Dwa zdarzenia drogowe miały miejsce przed południem w okolicach przejścia dla pieszych na ul. Filaretów w Lublinie. Najpierw kierujący mazdą starszy mężczyzna, jadąc w stronę ul Jana Pawła II, stracił panowanie nad pojazdem.
W wyniku tego auto wpadł w poślizg, uderzyło w bariery i zatrzymało się na pasie zieleni. Jak się okazało, przyczyną utraty panowania miał być fakt, iż ze znajdującego się w kiepskim stanie technicznym auta oderwał się amortyzator.
Niebawem po drugiej stronie ulicy zderzyły się dwa samochody osobowe. Było to klasyczne najechanie na tył. Obaj kierowcy jechali w stronę ul. Zana. Kierujący seatem widząc znajdujące się na oznakowanym przejściu dla pieszych osoby zatrzymał się, aby umożliwić im bezpieczne pokonanie jezdni. Po chwili w tył jego auta wjechał kierowca renaulta.
W obu przypadkach podróżujące pojazdami osoby nie odniosły obrażeń ciała. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Występują niewielkie utrudnienia w ruchu.




(fot. lublin112.pl)
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To teraz niech odpowiada ten, co mu przegląd techniczny podpisał, bo zakładam, że ma taki aktualny. Zatem ile są warte te przeglądy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mialem taka mazdzine i nigdy na przegladzie nikt sie nie czepial zawieszenia. Tuleje, koncowki, lacznikinzawsze mialem w bdb stanie, amory trzymaly parametry i ogolnie nic nie sprawialo zlego wrazenia podczas jazdy. Do czasu az polecial mi amor… mechanik dobral sie do tematu i okazalo sie ze mocowania to jedna pazdziez, a kielichy nadawaly sie jedynie do spawania. A nic nie wzbudzalo podejrzen… kompletnie. Zeby sie tluklo, skrzypialo albi cos, a tu nic. I moze podobnie bylo w opisanym przypadku?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W mazdach gnije spód jak diabli. Niestety wiekszosc wlascicieli martwi sie najwyzej tylnymi nadkolami i progami, a powinni skontrolowac podluznice i kielichy czasami… Mialem taki sam samochod, i kiedy mialem jeszcze sile walczyc z rudą, oprocz estetyki, a moze i przede wszystkim, zająlem się poważnymi sprawami. Bo o ile zjedzone nadkole moze najwyzej powodowac ból oczu, tak gnijące elementy nośne i zawieszenie mize prowadzic do takich sytuacji jak powyzej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
mówiłem, daj dwie trytytki bo jedna może się urwać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak to jest jak dziady szrotami jeżdżą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Norma w Mazdach.
Kiedyś znajomemu w trakcie jazdy amortyzator wpadł do bagażnika. Nadwozie było jeszcze całkiem fajne, więc nie podejrzewał nawet, że kielichów już nie ma 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kubuś nie amortyzator tylko mocowanie amortyzatora tak jak heder to nie header he he
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Amortyzator to pewnie został wyrwany przy uderzeniu w krawężnik. Po prostu za szybko na mokrej nawierzchni. Opony niby bieżnik mają tylko w jakim wieku? Może już są twarde ze starości.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Amortyzator? Przypuszczam, że to tylna belka poszła w … tył. Bez amortyzatora da się jechać, tylko nieregularnie i wysoko buja, bez sprężyn niemiłosiernie trzęsie, oraz zdziera nadkola.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mazdy fajne so ale gnijo a francuzy sie palo i gaz wybuha i ledy podpalajo samochody.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jeszcze w podtytule….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mazda fajne auto, ale ta rdza … Miałem inny model, byłem mega zadowolony, ale korozja zjadała ją w oczach. Podobno nowe też takie są. Jak ten temat opanują to będą prawdziwe auta na lata, jak stare japończyki. Na ten moment bez znajomego blacharza czy lakiernika lepiej tę markę omijać.