Przed kilkoma dniami policjanci zostali zaalarmowani o kradzieży samochodu. Warte około 25 tysięcy złotych auto zniknęło w nocy z parkingu przy szpitalu w Rykach. Sprawą zajęli się ryccy kryminalni.
Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze ustalili, kto może stać za zniknięciem pojazdu. Co więcej, cały czas miał się on poruszać skradzionym oplem. Penetracja terenu przyniosła zamierzony skutek.
Wieczorem na ulicy Żytniej, a więc tej samej, skąd samochód został skradziony, kryminalni zauważyli nadjeżdżające auto. Siedzący za kierownicą 33-letni mieszkaniec powiatu ryckiego został zatrzymany. Okazało się, że ma on sądowy zakaz prowadzenia pojazdów jak też cofnięte uprawnienia do kierowania. Podczas przeszukania jego miejsca zamieszkania policjanci znaleźli również marihuanę.
Mężczyznę osadzono w policyjnej celi. Następnego dnia usłyszał on zarzuty dokonania kradzieży samochodu osobowego, posiadania środków odurzających oraz kierowania samochodem osobowym pomimo orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz decyzji o cofnięciu uprawnień do kierowania. Grozi mu do 5 lat pozbawiania wolności.

14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Opel to nie samochód to produkt samochodowopodobny.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wyrwać chwasta raz a dobrze, nie chcę aby moje podatki szły na utrzymywanie takiego patola i nieroba w zakładzie karnym
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe czy pójdzie siedzieć, chociaż wątpliwe. Powie , że to było chwilowe pożyczenie pojazdu.