W sobotę, po godzinie 15, służby ratunkowe zostały zaalarmowane o pożarze w wieżowcu przy ul. Króla Rogera w Lublinie. Z okien mieszkania na drugim piętrze budynku wydobywały się kłęby dymu. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
W międzyczasie sąsiedzi dobijali się do drzwi, jednak nikt nie odpowiadał. Podejrzewano, że domownikom mogło się coś stać. Strażacy od razu podjęli decyzję o ich wyważeniu.
Jak się okazało, przyczyną zadymienia był… pozostawiony na kuchence obiad. W środku zaś nikogo nie było. Na szczęście sytuację udało się opanować, a tym samym ogień nie zdołał się rozprzestrzenić i objąć całego mieszkania.
(fot. lublin112.pl, nadesłane – Paweł)
9 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na obiad miał być kotlet pożarski.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy wiecie kim był Król Roger?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Opera Karola Szymanowskiego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Królem on był
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
U Zuzy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zuza i nowy bolec , dlatego zapomniała o wszystkim ekscytacja nad gałą wygrała
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i co z futryną weszliście jak to robicie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zadzwoń to zobaczysz;)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba ul. Królika Rogera.