We wtorkowe popołudnie policja została powiadomiona, iż z jednego z lokali gastronomicznych przy ul. Okopowej wybiegł klient, który zamówił posiłek, zjadł i nie zapłacił. W pościg za nim ruszyła obsługa. Na miejsce skierowano najbliższy patrol.
W międzyczasie mężczyzna, który był ze znajomym, został zatrzymany na placu Kaczyńskiego. Kiedy na miejsce przyjechali policjanci, zaczął się agresywnie zachowywać. W pewnym momencie awanturnik źle się poczuł.
– Mężczyzna najprawdopodobniej dostał ataku padaczki. Od razu wezwano na pomoc zespół ratownictwa medycznego – wyjaśnia nam podinsp. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Ostatecznie agresor trafił do szpitala. Obecnie funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające. Policjanci wyjaśniają, że opuszczenie lokalu bez zapłaty to szalbierstwo. W tym przypadku definiuje się je jako wyłudzenie usług gastronomicznych z pełną świadomością ich odpłatności.
Za tego typu wykroczenie grozi areszt, kara ograniczenia wolności lub grzywna nawet do 5000 zł. Do tego dochodzi oczywiście obowiązek uregulowania zapłaty na rzecz lokalu.
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jedzenia żałują
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
aaaa liczyłem, że wpierdziel obskoczył
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zesr ał się w prymityw podrygujący i hooj z nim