Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Zamość: Nowe ustalenia dotyczące tragicznego wypadku. Bulwersujący brak reakcji świadków

Analiza zabezpieczonego monitoringu ujawniła, że po potrąceniu 74-letniego mężczyzny na ul. Reja w Zamościu nikt nie udzielił mu pomocy, a sprawca oraz świadkowie oddalili się z miejsca, nie wzywając służb ratunkowych. Żadna osoba w tej sprawie nie zadzwoniła również na numer alarmowy 112!

fot. Policja Zamość

W Zamościu na ulicy Reja doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia drogowego, w wyniku którego zmarł 74-letni pieszy. Jak wynika z ustaleń służb, został on potrącony przez kierującego hondą 36-letniego mężczyznę. Poszkodowany trafił do szpitala, gdzie mimo udzielonej pomocy zmarł. Kierowca odjechał z miejsca, a dopiero po pewnym czasie sam zgłosił się do komendy, informując, że potrącił człowieka.

Po przeanalizowaniu zgromadzonych materiałów dowodowych, w tym zapisów z monitoringów, śledczy potwierdzili, że pieszy znajdował się na wyznaczonym przejściu dla pieszych. Szczegółowa weryfikacja nagrań oraz dokumentacji pozwoliła na odtworzenie przebiegu zdarzenia. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zamościu. Tego samego dnia 36-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzut spowodowania zdarzenia drogowego ze skutkiem śmiertelnym.

Nagrania z kamer zlokalizowanych w pobliżu miejsca zdarzenia ujawniły również niepokojący brak reakcji ze strony innych uczestników ruchu. Widać na nich pieszych, którzy przechodząc chodnikiem, dostrzegają leżącego na jezdni mężczyznę, jednak po krótkiej chwili odchodzą, nie podejmując żadnej interwencji. Na ujęciach widać także kierowców omijających leżącego na drodze i kontynuujących jazdę, bez zatrzymania i bez powiadomienia służb.

Żadna z osób znajdujących się w pobliżu nie udzieliła poszkodowanemu pomocy ani nie zadzwoniła pod numer alarmowy 112. Dopiero patrolujący okolice funkcjonariusze Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego zauważyli leżącego na jezdni mężczyznę i podjęli działania kilka minut po zdarzeniu.

Służby przypominają, że świadek każdego zdarzenia drogowego ma obowiązek podjąć właściwą reakcję. W pierwszej kolejności należy zabezpieczyć miejsce zdarzenia, aby zapobiec kolejnym niebezpiecznym sytuacjom, a następnie bezzwłocznie powiadomić służby ratunkowe, dzwoniąc pod numer 112. W trakcie rozmowy operatorowi należy przekazać kluczowe informacje, takie jak lokalizacja, liczba osób poszkodowanych oraz widoczne obrażenia. Po zgłoszeniu trzeba w miarę możliwości udzielić pierwszej pomocy, o ile nie zagraża to bezpieczeństwu świadka. Obecność na miejscu do czasu przyjazdu służb i współpraca z ratownikami są niezbędne, aby działania były szybkie i skuteczne.

Brak reakcji świadków może znacząco wpłynąć na stan poszkodowanego. Każda minuta zwłoki obniża szanse na skuteczne ratowanie życia, dlatego odpowiedzialna postawa jest kluczowa. To od niej często zależy przebieg dalszych działań i możliwości udzielenia pomocy.

31 komentarzy

  1. PIS OK
    Odpowiedz

    a ten nibu kierowwiec co wrocil to on prawdziwy czy podmianka widac go na monitoringu?

  2. Franio
    Odpowiedz

    A to Ci niespodzianka.
    Zawsze, gdy pojawia się film ze zdarzenie to okazuje się, że:
    -pieszy przechodził prawidłowo a nie „wtargiwał”
    -pieszy przechodził po PdP, a nie obok (no bo z jakiej racji miałby iść nie po PdP, skoro już się do niego zbliżył)
    -samochodzista kłamał

  3. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Odpowiedz

    To jest normalny nowoczesny świat,gdzie człowiek jest niczym,ludzie jedynie umieją nagrywać telefonami itd, zresztą kiedyś zatrzymałem się na drodze krajowej koło Szczebrzeszyna,bo była kolizja groźna,to przyjechały dwa szczebrzeskie policjanta i powiedziały mi co ja tu robię,po co się zatrzymałem

  4. Franio
    Odpowiedz

    Przecież w tym wypadku już wszystko było ustalone w niecałą dobę.
    Pieszy wtargnął poza PdP tuż przed nadjeżdżający pojazd. Który nie dał rady wyhamować i nawet dostrzec, że kogoś rozjechał.
    Rodzina denata już zaczęła zbiórkę, żeby pokryć straty wyrządzone na Panu Samochodziście przez lekkomyślnego i nieodpowiedzialnego pieszego.
    I jeszcze jedno. Łatwiej zrzucić winę na pieszego, gdy ten jest pijany. Przypomnę, że to było podane już w nagłówku.

  5. Pawełek
    Odpowiedz

    A ja to bym nie chciał żeby mi pomagano.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Ja bym wolał nawet, żeby po mnie jeszcze parę razy przejechano. Na forum by napisano, że pieszych 8 razy rzucił się (wtargnął) pod koła.
      Tylko wpierw trzeba kamerki pozasłaniać. Prawda jakoś nie przyjęła się na tym forum.

  6. rudypies wonn
    Odpowiedz

    potencjalny zabójca 10 a świadkowie wszyscy po roku pudła. Wykonać!

    1. Kierowca z Felina
      Odpowiedz

      Właśnie dlatego, jak będą prosić świadków o zgłoszenie się na policję, nikt się nie zgłosi.

  7. Franio
    Odpowiedz

    Dziwne, że nikt po nim nie przejechał.

  8. Franio
    Odpowiedz

    Po raz kolejny okazało się, że trzeźwy samochodzista stwarza 1000 razy większe zagrożenie niż 100 pijanych menel na rowerach, czy nawet 1000 dziewczynek jadących na jednej hulajnodze.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy