Prowadzone w sobotę poszukiwania mężczyzny, którego rzeczy osobiste zostały znalezione na brzegu Wieprza w Dęblinie, nie przyniosły efektu. Rzekę przeczesywali strażacy, policjanci i żołnierze. W akcji poszukiwawczej wczoraj brał udział również policyjny śmigłowiec, a także strażacy z PSP Ryki, OSP Masów Dęblin, OSP Stężyca oraz OSP Ryki.
W niedzielę o godzinie 8 akcja poszukiwawcza została wznowiona. Policjantów wspierają strażacy oraz żołnierze. W poszukiwaniach bierze udział kilkadziesiąt osób. Na miejsce udali się również strażacy z Lublina. Poszukiwania będą wspierane przez płetwonurka.
Jak przekazał wczoraj portal tudeblin.pl, rzeczy znalezione na brzegu rzeki mogą należeć do studenta Lotniczej Akademii Wojskowej.
(fot. wideo nadesłane)
3 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ze względów czysto praktycznych, nie lepiej w poszukiwaniach użyć kilku dronów zamiast jednego śmigłowca?
W ubiegłym wieku rozumiem, ale dziś? Drony są tańsze niż samo paliwo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sądząc po tym, że poszukiwania trwają drugi dzień, młodemu pływanie, a może i nurkowanie przypadło do gustu.
Optymistycznie sądząc, że żyje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No niestety…
Raczej nie siedzi pod kamieniem na wdechu – szkoda człowieka.