Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Volkswagen w rowie, interweniowały służby. Pojazd był pusty i zamknięty (zdjęcia)

Dzisiaj nad ranem na trasie Janów Podlaski - Biała Podlaska interweniowały służby ratunkowe. W przydrożnym rowie znajdował się pojazd osobowy.

We wtorek o godzinie 4:29 strażacy otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w Janowie Podlaskim na ul. Bialskiej. Ze zgłoszenia wynikało, że pojazd osobowy wpadł do przydrożnego rowu.

Na miejscu interweniowała straż pożarna i policja. Jak się okazało pojazd marki Volkswagen znajdował się w rowie, jednak auto było puste i zamknięte. Prawdopodobnie kierujący na łuku drogi wpadł w poślizg i zakończył jazdę w rowie.

Policjanci ustalają okoliczności zdarzenia i poszukują kierowcy pojazdu.

(fot. OSP KSRG Janów Podlaski)

10 komentarzy

  1. Janusz Nosacz
    Odpowiedz

    Kurła nawet nie można zaparkować w rowie swoim passeratii, pewnie somsiad złodziej zadzwonił

  2. rysik
    Odpowiedz

    Obciążyć jełopa który wzywał pomoc, jakim trzeba być imbecylem żeby dzwonic od razu nie sprawdzając czy w ogóle są poszkodowani i jakakolwiek pomoc jest potrzebna i przyjedzie szwagier traktorem i wyciągnie. Za dużo smartfona w łapie .

  3. Grzegorz
    Odpowiedz

    Na lublin112 musi się coś dziać, brak rannych to tez temat, a zabezpueczony pojazd to sensacja, bo w rowie. Żenada.

  4. xxl hayabuza
    Odpowiedz

    Ja wyobrażam sobie to w ten sposób: widzę wypadek, wzywam, wysiadam idę „ratować”, okazuje się że wszystko jest ok – odwołuję alarm i zawracam wozy do bazy. maksymalnie będą 1km od bazy i są w stanie ratować realnych poszkodowanych. Czy to tak nie działa?
    Chyba zwyczajnie nie rozumiem sytuacji w artykule.

    W jaki sposób operator 112 podjął wiedzę o wozie w rowie?
    Czy osoba zgłaszająca udzieliła pomocy, czy tylko „wezwała kogoś na ratunek” – jeżeli tak – obciążyć kosztami akcji i mandatem.
    Jeżeli dyspozytor wysłał tryliard ekip „na ratunek”, nie ustalając czy są poszkodowani.

    1. Grzegorz
      Odpowiedz

      Tak właśnie załatwia się te sprawy

  5. Bławat
    Odpowiedz

    Kto jechał tej nocy oblodzonymi drogami, ten wie jak jest. Przejście z głównego utrzymania na podrzędną drogę jest nie do opisania. To jak skórka banana na schodach. Myśleć i powolutku- a pod stromą górkę też powolutku?

  6. ponury kosiarz
    Odpowiedz

    sspokojnie nis sie nie sstało… przesiesz…

  7. zadziwiony
    Odpowiedz

    poszedł się spokojnie napić wiedząc że dalej nie pojedzie

  8. Dziad
    Odpowiedz

    Spokojnie poszedł zdrzemnąć się trochę go puści walnie klina… I pojedzie dalej

    1. lord
      Odpowiedz

      A pajace które piszą że pijany, to widzę sami praktykują walenie sake i spanie po wycięciu auta do rowu. Czy w tym chorym kraju każdy pojazd zostawiony gdzieś i zamknięty to musi być odrazu że pijany ??? Walnęła mi kiedyś opona w święta, zostawiłem samochód na poboczu krajowej 19, wróciłem po świętach jak wulkanizacja była czynna… Niema sensu wzywania jakiejkolwiek pomocy jeśli nikomu nic się nie stało a auto wypadło z drogi. Można go na własny koszt wyciągnąć spokojnie i po świętach…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy