Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Uchanie: Mężczyzna niósł martwą sarnę na plecach. Teraz ma spore problemy

W środę dzielnicowy z Posterunku Policji w Trzeszczanach przyjął nietypowe zgłoszenie z którego wynikało, że ulicą idzie mężczyzna i niesie na plecach padłą sarnę. Jak się okazało, 60-latek z gminy Uchanie, zobaczył martwą po kolizji sarnę, wziął ją na plecy i poszedł. Wkrótce za swoje zachowanie odpowie przed sądem.

fot. Policja Hrubieszów

Dzielnicowy z Posterunku Policji w Trzeszczanach w powiecie hrubieszowskim interweniował na terenie gminy Uchanie po nietypowym zgłoszeniu telefonicznym. Z przekazanych informacji wynikało, że jedną z ulic idzie mężczyzna, który niesie na plecach martwe zwierzę. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusz potwierdził zgłoszenie, zauważył idącego tam mężczyznę z sarną na plecach.

Jak ustalił mundurowy, tego samego dnia na ternie gminy doszło do kolizji drogowej z udziałem pojazdu i sarny. Kierowca odjechał z miejsca zdarzenia, pozostawiając ranne zwierzę na poboczu. Przechodzący w pobliżu 60-latek postanowił zabrać sarnę, nie potrafiąc wyjaśnić policjantowi motywu swojego działania. Wkrótce mężczyzna odpowie przed sądem za kradzież, gdyż wartość znalezionego zwierzęcia szacowana jest na co najmniej 2 tysiące złotych.

Policja przypomina przy tym, że w przypadku kolizji drogowej ze zwierzęciem nie należy samodzielnie podchodzić do rannego zwierzęcia. Może ono stwarzać zagrożenie dla osób postronnych. Prawo wymaga, aby takie zwierzęta zostały poddane utylizacji przez specjalistyczne firmy, a samodzielne usuwanie lub zabieranie zwierząt jest zabronione ze względu na zagrożenie epidemiologiczne i konsekwencje prawne.

31 komentarzy

  1. CZYTELNIK
    Odpowiedz

    CHŁOP CHCIAŁ JEJ PRZECIEŻ PIERWSZEJ POMOCY UDZIELIĆ A ŻE W DOMU DO I CIEPLEJ, WIĘC POMYŚLAŁ ŻE WEŹMIE SARENKĘ DO CHAŁUPY.

    1. witold janusz
      Odpowiedz

      Tak było, tak było!

  2. Cieee chorrrobaa...
    Odpowiedz

    W ub. roku na ROD „Miłek” przy ul. Nałęczowskiej znaleziono martwą młodą sarenkę, osobiście zgłaszałem „komu trzeba” i nie trzeba.
    Leżała na alejce, 3 dni, w upale, zaczęła śmierdzieć zanim ja ktoś tam „na „dziko” nie pochował.
    Myślę, że gdybym ją zabrał jak była jeszcze „do zjedzenia” i zjadł, to jeszcze bym siedział.
    Tak u nas działa ochrona zwierząt.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy