Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Właściciel biura podróży zapewnia, że nie organizował tragicznej w skutkach pielgrzymki. Wskazuje, iż sprzedaje wycieczki lubelskiej firmy

W czwartek właściciel firmy "U Brata Józefa", która ma odpowiadać za tragiczny w skutkach wyjazd do Medjugorie poinformował, że nie jest organizatorem wycieczek. Wskazał, iż jedynie sprzedaje produkty lubelskiego biura podróży. To z kolei zapewnia, że nie ma z tym wyjazdem nic wspólnego.

Spore poruszenie wywołała dzisiejsza informacja, iż organizator pielgrzymki do Medjugorie, której uczestnicy ulegli wypadkowi w Chorwacji, działał nielegalnie. Urząd marszałkowski województwa mazowieckiego wskazał, że warszawska firma „U Brata Józefa” nie posiadała wymaganego prawnie wpisu do rejestru organizatorów turystyki. To oznacza, że klienci m.in. nie są objęci gwarancją ubezpieczeniową.

Marta Milewska z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego wyjaśniała, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, aby biuro podróży mogło prowadzić działalność organizatora turystyki musi posiadać wpis do Rejestru Organizatorów Turystyki i Przedsiębiorców Ułatwiających Nabywanie Powiązanych Usług Turystycznych. Firma musi także mieć zabezpieczenie finansowe na wypadek niewypłacalności.

Tymczasem Jarosław Miłkowski właściciel firmy „U Brata Józefa” zapewnia, że nie był on organizatorem owej pielgrzymki. Tłumaczy, iż za wszystko odpowiadała jedna z sióstr zakonnych, on zaś jedynie jej pomagał. Jego rola miała polegać na załatwieniu ubezpieczenia dla uczestników wyjazdu oraz zorganizowaniu autokaru, którym pielgrzymi udali się w podróż.

Na stronie internetowej firmy „U Brata Józefa” znajduje się szereg propozycji pielgrzymek autokarowych do Medziugorie z licznymi terminami do końca roku. Ten fakt właściciel firmy tłumaczy tym, iż jest jedynie pośrednikiem w sprzedaży wycieczek, na co prawo mu pozwala.

W rozmowie z PAP wskazał, że od 2017 roku posiada umowę agencyjną z lubelskim biurem podróży Motyl i „od tego czasu z nimi podróżuje”. Jego rola polegać ma natomiast na „zbieraniu ludzi” gdyż „działa na zasadzie agenta”.

Otrzymaliśmy skan umowy agencyjnej, jaka została zawarta między firmą „U Brata Józefa” a biurem podróży Motyl. Wskazane w niej jest, że Jarosław Miłkowski miał sprzedawać w imieniu lubelskiego biura imprezy turystyczne oraz miejsca na tych imprezach. Wszystko w zamian za ustalaną indywidualnie prowizję. Została ona podpisana w dniu 1 sierpnia 2017 roku.

Lubelskie biuro podróży Motyl przyznaje, że zawarło z firmą „U Brata Józefa” taką umowę, co więcej firma ta pośredniczyła w sprzedaży kilku organizowanych przez przez nie imprez turystycznych na zasadzie agencyjnej. Jednak miało to miejsce we wcześniejszym okresie.

Właściciele lubelskiego biura podróży zapewniają, że ich firma nie ma nic wspólnego z pielgrzymką do Bośni i Hercegowiny, a tym samym nie ponosi odpowiedzialności za ten wyjazd. Co więcej w tym miesiącu Motyl nie organizował też żadnego wyjazdu do Medjugorie.

(fot. Policja)

40 komentarzy

  1. fytftf
    Odpowiedz

    a pielgrzymki jak są organizowane przez kościoły to też maja wpis??? na drodze też może w nich samochód wjechać i kto wtedy odpowiada?

  2. Barbara
    Odpowiedz

    U nas pod Łęczną też ci czarni agenci turystyczni z tym biurem współpracują od lat i dla nich zawsze wycieczka gratis a baranki boże płacą. Kiedy zrezygnujesz z wycieczki to ksiądz cię wyklnie a żeby kasę odzyskać to trzeba za nim długo się nachodzić. Tak było jak Covid się zaczął. Ksiądz tak chciał na wycieczkę do Gruzji jechać że pół roku kasę trzymał z nadzieją.

    1. taka prawda
      Odpowiedz

      Jak zwykle wysyp czerwonej zarazy.

      1. --
        Odpowiedz

        „czerwona zaraza” – bo opisała sytuację nie po twojej mysli??

  3. Żabkowy kustosz
    Odpowiedz

    Ciekawe co o tym myśli samozwańczy król Albani??

  4. X-X-X-X-X--X-X-X
    Odpowiedz

    Ja bym na miejscu właściciela pojechał teraz do Albanii i załatwił sprawę po lubelsku.

    1. ;)
      Odpowiedz

      tamten to ma miliony na dalsze życie „w zaświatach”, a ten to chyba raczej nie

  5. Wojtek
    Odpowiedz

    Aby sprzedawać wycieczki czy pielgrzymki to też trzeba posiadać „wpis do rejestru organizatorów turystyki i przedsiębiorców ułatwiających nabywanie powiązanych usług turystycznych” Tyle w temacie! Człowiek sam się pogrąża…

  6. panbuk
    Odpowiedz

    Skoro to pielgrzymi, to buk tak chcial, to powinni byc zadowoleni 🙂

  7. Kajfasz
    Odpowiedz

    Polska klasyka: 12 osób nie żyje i nie ma winnych 🙂 Idę o zakład, że nikt za to nie pójdzie siedzieć. Za zabijanie ludzi w ramach prowadzonej działalności gospodarczej nie dostaje się żadnej kary. To samo z ofiarami śmiertelnymi wśród pracowników w zakładach pracy. Przyjeżdża PIP i daje 500 zł mandatu.

  8. lima
    Odpowiedz

    Typowy biznes po „lubelsku” którego naczelną zasadą jest – „jakoś to będzie”. No i nie było. Teraz cwaniaczki próbują się wykpić od odpowiedzialności.

    1. alo
      Odpowiedz

      Paser od biżuterii też może powiedzieć „ja tylko sprzedaję a skąd ta biżuteria jest to nie moja sprawa”.

    2. Kasia
      Odpowiedz

      Czytaj człowieku ze zrozumieniem

      1. lima
        Odpowiedz

        Tam jest o pewnej umowie która niby jest a jej teraz niby nie ma. Taki „biznes po lubelsku”.

        1. err
          Odpowiedz

          jak jej nie ma? rozumiesz w ogóle co czytasz?

    3. Piotr
      Odpowiedz

      To wszystko kościółkowe

      1. Kasia
        Odpowiedz

        Piotr jak ciebie zabije jakiś naćpany bez moralnych zasad o których od 2000 lat uczy Kościół smarkacz to powiemy, że to wszystko antykościółkowe. Oki?

        1. Zadziwionyy
          Odpowiedz

          Szczególnie iumoralniają księża pedofile i ich bardziej świadomi szefowie biskupi

    4. ścigacz
      Odpowiedz

      Typowe dla nowej matury czytanie ze zrozumieniem. Akurat lubelska firma nie ma z tym nic wspólnego.

      1. lima
        Odpowiedz

        Aleś ty chłopie naiwny. A po kiego wała ta umowa.

        1. ??
          Odpowiedz

          czytałeś artykuł czego ona dotyczyła??

        2. Zadziwionyy
          Odpowiedz

          Przykrywką dla tego brata Józefa.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy