart zdradził niecny czyn. Co ciekawe, smartfon trzeba mieć przy sobie bo ni z tego, ni z owego można dostać zadanie zrobienia sobie fotki poprzez aplikację. Na wykonanie zadania jest 20 minut, a później wiadomo…od 5 do 30 tys.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy