W poniedziałkowe popołudnie, 2 listopada, władze Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ „Solidarność” w Lublinie odniosły się do śledztwa prokuratury dotyczącego wykrytych w organizacji nieprawidłowości. Jak już informowaliśmy, Prokuratura Okręgowa w Lublinie przedstawiła sześciu osobom zarzuty dotyczące nieprawidłowości przy organizacji szkoleń. Wśród nich znajduje się dwóch pracowników związku zawodowego, a także pracownik naukowy Politechniki Lubelskiej.
Chodzi o oszustwa polegające na wyłudzaniu mienia, pomocnictwo do oszustwa, poświadczanie nieprawdy, podrabianie dokumentów oraz naruszenie przepisów dotyczących ochrony danych osobowych. Ogólna kwota wyłudzonych w tej sprawie środków publicznych wyniosła 541 tys. złotych.
Najważniejszy wątek postępowania dotyczył wyjazdu na Sycylię, zorganizowanego latem 2017 roku w ramach projektu finansowanego ze środków Unii Europejskiej. Oficjalnie miało to być szkolenie skierowane do samorządowców, przedstawicieli organizacji pozarządowych oraz związków zawodowych. Uczestnikom postawiono wysokie kryteria rekrutacyjne. Tymczasem pojechali m.in. znajomi kierownika działu funduszy związku zawodowego, a także członkowie ich rodzin, w tym małoletnie dzieci.
Jak podkreślał dziś przewodniczący Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ „Solidarność” Ireneusz Pszczoła, odpowiedzialności za sposób zarządzania regionem, podejmowane wówczas decyzje oraz nadzór nad projektami nie można przerzucać wyłącznie na pracowników. Wykonywali oni bowiem swoje obowiązki i podlegali kierownictwu oraz nadzorowi ówczesnych władz.
– To na ówczesnych władzach regionu, w szczególności na poprzednim prezydium zarządu regionu, spoczywa odpowiedzialność za kierowanie organizacją, właściwy nadzór nad jej działalnością oraz zapewnienie zgodnego z prawem i przejrzystego gospodarowania powierzonymi środkami – mówił Ireneusz Pszczoła.
Przewodniczący stanowczo potępił wszystkie praktyki sprzeczne z prawem, uczciwością i wartościami, na których opiera się NSZZ „Solidarność”. Wskazał, że brak jego zgody na tolerowanie nieprawidłowości oraz potrzeba przywrócenia właściwych standardów zarządzania miały być głównymi powodami, dla których opowiadał się za zmianami we władzach organizacji. Podkreślił przy tym, że skierowanie aktu oskarżenia do sądu nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem winy, gdyż ostateczne rozstrzygnięcie o odpowiedzialności karnej należy do sądu.
– Zależy mi na tym, aby prawda została ustalona, a odpowiedzialność nie była przypisywana na podstawie zajmowanego stanowiska pracowniczego, lecz rzeczywistych działań, kompetencji i podejmowanych decyzji. Ubolewam, że sprawa dotycząca działalności regionu sprzed lat negatywnie wpływa na wizerunek całej Solidarności. Nie można jednak zapominać, że NSZZ „Solidarność” to przede wszystkim setki tysięcy uczciwych ludzi, którzy każdego dnia angażują się w obronę praw pracowniczych i działają na rzecz dobra wspólnego. Nie zgadzam się na sytuację, w której odpowiedzialność za sposób funkcjonowania regionu pod kierownictwem ówczesnych władz sprowadzana jest wyłącznie do działań pracowników, z pominięciem roli osób, które wówczas podejmowały decyzje i sprawowały nadzór – dodał Pszczoła.
Wspomniani pracownicy, którzy usłyszeli zarzuty, w dalszym ciągu są zatrudnieni w organizacji. Jak podkreślono, dobrze, rzetelnie i odpowiedzialnie wykonują swoje obowiązki. Władze Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ „Solidarność” w Lublinie poinformowały również, że nie identyfikują się z działalnością Fundacji Ruchu Solidarności Rodzin i nie biorą odpowiedzialności za podejmowane przez nią działania ani jej zobowiązania.
3 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak cię złapią za rękę, mów że to nie twoja ręka Teraz to modne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
raz sierpem raz młotem związkową hołotę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nikt nie POtępia nowego szefa prawicowej organizacji związkowej za kontakty z lewakami? Dobrał sobie nowy zarząd na zasadzie ,,ręka rękę myje” ze starych aparatczyków, członków starego zarządu, niejednokrotnie moralnie skompromitowanych. POPIS przewodnią siłą związków zawodowych!