Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wiceminister edukacji narodowej w Biłgoraju: Szkołę czeka szereg zmian, uczniowie mają być przygotowani do życia

Zakaz korzystania z telefonów komórkowych, więcej zajęć praktycznych, wzmocnienie podstawowych kompetencji uczniów czy też większy nacisk na komunikację. To tylko część zmian, jakie już niebawem mają zostać wprowadzone w polskich szkołach.

fot. Kuratorium Oświaty w Lublinie

W poniedziałek, 23 marca, w naszym regionie gościła wiceminister edukacji narodowej Katarzyna Lubnauer. W ramach ogólnopolskiej trasy informacyjnej „Kierunek: Kompas Jutra” odwiedziła Szkołę Podstawową nr 1 im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Biłgoraju. Jest to element procesu konsultacyjnego zmian programowych, jakie zaplanowano w polskich szkołach. Reforma stawia na nowoczesne kompetencje, sprawczość ucznia, dobrostan oraz nowe podstawy programowe w postaci edukacji obywatelskiej i zdrowotnej, a jednocześnie zakłada stopniowe odchodzenie od pamięciowego przyswajania faktów.

W wydarzeniu uczestniczyło 300 nauczycieli i dyrektorów z licznych szkół z całego województwa lubelskiego. Na uczestników czekała prezentacja założeń reformy, praktyczne informacje o zmianach, panel dyskusyjny oraz warsztaty. W pierwszej kolejności Katarzyna Lubnauer przypomniała, że planowane zmiany mają zostać wdrożone już 1 września 2026 roku, a więc wraz z nowym rokiem szkolnym. Zapewniała przy tym, że będą one wprowadzane stopniowo. Niektóre z nich już zaczęły funkcjonować.

W tym roku reforma obejmie przedszkola oraz klasy pierwsze i czwarte szkół podstawowych. W przyszłym roku zmiany mają objąć również szkoły ponadpodstawowe. Jak podkreślała wiceminister, polska szkoła powinna być wymagająca, ale także inspirująca i przyjazna uczniowi. Wyjaśniła, że zmiany są konieczne, ponieważ pod względem poziomu wiedzy uczniów Polska znajduje się powyżej średniej 36 krajów OECD. Jednak jeśli chodzi o ciekawość poznawczą, poczucie przynależności do szkoły i dobrostan uczniów, polska szkoła plasuje się na końcu zestawienia.

Dlatego większy nacisk ma zostać położony na praktyczne umiejętności, czemu służyć będą m.in. zajęcia praktyczno-techniczne. Uczniowie poznają na nich podstawowe czynności, które kiedyś były powszechne, a dziś dla wielu stanowią wyzwanie – jak przyszycie guzika czy wbicie gwoździa. Coraz częściej bowiem zdarza się, że młodzi ludzie nie mają kontaktu z podstawowymi narzędziami czy czynnościami życia codziennego.

– Na każdym przedmiocie, poza wiedzą teoretyczną, pojawią się doświadczenia edukacyjne, czyli działania praktyczne, które sprawiają, że wiedza staje się głębsza i trwalsza – zaznaczyła Katarzyna Lubnauer.

Wśród kolejnych zmian wiceminister wymieniła m.in. wzmocnienie podstawowych kompetencji uczniów poprzez dodatkową godzinę lekcyjną, większą autonomię nauczycieli w doborze lektur, większy nacisk na komunikację i słownictwo w nauce języków obcych, a także rozwój edukacji medialnej, ekonomiczno-finansowej i klimatycznej.

Co istotne, w szkołach podstawowych ma zostać wprowadzony ustawowy zakaz korzystania z telefonów komórkowych – nie tylko podczas lekcji, lecz także w czasie przerw. Jak podkreśliła Katarzyna Lubnauer, wszystkie te zmiany mają lepiej przygotować młodych ludzi do życia oraz sprawić, by kończąc edukację mieli poczucie, że szkoła była wartościowym etapem ich rozwoju.

fot. Kuratorium Oświaty w Lublinie
fot. Kuratorium Oświaty w Lublinie

22 komentarze

  1. Kali
    Odpowiedz

    Przeciez to szkolnictwo to kreują koszerni z matrioszka mi i kiełbasą w cebuli z kartofel sałaten. Polskie społeczeństwo ma być ciemne służalcze i wyrobnicze. Mam dziecko w wieku przedszkolnym i jest totalna wyjbka w systemie edukacji. Dzieci całymi dniami tylko oglądają bajki siedzą na dworze i śpią. Jakby człowiek sam nie poświęcał czasu to nie wiem czy by mówiło i myślało jakby zaufać temu systemowi. A jak zadzwoniłem do kuratorium oświaty powiedziałem że mam potwierdzone przez psychologa że moje dziecko jest intelektualnie wyżej o 3 do 5 lat niż jego rówieśnicy i zapytałem czy nie ma jakieś instytucji albo programu który wspiera takie dzieci to mi pani z kuratorium powiedziała że w placówkach jest wszystko robione zgodnie z programem i po co mi takie inteligentne dziecko. I jako przykład podała mi bardzo inteligentne dziecko sprzed lat i skwitowała słowami że nie chce Pan wiedzieć co z tego dziecka wyrosło. Także pytam komu to służy i kto chce żeby Polacy byli ciemną masą i czy aż tylu sprzedawczyków narodu siedzi na decyzyjnych stanowiskach. Kiedyś było zaangażowanie nauczycieli był poziom wiele prac i zajęć teraz jak chcesz żeby pracowali z twoim dzieckiem to zrzuta na warsztaty i przyjeżdża kobita na godzinę i coś nabazgrze z łaski z zegarkiem w ręku żeby nie przekroczyć czasu za który ma zapłacone. Albo organizują wycieczkę do Maca gdzie można pojechać z dziećmi do zoo albo na zamek żeby się czegoś nauczyły. Kurła co tu jest grane

  2. TrollBagiennyPrzydenny
    Odpowiedz

    Boooże znów ta tępa babsko z przekazem dnia… won!

  3. Qwerty
    Odpowiedz

    Ale jej siedzenie rozsadziło.

  4. ngawa
    Odpowiedz

    Ja pierdziele, ale maska! A jaka kolubryna?!

  5. Wyborca KO
    Odpowiedz

    Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.

    1. Golec (czyt. Bolec)
      Odpowiedz

      Tak tak, zwłaszcza (były już) prezydent Komorowski.

    2. Marek
      Odpowiedz

      PRECZ Z KOMUNĄ I SŁUGUSAMI PUTINA. PRECZ Z LEWICA

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia