Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Za pomocą siekiery zabił śpiącego brata i modlącego się ojca. Twierdzi, że jest po prostu złym człowiekiem

Oskarżony o podwójne zabójstwo 35-latek przed sądem oświadczył, że wszystko co się wydarzyło jest tylko jego winą. Ze szczegółami opowiadał przebieg zbrodni. Oznajmił jednocześnie, iż jest alkoholikiem, zaś ojciec i brat zawsze życzyli mu najlepiej i we wszystkim pomagali.

fot. lublin112.pl

W poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Zamościu rozpoczął się proces Bartłomieja B., oskarżonego o zabójstwo dwóch osób: brata i ojca. Zbrodnia miała miejsce 3 lipca ub.r. w miejscowości Zagumnie w powiecie biłgorajskim. Mężczyzna odpowiada również za ucieczkę ze szpitala psychiatrycznego, w którym był dozorowany przez funkcjonariuszy służby więziennej, jak też o kradzież dwóch samochodów.

Mężczyzna już na początku rozprawy przyznał się do wszystkich stawianych mu zarzutów. Oświadczył również, że chce złożyć wyjaśnienia w tej sprawie. Wskazał, że podczas przesłuchania w prokuraturze nie wyjawił całej prawdy. Zasłaniał się wówczas niepamięcią. Teraz stwierdził, że pamięta każdy szczegół z feralnego dnia.

Wskazał, iż wszystko co się wydarzyło, jest tylko jego winą. Natomiast wcześniejsza próba jej przerzucania na brata i ojca, kiedy to twierdził, że go gnębili, była kłamstwem. Dalej Bartłomiej B. chwalił swoich najbliższych za to, że zawsze życzyli mu najlepiej i we wszystkim pomagali.

– Jestem alkoholikiem. Zawsze za swoje błędy winiłem innych, nigdy siebie. (…) Ja po prostu jestem złym człowiekiem – mówił oskarżony.

Następnie przez kilkadziesiąt minut mężczyzna relacjonował wydarzenia z dnia, kiedy to dokonał podwójnej zbrodni. Tłumaczył, że poprzedniego wieczoru wypił kilka piw. Gdy obudził się nad ranem, spojrzał na śpiącego brata i poczuł wobec niego gniew. Poszedł po siekierę, zamachnął się i zadał nią 45-latkowi kilka ciosów w głowę. Następnie udał się do kuchni, gdzie zastał ojca przy porannej modlitwie. Klęczącego również zaatakował uderzając siekierą w głowę.

Po wszystkim rowerem udał się na stację paliw po alkohol. W trakcie jego spożywania postanowił, że o tym co zrobił powiadomi policję. Tak też uczynił. Zapewnił jednocześnie, że zarówno zabójstwa, jak też późniejszej ucieczki nie planował. Określił, że pomysł pojawił się nagle.

Gdy przebywał w szpitalu, udało mu się zdjąć kajdanki, jakie miał na rękach. Późniejsze śledztwo wykazało, że funkcjonariusze służby więziennej założyli je nieprawidłowo. Były zbyt luźne, a na dodatek zablokowane, aby się nie zaciskały podczas operowania nimi. Kiedy osadzony oswobodził dłonie, to samo uczynił z nogami. Następnie wyjrzał na korytarz, gdzie dostrzegł śpiącego na krześle strażnika. Po cichu udał się do łazienki i przez okno wydostał się z budynku. Potem pieszo czy też skradzionymi autami przemieścił się na Podkarpacie. Chciał dostać się na Ukrainę.

Bartłomiejowi B. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

18 komentarzy

  1. 3 lata jak dla brata
    Odpowiedz

    Nie osądzajmy go surowo, on jest po prostu alkoholikiem.

    1. xDee
      Odpowiedz

      trzeba mu jeszcze rente z urzedu dać z powodu przewlekłej choroby i niezdolności do pracy

      1. J. Bielecki
        Odpowiedz

        Uważam, że uznanie alkoholizmu za chorobę było i jest wielkim błędem.
        Alkoholików zamiast karać surowo, niańczy się w szpitalach na nasz podatniczy koszt.

      2. Tak będzie
        Odpowiedz

        Renta alkoholowa, niby niewiele, ale zawsze coś. No i wsparcie psychologiczne, pewnie mu teraz ciężko.

  2. 666
    Odpowiedz

    Ojciec modlil sie wiec gadal z bogiem. I co? Ten go jie obrobil? Przeciez podobno ten buk wszystko widzi??? Czyli wiara to sciema

    1. Polska bieda
      Odpowiedz

      Był oczekiwany. Walka ze śmiercią to unikanie spotkania z Najwyższym.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy