Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

103,5 godziny ciągłej pracy lekarza w jednym z lubelskich szpitali. Nieprawidłowości wykryli kontrolerzy NIK

Ponad cztery doby nieprzerwanie pełnił dyżur lekarz w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. Tak wynika z raportu pokontrolnego Najwyższej Izby Kontroli. Do Ministra Zdrowia skierowane zostały już wnioski w tej sprawie.

fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne

Najwyższa Izba Kontroli zbadała funkcjonowanie 16 szpitali wojewódzkich w całym kraju. Pod lupę wzięto placówki z: Branic, Częstochowy, Elbląga, Jeleniej Góry, Kielc, Krakowa, Konina, Lublina, Międzyrzecza, Rzeszowa, Starogardu Gdańskiego, Szczecina, Suwałk, Warszawy, Włocławka i Zgierza. Kontroli poddany został okres między 2021 a 2023 rokiem.

Z raportu wynika, iż w każdym ze skontrolowanych szpitali wystąpiły nieprawidłowości związane z udzielaniem świadczeń i gospodarką finansową. Najpoważniejsze dotyczyły nieudzielania pacjentom informacji, unikania wyboru kadry zarządzającej w konkursach, niewystarczającego poziomu zatrudnienia personelu lekarskiego i pielęgniarskiego oraz zbyt długich jego dyżurów.

Wśród zastrzeżeń inspektorów, określonych jako główne bariery i zagrożenia w funkcjonowaniu szpitali wojewódzkich wymieniono m.in.: brak klarownego podziału kompetencji pomiędzy szpitalami wojewódzkimi a powiatowymi oraz innymi uczestnikami systemu ochrony zdrowia czy też rozproszenie zadań kreatora systemu ochrony zdrowia.

Wskazano też na zbyt niską wycenę świadczeń zdrowotnych m.in. w zakresach takich jak geriatria, choroby wewnętrzne, rehabilitacja, psychiatria, opieka długoterminowa i położnictwo; odroczone w czasie nawet do 9 miesięcy rozliczanie przez NFZ świadczeń nielimitowanych oraz nadwykonań; niepewność w zakresie planowania wieloletniego ze względu na krótkoterminowe umowy z NFZ; brak środków finansowych na konieczne inwestycje w infrastrukturę techniczną, aparaturę medyczną, informatyzację oraz rozwój nowych technik diagnostycznych, a także rosnące koszty eksploatacji istniejących zasobów.

Uwagi dotyczyły też zasobów kadrowych, w szczególności chodzi o narastającą presję płacową pracowników medycznych, szczególnie lekarzy o deficytowych specjalizacjach, a także pielęgniarek, która wynika z niedoborów na rynku pracy. Problemem jest luka pokoleniowa, czyli zbyt mała liczba osób wkraczających do zawodu w stosunku do liczby osób osiągających wiek emerytalny i przechodzących na emeryturę.

NIK wskazuje, iż szpitale nie wywiązywały się również z obowiązku udostępniania pacjentom informacji dotyczących m.in. godzin udzielania świadczeń, możliwości i sposobie zapisania się na listę oczekujących na udzielenie świadczenia, trybu składania skarg i wniosków czy informacji na temat udogodnień dla osób niepełnosprawnych. Pomimo tych nieprawidłowości, pacjentom zapewniono jednak przejrzyste, oparte na kryteriach medycznych zasady kolejności dostępu do świadczeń medycznych.

Kontrola weryfikacji norm czasu pracy i obsady dyżurów przez personel lekarski wykazała, że w dwóch szpitalach wojewódzkich wystąpiło ryzyko dla zdrowia zarówno pacjentów, jak i samych lekarzy. Udokumentowano bowiem pełnienie przez lekarzy zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych kilkudniowych, nieprzerwanych dyżurów, co nie zapewniało im właściwego odpoczynku, a co za tym idzie stwarzało ryzyko popełnienia przez nich błędu lub bezpośrednio mogło zagrażać ich zdrowiu.

Kontrolerzy wskazali tu na Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. Św. Jana z Dukli w Lublinie, gdzie nie zapewniono należytego poziomu bezpieczeństwa zarówno dla pacjentów, jak i dla lekarzy, poprzez dopuszczenie do pełnienia nieprzerwanie dyżurów i udzielania świadczeń zdrowotnych przez personel lekarski. W kontrolowanym okresie sytuacje takie stwierdzono 12 razy na Oddziale Chirurgii Plastycznej. Lekarz świadczył nieprzerwanie pracę od 51,5 do 103,5 godzin.

