Kilka dni temu do komisariatu przyszedł 18-letni mieszkaniec gminy Stężyca. Miał ze sobą plecak, który znalazł na ul. Stawskiej w Dęblinie. Jak powiedział, plecak leżał przy drodze. Kiedy zajrzał do środka, okazało się, że była w nim pokaźna kwota pieniędzy, dokumenty oraz rzeczy osobiste.
Mając przypuszczenie, że ktoś go zgubił lub przez roztargnienie zostawił, postanowił przynieść plecak policjantom, by ci znaleźli jego właściciela.
Policjanci z Dęblina ustalili, że właścicielem zguby jest 41-letni mieszkaniec Ryk i jego żona. Jak się okazało to podczas rodzinnej przejażdżki rowerowej w trakcie postoju, zostawili plecak na poboczu. Kiedy ruszyli w dalszą drogę, zapomnieli go zabrać.
Jeszcze tego samego dnia właściciele plecaka zgłosili się do dęblińskiego komisariatu i szczęśliwie odebrali zgubę.
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No nie, ja na przejażdżkę rowerową też zawsze jeżdżę z wypchanym pieniędzmi plecakiem.
Kurła, co ci ludzie mają w głowach?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
99% pe dal arzy poruszających się po drogach publicznych nie bierze ze sobą mózgu ,zawsze to trochę lżej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziś 99% pedalarzy jeździ bez mózgu ,bo to zawsze jednak trochę lżej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jadąc na rower zawsze zabiera się dużo gotówki i tyle tobołów, że można zapomnieć o jakimś plecaku. Urzekła mnie ta historia, a jak było nigdy się nie dowiemy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy właściciel pokaźnej sumy pieniędzy również wykazał się poprawną postawą i dal młodemu 10% wartości znaleźnego? Jeśli nie, to bardzo ale to bardzo słabo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A 10% znaleźnego było?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taaa… było hehee. Zapewne pazerny gapa tuż po odebraniu plecaka przestał się interesować tym jak się on tam znalazł…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„…podczas rodzinnej przejażdżki rowerowej w trakcie postoju, zostawili plecak na poboczu” – taaa… jechać na przejażdżkę rowerową z większą kwotą kasiorki w plecaku, to staropolski zwyczaj. 😆