Sprawa rozpoczęła się od ogłoszenia o sprzedaży skrzyni biegów, na które odpowiedział zainteresowany klient. Za pośrednictwem portalu ogłoszeniowego skontaktował się z mieszkańcem powiatu garwolińskiego. Zadeklarował zakup automatycznej skrzyni biegów do Opla wraz z montażem, a telefonicznie uzgodnił również zakres dodatkowych napraw.
Samochód został dostarczony do warsztatu na lawecie. Po około tygodniu klient przyjechał po jego odbiór. Zapewnił, że ureguluje należność po krótkiej jeździe testowej.
— Mężczyzna wyjechał z warsztatu, jednak już do niego nie wrócił i nie zapłacił za wykonane naprawy — informuje kom. Małgorzata Pychner z Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.
Fałszywe dane utrudniały identyfikację
Postępowanie prowadzili funkcjonariusze Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną garwolińskiej komendy. Ustalili, że uszkodzony samochód kupiono na dane innej osoby. Numer telefonu wykorzystywany do kontaktu z pokrzywdzonym również był zarejestrowany na kogoś niezwiązanego ze sprawą.
— Konto na portalu ogłoszeniowym, którym się posługiwał, także okazało się fałszywe — przekazuje rzeczniczka.
Brak wiarygodnych informacji o kliencie oraz danych właściciela pojazdu utrudniał ustalenie jego tożsamości. Policjanci szczegółowo analizowali kolejne tropy.
— Kluczowy okazał się niewielki fragment wizerunku, który pozwolił powiązać 37-letniego mieszkańca Chełma z prowadzonym postępowaniem — wyjaśnia kom. Małgorzata Pychner.
Naprawiony samochód został sprzedany
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna zdążył sprzedać naprawionego Opla kolejnej osobie. Nabywca nie wiedział o związku pojazdu z przestępstwem.
37-latek usłyszał zarzut oszustwa. O jego odpowiedzialności rozstrzygnie sąd.
— Za oszustwo grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności — informuje rzeczniczka garwolińskiej policji.
Źródło: Policja Garwolin