Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Od lat walczą o normalną drogę. Obawiają się, że może dojść do tragedii (zdjęcia)

Mieszkańcy obawiają się, że przez fatalny stan ulicy nie będą w stanie dojechać do nich służby ratunkowe. Jak tłumaczą, ich starania o utwardzenie drogi od lat są lekceważone.

W piątek mieszkańcy ul. Kmiecej w Lublinie po raz kolejny mieli spore problemy z wyjazdem ze swoich posesji. Tym razem został on zablokowany przez śmieciarkę, która utknęła chcąc wyjechać na ul. Główną. Droga jest tak dziurawa i zniszczona, że ciężko się po niej poruszać w lecie, a po opadach deszczu czy też podczas roztopów niejednokrotnie jest to praktycznie niemożliwe.

Jak tłumaczą nam mieszkańcy, droga nigdy nie była w idealnym stanie, jednak przed laty nie było większych problemów czy to z przejechaniem, czy też z przejściem sucha nogą. W 2014 roku, kiedy budowano przedłużenie al. Solidarności, przez drogę przeciągany był kabel elektryczny. Potem zaczęły się problemy z błotem. Po interwencjach mieszkańców, którzy nie tylko nie mogli dojechać do swoich domów, a nawet dojść suchą nogą, nawierzchnia została doraźnie naprawiona.

Niebawem pojawiły się kolejne problemy. Ponad rok temu jeden z sąsiadów przekopał drogę chcąc zapewnić odpływ wody z jego działki. Nie dość że nawierzchnia została zniszczona, to na dodatek samochody wpadały w dziurę. Jak wyjaśniają mieszkańcy, to że mieszkają na peryferiach nie powinno oznaczać, że miasto nie zamierza przez lata zauważać ich problemu. Co więcej obawiają się o swoje bezpieczeństwo.

-Nam przecież nie chodzi o to, żeby budować tu drogę z prawdziwego zdarzenia. Chcemy tylko, żeby ta która jest została utwardzona co zapewni dojazd i bezproblemowe dojście do naszych mieszkań. Przypadek ze śmieciarką pokazuje, że gdyby doszło do pożaru, straż pożarna może nie być w stanie dojechać. A przecież wozy strażackie są o wiele cięższe niż śmieciarki. Niedługo dojdzie do tego, że nawet karetka tu nie wjedzie – wyjaśniał nam jeden z mieszkańców.

Jak dodają mieszkańcy, od wielu lat pomimo wysłanych licznych pism, zrobieniu dokumentacji zdjęciowej nie są w stanie wyegzekwować jakichkolwiek działań zarówno ze strony radnych dzielnicy jak też miasta.

(fot. nadesłane)

25 komentarzy

  1. Edek
    Odpowiedz

    Władze miasta mają w głebokim poważaniu grupkę mieszkańców jednej małej ulicy. Władze miasta doskonale potrafią liczyć, szczególnoe głosy. Lepiej sprzedać dobrą działkę deweloperowi i mówić że miasto się buduje. Lepiej zrobic za pieniądze na jedną małą ulicę jakąś słomianą inwestycje w centrum i liczyć głosy przy wyborach. Bo w centrum to każdy widzi a na wygwizdowie to tylko kilka osób niezadowolonych. Włodaże jiż nie raz pokazali gdzie mają interes niewielkich grup mieszkańców

  2. Anty bimmer !
    Odpowiedz

    Bimmer .. leki dzisiaj brałeś

  3. bimmer
    Odpowiedz

    Dobre.Harry to może załatwić,ale się w gacie:-)))

  4. PisDoo
    Odpowiedz

    Podobnie Laskowa

  5. Dd
    Odpowiedz

    Gdzie jest Harry on wam załatwi remont.

  6. Zxc
    Odpowiedz

    Jeżeli miasto wydaje zgodę na postawienie w danym miejscu budynku to musi na siebie wziąć zapewnienia infrastruktury na odpowiednim poziomie. Podatki przecież ci mieszkańcy płacą takie same, a poziom usług mają zdecydowanie gorszy.

  7. lo
    Odpowiedz

    trzeba nie bylo sie budowac na wsi

  8. Czlowiek
    Odpowiedz

    Przeca w tym roku robili te droge, wykorytwali i nawiezli sporo klinca, ona nie jest taka zla. Niech sie zajma lepiej wyrownaniem Mgielnej, utwardzeniem bocznej Glownej miedzy numerami 28 i 30, utwardzeniem konca Deszczowej od strony wschodniej (po robotach MPWiK piesi i samochody taplaja sie tam w blocie i nawoza je na ul. Glowna).

  9. Taki Tam
    Odpowiedz

    Kochana redakcjo 112 . Nie róbcie z siebie pośmiewiska bo w takimi profesjonalizmem dogonicie pudelka.
    To kierowca Janusz zawinił a nie droga .

    1. redakcja
      Odpowiedz

      Dziękujemy za radę. Miłego wieczoru.

  10. Asd
    Odpowiedz

    A kiedy ktoś zainteresuje się brakiem chodnika na Lubelskiej w Niemcach? Może jak któryś pieszy zginie w „tragicznym” wypadku?

    1. obywatel
      Odpowiedz

      Zapytaj tych, którzy nie chcą się zgodzić i ustąpić nieco ze swej działki. Tak tak- to twoi sąsiedzi.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia