Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Ze studni dobiegało gdakanie. Na ratunek kurze ruszyli strażacy

Oprócz ratowania ludzi, zadaniem strażaków jest też pomoc zwierzętom. Nie ma znaczenia, czy jest to sarna, krowa, czy też kot. Ostatnio wyciągali ze studni kurę.

fot. lublin112.pl/zdjęcie ilustracyjne

Z roku na rok Straż Pożarna notują coraz więcej interwencji. Przy czym te, związane z pożarami, to zaledwie 20 proc. wyjazdów. Strażacy jeżdżą do wypadków, usuwają skutki niekorzystnych warunków atmosferycznych, udzielają pomocy innym służbom, a nawet są wysyłani do działań o charakterze medycznym, szczególnie kiedy liczy się każda sekunda. Oprócz ludzi, ratują też zwierzęta.

Jedną z tego typu akcji prowadzili w poniedziałek strażacy z JRG w Chełmie i OSP w Żmudzi. Zostali zaalarmowani, iż na jednej z posesji w miejscowości Wólka Leszczańska do studni wpadła kura.

Z uwagi, iż studnia miała ok. 20 metrów głębokości, dotarcie do ptaka nie należało do prostych. Niezbędne było wykorzystanie technik linowych. Kura cała i zdrowa wróciła na podwórko i dołączyła do reszty stada. Właścicielowi polecono zaś dokładniejsze zabezpieczenie studni.

21 komentarzy

  1. Bloker
    Odpowiedz

    Tyle zachodu, a w niedzielę kura skończy w rosole.

    1. Figo Fago
      Odpowiedz

      No i dobrze się stało, inaczej rosołu by jeszcze z miesiąc nie jedli, a tu trzask-prask i w niedzielę rosół !

  2. JajaWmajonezie
    Odpowiedz

    Jak zawsze tylko na strażaków można liczyć 🥰oni pomagają każdemu . Szacun dla was !

    1. Czort
      Odpowiedz

      No przecież nie na kolesi w czarnych kieckach.

      1. rudypies wonn
        Odpowiedz

        za to na tych tęczowych możesz zawsze liczyć że cię pukną

    2. Emeryt Milicjant
      Odpowiedz

      Przed nimi bardziej zasłużona jest Policja, haha.

  3. Zwi
    Odpowiedz

    śmigłowca LPR nie zadysponowali ?

  4. walec x
    Odpowiedz

    Otóż to. Pierwsi do kury i kota. A jak trzeba do szerszeni to już nie ma kto.

    1. Lekarz ostatniego kontaktu
      Odpowiedz

      Zgłaszajcie następnym razem , że do gniazda po szerszeniach wlazła kura i nie może wyjść to przyjadą.
      Potem można udać zdziwionego, że jednak jakoś wylazła, a wróciły szerszenie których już tu wcześniej nie było 😀

    2. Mysza
      Odpowiedz

      Dokładnie to samo miałam napisać. Święte słowa, kotek, kura, itd. A do szerszeni zamów sobie firme na swój koszt. To nie jest w porządku.

  5. jaro gniady
    Odpowiedz

    A zapłacił za interwencję?

    1. Bon-żurek
      Odpowiedz

      Dostaną zaproszenie na rosół i to z makaronem.

  6. marten
    Odpowiedz

    Czy ktoś mógłby podać podstawę prawną ratowania kury ze studni czy kota z drzewa oraz niemożność usuwania latających owadów z domu prywatnego?
    Oraz logikę/koszty itp?

  7. witold janusz
    Odpowiedz

    To jest kura, Panie Generale!

  8. Taka prawda.
    Odpowiedz

    Następna interwencja będzie do żyda któremu wpadło do kanału 2 zł

  9. Frania (od prania)
    Odpowiedz

    Dobrze się dzieje, że prócz ludzi, ratują też zwierzęta.
    W tym przypadku jest 2w1 czysta kura, gotowa do rosołu, a i woda smaczniejsza,

  10. Lako
    Odpowiedz

    Wszystko fajnie, ale do usunięcia ula z domu nie przyjadą. Chyba, że się ich przekona, że istnieje zagrożenie dla życia lub zdrowia (człowieka, nie osy czy szerszenia). Inaczej odsyłają do specjalistów od usuwania uli.
    Tutaj też mogli odesłać do specjalisty od chodzenia po studniach.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy