Trzy godziny trwała akcja gaśnicza w podlubelskiej Kalinówce, gdzie w płomieniach stanął warsztat samochodowy. Jak już informowaliśmy, ogień został zauważony w czwartek po godzinie 19. Początkowo płonął jeden ze znajdujących się na placu pojazdów.
Jednak płomienie bardzo szybko objęły kolejne, znajdujące się tuż obok auta, po czym rozprzestrzeniły się na warsztat. W momencie dojazdu na miejsce zdarzenia pierwszych strażaków, paliła się już elewacja budynku.
W akcji gaśniczej brało udział sześć zastępów straży pożarnej z Lublina, Świdnika, Piask i Wilczopola. Po opanowaniu sytuacji i ugaszeniu ognia, strażacy odłączyli też akumulatory oraz instalacje gazowe w znajdujących się na placu pojazdach.
Łącznie spaleniu uległo 13 samochodów: 6 całkowicie i 7 częściowo, do tego znacznemu zniszczeniu uległ budynek warsztatu. Straty zostały oszacowane na 250 tys. złotych.
















(fot. KP PSP w Świdniku, st. kpt. Dariusz Pruszkowski, st. asp. Bartłomiej Patralski, lublin112, wideo – lublin112)
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Własciele aut mieli pecha ,bo na pewno nikt nie odda kasy za spalone auta .Jedynie sprawę cywilną mozna zakładać włascicielowi warsztatu ,bo nie uwierze ze pokryje straty z własnej nie przymuszonej woli
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Końkurencja?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy ktoś wie kto odda pieniadze za te spalone samochody? Bo chyba nie OC
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Auto Casco jeśli te „bieda pojazdy” miały AC.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
prawdopodobnie OC warsztatu, wiekszosc takie ma, wiec powinni pokryc koszty. jesli to bylo z winy niedopatrzenia, to najwyzej beda z wlasciciela warsztatu sciagac, ale ci co oddali samochod na 99,9% dostana rekompensate