Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wojewoda lubelski stanął przed sądem po doniesieniu przez radnego. Poszło o krzyż

Zniknięcie krzyża z Sali Kolumnowej urzędu wojewódzkiego wywołało szereg kontrowersji. Z czasem sprawa ucichła, jednak pozornie. Nie dawało to spokoju jednemu z radnych. Co ciekawe, nie z naszego regionu, lecz z województwa dolnośląskiego. Podał on wojewodę do sądu.

fot. lublin112.pl

Przed sądem rozpoczął się proces Wojewody Lubelskiego Krzysztofa Komorskiego. Zasiada on na ławie oskarżonych, odpowiadając za przekroczenie uprawnień oraz obrazę uczuć religijnych. Sprawa dotyczy pierwszych dni jego urzędowania na tym stanowisku, a dokładnie zdjęcia krzyża z Sali Kolumnowej.

W ostatnich dniach grudnia 2023 roku spotkał się on z dziennikarzami, przedstawiając szczegóły związane z początkiem jego pracy w urzędzie. Jak wyjaśniał, rozmawiał już ze wszystkimi bezpośrednimi współpracownikami, podpisał rozporządzenie o zakazie używania fajerwerków w okresie świątecznym, nie zgodził się też na zawieszenia punktu recepcyjnego w Hrubieszowie.

Na spotkaniu w Sali Kolumnowej dało się zauważyć, iż ze ściany zniknął krzyż, pojawiły się za to unijne flagi. W tym przypadku, jak podkreślał wojewoda, nie jest to żaden happening polityczny, lecz dla niego, jako urzędnika, normalna czynność.

– Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. To standardowe i rutynowe działania, jakie mi przyszły do głowy. Jest to miejsce, gdzie odbywa się najwięcej publicznych spotkań, zaglądają tu zagraniczne delegacje, a więc ta fluktuacja międzykulturowa jest największa. Nie mam zamiaru wydawać żadnego rozporządzenia o zakazie krzyża w urzędzie. Po prostu wchodząc tu, pierwsze co się rzucało w oczy, to ten krzyż. A nie powinien to być najważniejszy element w tej sali – wyjaśniał Krzysztof Komorski.

Wywołało to oburzenie wielu polityków. Przemysław Czarnek z PiS określił zdjęcie krzyża mianem „chrystianofobii na fali wznoszącej”, jako „prezent od Pana Komorskiego na Boże Narodzenie”. Dodał też, aby ludzie patrzyli i wyciągali wnioski, a fala szybko opadnie. Całość skwitował też hasłem „Barbarzyńcy w natarciu”.

Przedstawiciele Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego zaznaczali, że krzyż z Sali Kolumnowej nie trafił do żadnego magazynu, lecz dalej wisi na ścianie, również w godnym miejscu, lecz w innej sali urzędu. Sam Komorski dodał, że krzyże wiszą w całym urzędzie, w tym również w jego gabinecie. Podkreślał, iż jest katolikiem, dodał jednak, że urząd zasługuje na jedną – jedyną salę bez żadnych symboli oprócz barw narodowych naszego kraju oraz symbolu Unii Europejskiej.

Z czasem sprawa ucichła, jednak pozornie. Jak ustalili dziennikarze Radia Tok FM, krzyż nie dawał spokoju jednemu z radnych. Co ciekawe, nie z naszego regionu, lecz z województwa dolnośląskiego. Mowa o Tytusie Czartoryskim z PiS, który złożył doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przez wojewodę przestępstwa. Śledczy po zapoznaniu się z okolicznościami uznali, że nie ma tu mowy o czynie zabronionym.

Decyzja ta została jednak zaskarżona do sądu. Ten wskazał, że nie sprawdzono wszystkich okoliczności i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. Prokuratura ponownie jednak odrzuciła wniosek. Wówczas do sądu wpłynął prywatny akt oskarżenia. Ujęto w nim, że wojewoda swoim zachowaniem obraził uczucia religijne innych osób, jak też znieważył publicznie przedmiot czci religijnej. Zgodnie z kodeksem karnym, grozi za to kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Krzysztof Komorski w rozmowie z TOK FM podkreślił, że zarzuty są absurdem i mają podłoże typowo polityczne. Przypomniał, że krzyż nie został usunięty, gdyż cały czas wisi w urzędzie w godnym mu miejscu. Zmieniła się tylko jego lokalizacja. Ujawnił jednocześnie, że spotkał się przez to z atakami nienawiści i przemocy. Podpalono śmietnik pod jego domem, a żonie – w prywatnych wiadomościach – grożono i straszono. Wojewoda złożył już zeznania w sądzie. Orzeczenie w tej sprawie powinno zapaść na początek października.

43 komentarze

  1. obserwator
    Odpowiedz

    Jestem katolikiem i osobą wierzącą ale moim zdaniem to faktycznie urząd nie jest miejscem kultu religijnego i nie powinno w nim być symboli żadnej wiary a co najwyżej tylko ew. symbole narodowe. Rozumiem to, że wyznawca innej wiary albo nawet ateista jako petent urzedu może się czuć co najmniej niekomfortowo w sytuacji w której przychodzi do urzędu załatwić sprawę świecką a jest narażony na taką symbolikę. To jest delikatnie mówiąc nie jest w porządku wobec takich osób i niewątpliwie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego jako że nasze społeczeństwo to nie tylko wyznawcy wiary rzymsko-katolickiej. Musimy jako społeczeństwo sie nawzajem szanować i to na każdej płaszczyźnie a więc również i wiary oraz swobody wyznania.

    1. miejscowy
      Odpowiedz

      Taki z ciebie katolik, jak z tygodnika powszechnego.

  2. werh
    Odpowiedz

    Wiadomo komu przeszkadza Krzyż. Strefa Gazy. Dzieci umierają z głodu

  3. Huka56
    Odpowiedz

    Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy. Sądy sądami, a sprawiedliwość boska osądzi sprawiedliwie.

    1. ???
      Odpowiedz

      Co to ten bóg? O co chodzi?

  4. J
    Odpowiedz

    Może i w jego mniemaniu słusznie zdjął,bo bał się żeby mu ślepiów nie wypaliło.

  5. Twoje morale / Twoje widzi mi się
    Odpowiedz

    BARDZO NIEŁADNIE POSTĄPIŁ i nawet nieprzeprosił,
    a PRZECIERZ OCHRZCZONY był,
    a jeśli nie był: -to niech to publicznie przyzna (-że dlatego tak postąpił)
    i NIECH OGŁOSI: -kim jest (jego wyznanie religijne, sekta, światopogląd)
    jeśli jest NIKIM – może agnostykiem -NIECH TEŻ TO OGŁOSI,
    możliwe również, że pragnie Innym zrobić „na złość” ,
    bo może kiedyś był niedoceniany -A TERAZ JEST „KIMŚ”

    1. Jakub
      Odpowiedz

      sądzę, że TAKI MIAŁ NAKAZ od zwierzchników
      lub od SWOJEJ PODŚWIADOMOŚĆI

  6. GIT Z TATAR
    Odpowiedz

    Niech to Jaworowicz rozstrzygnie i ich pogodzi

  7. As
    Odpowiedz

    Jak dla mnie wojewoda bardzo rozsądnie to wytłumaczył.Specyfika urzędu jest taka a nie inna,tej sali szczególna,wszyscy którzy chcą łącznie z wojewodą mają krzyże w swoich gabinetach.Ufam ,że jeżeli w UW pracuje jakiś np obywatel polski pochodzenia dla przykładu syryjskiego ,będący muzułmaninem, może mieć w swoim pokoju symbol właśnie tej religii.Czarnek jak zwykle szuka poklasku budując kontrowersje tam gdzie ich niema.

  8. QWQW
    Odpowiedz

    Proponuję rozwiązanie salomonowe.
    Obok krzyża trzeba nawieszać innych symboli religijnych.
    Menora, pentagram, półksiężyc z gwiazdą, krzyż ośmioramienny, itd.
    Każdy znajdzie coś dla siebie.
    Niektórym się bardzo nudzi za pieniądze podatników.

    1. Fryta
      Odpowiedz

      I durszlak – pastafarianie też nie mogą czuć się opuszczeni.

  9. słuchaczka Radia M
    Odpowiedz

    krzyże są wszędzie: na rogatkach ulic, sieć komórkowa, apteki, itd….
    POWINNI TEGO ZABRONIĆ;
    to symbol zarezerwowany wyłącznie dla wiary

  10. Widz
    Odpowiedz

    POLSKA TO KRAJ ŚWIECKI ! Tak mówi KONSTYTUCJA! Polska jest też wielowyznaniowa… Wystarczy, że konkordat jako danina jest oddawana jak w średniowieczu do Watykanu… Kościół jakoś gorliwie nie wspierał i nie pomagał ofiarom księży..! Wręcz przeciwie! Kościół Polski to korporacja, którą rządzą zyski i poparcie polityczne… Tylko gdzie w tym nauki Chrystusa, przykazania, tolerancja i empatia? Obłuda i zakłamanie, słabego, sprzedajnego kościoła…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy