Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

57-latek zatrzymany po wyłowieniu suma z jeziorka na Gocławiu. Został przymusowo wydalony z Polski

Policjanci z Pragi-Południe zatrzymali 57-letniego obywatela Ukrainy, który według ustaleń śledczych ma bezpośredni związek z wyłowieniem suma z jeziorka na warszawskim Gocławiu. Po przeprowadzeniu czynności mężczyzna został przekazany Straży Granicznej, a następnie przymusowo doprowadzony do granicy. Otrzymał także pięcioletni zakaz wjazdu do Polski i państw strefy Schengen.

fot. SG

Policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII przy ulicy Grenadierów podjęli działania natychmiast po pojawieniu się doniesień medialnych dotyczących wyłowienia suma z jednego z jeziorek na warszawskim Gocławiu. Do zdarzenia miało dojść kilka dni wcześniej.

Funkcjonariusze rozpoczęli ustalenia, które bardzo szybko doprowadziły ich do wytypowania osoby mogącej mieć bezpośredni związek ze sprawą. Niedługo później kryminalni zatrzymali 57-letniego obywatela Ukrainy.

Sprawa od początku wzbudziła duże zainteresowanie opinii publicznej, zwłaszcza po medialnych informacjach o wyłowieniu dużego suma z gocławskiego jeziorka. Policjanci zareagowali bez zwłoki, a ustalenie i zatrzymanie podejrzewanego mężczyzny nastąpiło w krótkim czasie od uzyskania informacji o sprawie.

Decyzja o przymusowym powrocie

Jak przekazała Straż Graniczna:

—Łamanie prawa na terytorium Polski zakończyło pobyt 57-letniego obywatela Ukrainy w naszym kraju. Wobec cudzoziemca funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Warszawie przeprowadzili postępowanie administracyjne zakończone wydaniem decyzji o zobowiązaniu do przymusowego powrotu.

Mężczyzna został zatrzymany 2 czerwca 2026 roku na terenie Warszawy przez funkcjonariuszy z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII. W toku czynności ustalono, że jego pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej stanowi zagrożenie dla porządku publicznego.

Dzień później, 3 czerwca 2026 roku, policjanci przekazali 57-latka funkcjonariuszom Placówki Straży Granicznej w Warszawie wraz z wnioskiem o wydanie decyzji powrotowej.

Zakaz wjazdu na pięć lat

Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności administracyjnych Komendant Placówki Straży Granicznej w Warszawie wydał wobec cudzoziemca decyzję o zobowiązaniu do powrotu. Nie określono przy tym terminu dobrowolnego wyjazdu.

Jednocześnie wobec mężczyzny orzeczono zakaz ponownego wjazdu na terytorium Polski oraz innych państw obszaru Schengen na okres pięciu lat.

Ze względu na charakter sprawy decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze Straży Granicznej doprowadzili 57-latka do drogowego przejścia granicznego w Dorohusku, gdzie nastąpiło przymusowe wykonanie decyzji i przekazanie cudzoziemca poza granice Rzeczypospolitej Polskiej.

Źródło: SG i Policja

26 komentarzy

  1. Boczek
    Odpowiedz

    Może w końcu czas wracać, macie nową jednostkę bandyty bandery niech was ratuje, za dobrze było we Polsce

  2. Brucce
    Odpowiedz

    Żadna przesada, dobrze wiedział co robi

      1. Jack
        Odpowiedz

        jak zaczną Polaków wydalać z Unii Europejskiej to nie będzie komu tam pracować

    1. lima
      Odpowiedz

      A teraz na front wschodni. 57 lat to jeszcze się łapie na poborowego. Jak wojna będzie trwała to szanse że za 5 lat wróci są niewielkie.

  3. Prezes mistrz
    Odpowiedz

    Wracajcie do siebie wojna już skończona

    1. Suma summarum
      Odpowiedz

      Może wrócić do Sum.

  4. Granda
    Odpowiedz

    Koszty poniósł? Zaraz wróci z drugim paszportem.

  5. Wdzięczność
    Odpowiedz

    Na front bander-synow !!!!!

  6. Grzech
    Odpowiedz

    I dobrze. Natomiast dziwne, że bandzior od dni afryki który pociął faceta w Lublinie tak nie odpowiada. Kolor skóry chroni?

  7. Gangster
    Odpowiedz

    Wiejski lud cieszy się bo pożywkę do komentów dostaje. Sporo mam wspólnego z nacją ukraińską I na podstawie zaledwie kilku lat historii widzę podobieństwo zagrywek w mediach oraz sytuacji z pożarami, które obecnie występują w Polsce. Takie zdarzenia były codziennością w tym niby państwie przed oficjalną agresją Rosji na ukraine.

  8. Jusz
    Odpowiedz

    gruba sprawa dla policjantów, prokuratorów i sędziów

  9. ASDER
    Odpowiedz

    w życiu nie zagłosuję na PIS

  10. kołomojski
    Odpowiedz

    skłócą nas nawet o rybe czego wy nie rozumiecie

    1. Fuujj
      Odpowiedz

      nie ma o co skłócać, bo jesteśmy skłóceni, ten bander owiec ka rakan maltretował żywą istotę i jeszcze jakieś szla uch y to nagrywały, od zwierząt się zaczyna,kto zwierzę malt retuje,będzie maltr etować też człowieka

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia