Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Dzwonili z zaproszeniami na pokaz garnków. 35 tys. zł kary za natrętny telemarketing

Nachalny a czasami nawet natrętny telemarketing jest zmorą dla wielu posiadaczy telefonów. Firmy działające w ten sposób zaczynają być w końcu karane.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie sprawdzające wobec spółki Smak i Zdrowie z Warszawy, wcześniej działającej pod nazwą Philipiak, po licznych zgłoszeniach od konsumentów. Skarżyli się oni bowiem na natrętnych telemarketerów, którzy dzwonili do nich zapraszając na pokaz naczyń do gotowania marki Philipiak. Kusili też gwarantowanymi prezentami.

Wszczęte przez urząd postępowanie potwierdziło otrzymywane sygnały. Urząd ustalił, że firma Philipiak zlecała usługi marketingowe innemu przedsiębiorcy, który w jej imieniu dzwonił do konsumentów namawiając ich na przyjście na prezentację naczyń. Firma ta nie miała jednak zgody owych osób na tego typu kontakt. Tym samym spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów. Urząd nałożył na firmę Smak i Zdrowie karę finansową w kwocie 35 388 zł.

Jak tłumaczy Marek Niechciał, prezes UOKiK, każdy przedsiębiorca, który dzwoni do konsumenta w celach marketingu bezpośredniego lub zleca to innej firmie, powinien mieć na to jego wyraźną zgodę. Wynika to z art. 172 Prawa telekomunikacyjnego. Nie można o nią pytać na początku rozmowy. Zgodnie z prawem, trzeba wcześniej uzyskać zgodę klienta na taki kontakt. Konsument powinien wiedzieć komu, w jakim celu i w jakim zakresie jej udziela.

(fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne)

17 komentarzy

  1. Amadeusz
    Odpowiedz

    Śmiech na sali. Przecież na jednym „spotkaniu” zarabiają 10x więcej niż wymierzona „kara”. Takie wyroki tylko utwierdzą ich w przekonaniu, że warto kręcić biznes bo nawet jeśli spotka cię kara to będzie to, tak jak tutaj, zaledwie mały pstryczek w nos.

    Stosowna kara powinna wynosić przynajmniej 350 tys.

  2. Kupa
    Odpowiedz

    Zapraszam na pokaz dla zdrowia który odbędzie się w miejscowym domu kultury. Podczas pokazu otrzymają państwo prezent. Wiertarkę, suszarkę albo wibrator. Jak to nie chce pan?

    1. Jarek
      Odpowiedz

      To nie jest bezsens. Handel danymi osobowymi to biznes na miliardy PLN. Wystarczy, że nie doczytasz umowy, np z operatorem telefonii komórkowej, gdzie jest zapis, że po zakończeniu umowy, automatycznie zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych w dowolnym zakresie. I taki operator sprzedaje twoje dane osobowe firmie od garnków. Wszystko „legalnie”. Ostatnio zaraz po wypowiedzeniu umowy w PLAY zostałem zasypany „ofertami garnkowymi”.

  3. szczecho
    Odpowiedz

    takie przepisy są bzdurne, bo jak można uzyskac zgodę na telefon od kogoś przed wykonaniem tego telefonu? wysłać pytanie pocztą, to tak samo ktoś może uznać że sobie nie życzy takich wiadomości

    typowy polski bezsens

    a firme Philipiak to powinni ukarać za to że oszukuje, matka kupiła noże tej firmy miały być nigdy nie tępiące się a stępiły się w ciągu roku

  4. Sylwek
    Odpowiedz

    5-6 kompletów tych garnków i są na zero. Państwo teoretyczne.

  5. placek
    Odpowiedz

    Warto dodać, że decyzja nie jest prawomocna, więc nie wiadomo czy to zapłacą

  6. od czegoś trzeba zacząć
    Odpowiedz

    Wysokość kary pewnie zwróci się na jednym spotkaniu, na którym „naiwni” kupią oferowane produkty.
    Ale zawsze miło przeczytać, że cokolwiek „w temacie” się ruszyło 🙂

  7. Edek
    Odpowiedz

    Takie pokazy są świetne wyreżyserowane. Byliśmy z mężem na 2 takich. Na 1 z ciekawości jak to wygląda itd, wysiedzieliśmy się 4 godziny, głodni, zmęczeni, źli na siebie obiecując sobie ze nigdy więcej wróciliśmy do domu. Drugi był w Lubartowie, inna firma produkty podobne, ceny tak samo kosmiczne – poszliśmy bo obiecywali tablet. Mąż sam mnie namówił chociaż sam był takim spotkaniom przeciwny, ale tablet który miał być bardziej niż pewny. Spotkanie trwało 2 godziny a później każda para została zaproszona do stolika gdzie w bardzo namolny sposób proponowano wręcz wciskano produkty. Nie daliśmy się. W internecie te same produkty chodzą po 10%ceny przez nich proponowanej. Jedno wielkie oszustwo. Na koniec dostaliśmy tandetna kamerkę internetowa zamiast obiecywanego tabletu. W odpowiedzi na nasze pytanie gdzie jest tablet Pani odpowiedziała że to zabawka dla dzieci żeby mogły sobie rysować. Od tej pory jak tylko dzwoni natretny telemarketing od razu dodaje do czarnej listy. To działa tylko na emerytow

    1. Ba'al Zebûb
      Odpowiedz

      edek a jak ma na imię twój mąż, mariola, czy może danuta?

  8. Gerard
    Odpowiedz

    Żigolo ,cieszymy się że masz wszystko z górnej półki …ja w odróznieniu od ciebie mam wszystko z dolnej i też postanowiłem o tym poinformować zeby wszyscy wiedzieli ….tylko kogo to obchodzi ?

  9. żigolo
    Odpowiedz

    drogie, ale jak zepter jakość nieziemska. jak to się mówi, za jakość się płaci. Ja mam wszystko z górnej półki, i cieszę się, że cena idzie w parze z jakością.

  10. Zdrówko
    Odpowiedz

    A ja zrezygnowałem z telefonu stacjonarnego i dziwnym trafem przestali dzwonić.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy