W piątek, 6 listopada, Ogień Niepodległości dotarł do Lublina. Płomień został przywieziony z Kostiuchnówki na Ukrainie. Jego droga do stolicy województwa lubelskiego jest częścią wieloletniej inicjatywy, której celem jest oddanie hołdu poległym legionistom Józefa Piłsudskiego.
Lubelskie uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej. Następnie ogień został przeniesiony na Plac Litewski, gdzie stał się częścią obchodów poprzedzających 11 listopada.
Symboliczny płomień ma szczególne znaczenie historyczne. Jego źródłem jest cmentarz legionistów w Polskim Lasku pod Kostiuchnówką na Wołyniu. Spoczywają tam żołnierze, którzy zginęli podczas walk o niepodległość Polski.
To właśnie w okolicach Kostiuchnówki w lipcu 1916 roku rozegrała się jedna z największych bitew Legionów Polskich z wojskami rosyjskimi. Polscy żołnierze wykazali się ogromnym bohaterstwem, a ich walka na trwałe zapisała się w historii polskiej drogi do odzyskania niepodległości.
Za współczesną tradycją stoją harcerze z Hufca ZHP Zgierz. Każdego roku udają się na Wołyń, gdzie odwiedzają miejsca pamięci, porządkują mogiły i zapalają znicze. Następnie zabierają Ogień Niepodległości do Polski, przekazując go kolejnym miejscowościom.
Inicjatywa jest kontynuowana od 2000 roku i nawiązuje do przedwojennych sztafet organizowanych na trasie z Krakowa do Kostiuchnówki.
Lublin jest jednym z przystanków na tej wyjątkowej trasie. Finał zaplanowano na 11 listopada w Warszawie. Wówczas Ogień Niepodległości zostanie złożony na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza podczas centralnych obchodów Narodowego Święta Niepodległości.
Płomień, który dotarł do Lublina, jest nie tylko elementem patriotycznej uroczystości. To także przypomnienie o ludziach, którzy ponad sto lat temu oddali życie za wolną Polskę.
fot. Miasto Lublin
3 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech go tam od razu oddadzą. Znów pożoga ze wschodu, to jedyne co od nich dostajemy. My im wszelakie dobra i przywileje a oni nam ogień no pięknie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ogień, kojarzy się z podpaleniami… Oni chyba mają to w genach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
do DONIECKA mogli zawieźć… koniec terroryzmowi tych azov ss galizien bo to lubią palić żywym ogniem