W ubiegłym roku w województwie lubelskim odnotowano 3 635 wypadków przy pracy, w których poszkodowanych zostało 3 661 osób. Co trzecie tego typu zdarzenie, gdyż 35,4% z nich, miało miejsce w zakładach zatrudniających od 50 do 249 osób. Poszkodowani najczęściej odnosili obrażenia w wyniku uderzenia w nieruchomy obiekt – 31,8%, uderzenia przez obiekt w ruchu – 18,4%, kontakt z przedmiotem ostrym, szorstkim lub chropowatym – 14,1%, poprzez obciążenie fizyczne lub psychiczne – 13,8%, uwięzienie lub zmiażdżenie – 6,5%, w wyniku przejawów agresji ze strony człowieka lub zwierzęcia – 2,8% jak też poprzez kontakt z prądem elektrycznym, temperaturą, niebezpiecznymi substancjami i preparatami chemicznymi – 2,6%.
W wyniku tego 1 216 osób doznało urazu, zwichnięcia lub skręcenia, 1 343 ran powierzchownych, 735 złamań kości, 141 urazów wewnętrznych a u 78 osób konieczna okazała się amputacja pourazowa. Jeżeli chodzi o umiejscowienie urazów doznanych w wyniku wypadków przy pracy, 39,2% z nich dotyczyło kończyn dolnych, 39,5% kończyn górnych a 8,2% głowy. Wśród przyczyn ubiegłorocznych wypadków, najczęściej pojawiało się niewłaściwe zachowanie się pracownika. Dotyczy to aż 58,8% ogółu zdarzeń. Niewłaściwy stan czynnika materialnego był przyczyną 11,9% wypadków, niewłaściwe posługiwanie się czynnikiem materialnym przez pracownika – 6,4% zaś niewłaściwa organizacja stanowiska pracy – 6,1%. Kolejnymi przyczynami były: niewłaściwe samowolne zachowanie się pracownika oraz niewłaściwa organizacja miejsca pracy.
Lekarze poszkodowanym w wypadkach przy pracy wypisali zwolnienia na łącznie 146 391 dni. Jest to wzrost w porównaniu do poprzedniego roku o 9,7%. Średnio każdy z poszkodowanych przez 40 dni był niezdolny do pracy. Biorąc pod uwagę staż pracy oraz wiek poszkodowanych, najczęściej wypadkom ulegały osoby pracujące od 16 lat wzwyż będące w wieku 35 – 44 lata. Ponad połowa wszystkich poszkodowanych w wypadkach przy pracy była zatrudniona na czas nieokreślony i pracowała w pełnym wymiarze czasu pracy. Jeżeli patrząc na grupy zawodowe, to najczęściej wypadkom przy pracy ulegali robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy, później specjaliści, technicy i inny średni personel zaś najrzadziej przedstawiciele władz publicznych, urzędnicy i kierownicy.
W województwie lubelskim z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych wypłacono 1 407 świadczeń. Średni koszt odszkodowania na jednego poszkodowanego wyniósł 4 179 zł.
(fot. pixabay)
2017-05-03 18:15:44
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„…. najrzadziej przedstawiciele władz publicznych, urzędnicy” – jak się nic nie robi, to trudno o wypadek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
DUZO WYPADKOW JEST TEZ W PLASTIC OMNIUM,ALE ZAKRYWAJA OCZY PRACODAWCY I WOLA ZWOLNIC PRACOWNIKA NIZ MU ZAPLACIC ZA SZKODY
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak sie zapiertala po 12, 15 godzin to dziwne ze dochodxi do wypadku. Najlepiej to nie spijmy tylko za pier…lajmy na panstwo….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Poszkodowani najczęściej odnosili obrażenia w wyniku uderzenia w nieruchomy obiekt – 31,8%” – na drodze to jeszcze rozumiem, że można wjechać w latarnię czy barierkę, ale żeby w pracy nie patrzyć gdzie się lezie?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a ile jest wypadków w których pracownik zostaje poszkodowany, idzie do lekarza i mówi że wypadek był poza miejscem pracy bo boi się o swoją pracę, znam wiele takich przypadków
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli więc najczęściej wypadkom ulegają niewykształcone młoty, to stanowiska te należy obsadzać technikami, magistrami i inżynierami.
Tak robią np. w Anglii, zatrudniają tam naszych absolwentów uczelni na zmywakach, segregowaniu śmieci i wszędzie tam gdzie rodowitemu Brytyjczykowi nie chce się pracować.