Zorza polarna, jaka pojawiła się w nocy z 19 na 20 stycznia była wyjątkowo silna, dzięki czemu można było ją obserwować nawet z terenu miast. Tak doskonałe warunki do obserwacji zdarzają się wyjątkowo rzadko i już wiadomo, że zjawisko było bardziej spektakularne od tego pamiętnego z 10 maja 2024 roku.
Kto przegapił i nie widział niezwykłego spektaklu barw na niebie, ma szansę jeszcze dziś. Choć już wiadomo, że zorza będzie słabsza to jednak warto wybrać się w teren. Tym razem koniecznie należy poszukać miejsc o odsłoniętym północnym horyzoncie oraz wolnych od sztucznego światła, czyli z daleka od ulicznych latarni.
Prognozy wskazują na utrzymywanie się silnej burzy geomagnetycznej, a tym samym zorza ma być widoczna w niemal całej środkowej Europie. Całość przyjmować będzie formę niskich łuków, pionowych promieni lub rozległych pojaśnień. Otrzymujemy już sygnały, że pierwsze krótkie, choć wciąż intensywne zjawiska pojawiają się na niebie.
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja tam widzę i czuję smog.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To słuchaj pana premiera i jego sług, nie pal w piecu byle czym ino zalecanym przez jego poprzednika chrustem.
A najlepiej nie pal wcale, szybciej osiągniesz stan ostatecznie stabilny. Co ulży społeczeństwu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niestety, było coś ledwo widać koło 18tej i tyle. Poniedziałkowa zorza to prawdziwa rzadkość nad Polską. Ta dzisiejsza nie była tak spektakularna.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A w Warszawie widać taką kolorową, tęczową.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A mi sie nie chce wychodzić z domu w taki siarczysty mróz, jeszcze by doszło do stanu stabilnego, jak u jakiego bezdomnego, albo „chorego” na alkoholizm, albo co…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie, w Warszawie nic nie widać , nie siej propagandy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to się nie ma co cieszyć , Słońce jest bombą termojądrową i atakuje ze wzmożoną energią
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wina Tuska