Znakomity początek Startu i wyrównana walka
Spotkanie w lubelskiej hali Globus rozpoczęło się znakomicie dla gospodarzy. Janari Jõesaar zdobył osiem pierwszych punktów, wyprowadzając czerwono-czarnych na prowadzenie 8:0. Szybko jednak okazało się, że przyjezdni nie zamierzają pozwolić lublinianom na kontrolowanie przebiegu rywalizacji.
Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza odrobili straty, a następnie wyszli na prowadzenie. Obie drużyny prezentowały ofensywną koszykówkę, odpowiadając skutecznymi akcjami na kolejne trafienia rywali. Pierwsza kwarta zakończyła się remisem 22:22.
W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ większej zmianie. Walka toczyła się niemal punkt za punkt, a żadna z drużyn nie potrafiła wypracować wyraźnej przewagi. Nieco skuteczniejsi okazali się gospodarze, którzy wygrali tę część spotkania 23:20 i schodzili do szatni, prowadząc 45:42.
Jõesaar imponował skutecznością zza łuku
Po przerwie jednym z najważniejszych zawodników lubelskiego zespołu pozostawał Janari Jõesaar. Estończyk imponował skutecznością rzutów z dystansu, trafiając w całym spotkaniu aż osiem razy zza linii 6,75 metra. Ostatecznie zakończył mecz z dorobkiem 27 punktów, będąc najskuteczniejszym koszykarzem gospodarzy.
Dobrą dyspozycję w ofensywie prezentowali jednak również zawodnicy z Dąbrowy Górniczej. Goście konsekwentnie utrzymywali kontakt punktowy ze Startem, nie pozwalając gospodarzom na powiększenie przewagi.
Trzecia kwarta zakończyła się remisem 23:23, co oznaczało, że przed decydującą odsłoną lublinianie prowadzili 68:65. Wszystko wskazywało na to, że o końcowym rozstrzygnięciu zadecydują ostatnie minuty.
Decydująca kwarta dla MKS-u Dąbrowa Górnicza
Ostatnia część spotkania dostarczyła kibicom największych emocji. Obie drużyny walczyły o zwycięstwo niemal do ostatnich sekund, jednak w kluczowych momentach więcej skuteczności i zimnej krwi zachowali przyjezdni.
Koszykarze MKS-u zdobyli w czwartej kwarcie 31 punktów, podczas gdy gospodarze odpowiedzieli 21. Ta różnica przesądziła o końcowym rezultacie. Zespół z Dąbrowy Górniczej zwyciężył 96:89, przedłużając swoją zwycięską serię do pięciu spotkań.
Dla PGE Startu Lublin była to już czwarta porażka w pięciu rozegranych kolejkach. Podopieczni Wojciecha Kamińskiego po raz kolejny musieli pogodzić się z niekorzystnym wynikiem, mimo że przez znaczną część spotkania prowadzili z niepokonanym dotąd rywalem.
Najskuteczniejsi zawodnicy i statystyki spotkania
W ekipie gospodarzy najwięcej punktów zdobył Janari Jõesaar – 27. Drugim najskuteczniejszym zawodnikiem Startu był Miška, który zapisał na swoim koncie 17 punktów. Lottie dołożył 12, natomiast Put i Pelczar zdobyli po 11.
W drużynie zwycięzców wyróżnił się Kountz, zdobywca 24 punktów. Hall zakończył spotkanie z dorobkiem 16 punktów, a Hyatt i Lofton uzyskali po 15.
PGE Start Lublin – MKS Dąbrowa Górnicza 89:96 (22:22, 23:20, 23:23, 21:31)
PGE Start Lublin: Jõesaar 27, Miška 17, Lottie 12, Put 11, Pelczar 11, Williamson 6, Ramey 5, Ciechociński.
MKS Dąbrowa Górnicza: Kountz 24, Hall 16, Hyatt 15, Lofton 15, Peterka 12, Musiał 6, Boone 4, Woroniecki 4, Nagel, Piechowicz, Wojdała.
Sędziowie: Marek Maliszewski, Tomasz Szczurewski, Jakub Pietrzak.
Źródło: PGE Start Lublin