Najwyższa Izba Kontroli w celu poprawy funkcjonowania systemu ochrony zdrowia oraz zwiększenie bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów, skierowała do Ministra Zdrowia kilka wniosków. Chodzi o podjęcie prac mających na celu zapewnienie koordynacji i optymalizacji wykorzystania bazy materialnej i kadrowej systemu opieki zdrowotnej; dokonanie przeglądu i oceny obowiązujących procedur wyboru kadry zarządzającej w samodzielnych publicznych zakładach opieki zdrowotnej jak też podjęcie działań legislacyjnych zmierzających do określenia w przepisach ustawy o działalności leczniczej maksymalnego dopuszczalnego nieprzerwanego czasu pracy personelu lekarskiego.

46 komentarzy

  1. Zuza
    Odpowiedz

    Nieźli tez są na Jaczewskiego. Pani doktor prowadząca potrafi o 12 wyjść z pracy, a jej pomocników czy tam rezydentów to już od 11 nie ma.

  2. Bu Bu
    Odpowiedz

    Zawodowy kierowca już by prawko stracił i mandat z 50 tys Bo jest zagrożeniem dla innych
    A lekarzyna nie wyspany jest okej Ciekawe ilu pacjentów przebadał i wystawił diagnozę w raz z lękami Czy nie naraził ich na itp itd

  3. Widz
    Odpowiedz

    Braki personelu o jedną sprawa, a godziny pracy to zupełnie druga. Dlaczego wielu lekarzy znika godzinę lub więcej przed końcem pracy? Spieszą się do prywatnych gabinetów… Jak chcieli wprowadzić obowiązkowe karty elektrownia, był krzyk i lament… Za kilka lat będzie tragedia. Średna wieku pielęgniarki to ok 50 rok życia. Lekarze wyjeżdżą, a to nowe pokolenie, to dramat… Tylko emigranci mogą wypełnić tą lukę, czy się komuś podoba czy nie. Tak od dawna dzieje się na zachodzie Europy.. Wygoda życia, mniej dzieci, a największa ilość emerytów przed nami i co roku więcej… Ochrona zdrowia tak jak bezpieczeństwo kraju, będą największymi wyzwaniami w najbliższej dekadzie.

  4. Rumun
    Odpowiedz

    W Szczekarkowie ma być odwyk im. Jarka

  5. Typ z pod dyb
    Odpowiedz

    Stał na baczność przy łóżku ziobry kiedy ten bezczelnie udawał że choruje i blokował miejsce ludziom naprawdę chorym

  6. Ja was proszę
    Odpowiedz

    Dobry żart. Te konowały śpią i jedzą. Godziny im lecą. Nic więcej. Co piąty może jest lekarzem z powołania i sumiennie podchodzi do swoich obowiązków. Reszta to nic nie warte persony zapychające wakaty.

  7. Tytan
    Odpowiedz

    Pff. Żaden wyczyn ja na bolcie i ubierze latam po 5 dni jak startuje w poniedziałek o 4 rano to kończę w piątek o północy potem krótka drzemka 6 h i dalej sobie latem do niedzieli 21 6 h snu i dalej czy się opłaca pewnie zobaczcie ogłoszenia na olx to wszystko prawda tysiąc dniówki to mało dajcie namiar na doktora dam biedakowi 500 w koperte

  8. Danka
    Odpowiedz

    OO kolejny prezent Banasia dla Tuska? Taśmy ze Chmalem pamiętamy.

  9. ..
    Odpowiedz

    Szacun dla lekarza , więcej takich doktoruw.

  10. Lek
    Odpowiedz

    Oczywiście że napewno lekarz spał na dyzurze skoro ciagnal go przez 4 doby. Zapewne nikt z komentujacych nie chcialby trafic pod skalpel kogos kto w ciągu 4 dob nie zmruzyl oka. Braki presonelu sa takie że dochodzi i dochodzic bedzie do takich sytuacji bo inaczej nie będzie żadnego dyżurnego przez co pacjenci pozostana zupełnie bez lekarza. Każdemu zazdrosnemu o zarobki odpowiem krotko, nikt nikomu nie bronil studiowac medycyny, robic specjalizacji i oczekiwac godziwej zaplaty za pracę w momencie gdy mamy coraz bardziej niedomagajace społeczeństwo przy coraz mniejszej ilosci kadr medycznych. Praca stresujaca jak cholera, można się zarazić wirusowym zapaleniem wątroby, hivem, uszkodzic kręgosłup a w ostatnich latach nawet doznac obrażeń z rąk niepoczytalnych tudzież nachlanych i nacpanych ludzi. Miód nie robota.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia