Dzielnicowy z Posterunku Policji w Trzeszczanach w powiecie hrubieszowskim interweniował na terenie gminy Uchanie po nietypowym zgłoszeniu telefonicznym. Z przekazanych informacji wynikało, że jedną z ulic idzie mężczyzna, który niesie na plecach martwe zwierzę. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusz potwierdził zgłoszenie, zauważył idącego tam mężczyznę z sarną na plecach.
Jak ustalił mundurowy, tego samego dnia na ternie gminy doszło do kolizji drogowej z udziałem pojazdu i sarny. Kierowca odjechał z miejsca zdarzenia, pozostawiając ranne zwierzę na poboczu. Przechodzący w pobliżu 60-latek postanowił zabrać sarnę, nie potrafiąc wyjaśnić policjantowi motywu swojego działania. Wkrótce mężczyzna odpowie przed sądem za kradzież, gdyż wartość znalezionego zwierzęcia szacowana jest na co najmniej 2 tysiące złotych.
Policja przypomina przy tym, że w przypadku kolizji drogowej ze zwierzęciem nie należy samodzielnie podchodzić do rannego zwierzęcia. Może ono stwarzać zagrożenie dla osób postronnych. Prawo wymaga, aby takie zwierzęta zostały poddane utylizacji przez specjalistyczne firmy, a samodzielne usuwanie lub zabieranie zwierząt jest zabronione ze względu na zagrożenie epidemiologiczne i konsekwencje prawne.
31 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
za życia sarna jest bezpańska ( nikt nie odpowiada za szkody przez nią wyrządzone) ,po śmierci truchło staje się własnością państwa , logiczne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby niósł łosia – to by dopiero była wiadomość😁
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chore prawo, wolą zniszczyć niż nakarmić głodnego. Zwykłe marnotrawstwo, jak widzę zabite łosie, sarny ile to mięsa wolą zniszczyć. Jadłam kiedyś łosia, pyszny w smaku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mam pytanie gdzie można zgłaszać zabite zwierzę,jeżdżę serwisowka tam często leżą zwierzęta nikt tego nie zgłasza ,nie zabiera są rozjeżdżane przez innych uczestników. Nawet jak trawy były noszone to truchło takiego kozlaczka zostało obkoszone w koło a on tam leżał przez parę dni. Innym razem był lis martwy na przeciwko okien domu i nikomu nie przeszkadzał nawet jak jechali z głównej dyrekcji dróg na sprawdzenie jak idą prace przy kładzeniu asfaltu był ominięty i nie zgłoszony. Pytam na poważnie gdzie to się zgłasza bo nie sposób patrzeć na martwe zwierzę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie potrafił wyjaśnić motywu swojego działania …po prostu poczuł szponder.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak sarenka wyskoczy na jezdnię i uszkodzi samochód, że o obrażeniach ludzkich nie wspomnę, to nie ma odpowiedzialnego a zdjęcia padłej zwierzyny publikowane są w pełnej krasie. Tutaj chłop sprzątnął „świeże” truchło po potrąceniu, być może nawet zabierając to z jezdni, uratował życie jakiemuś innemu kierowcy który mógłby na nie najechać lub wykonać nagły manewr omijania prowadzący do wypadku… I nagle patrzcie nie dosyć że znalazł się właściciel chętny postawić chłopa przed sądem i ukarać grzywną, to jeszcze sarenkę zablurowali na zdjęciach jakby doszło do jakiegoś makabrycznego czynu ma zwierzęciu. Mówią że każdy kij ma dwa końce, tylko często jeden z nich jest grubszy… tzn lepszy czy tam bardziejszy 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawa rzecz… tu na fotce wycieniowano trupa sarny (bo to drastyczny widok), ale przygwożdżonego do kościelnego logo żydowskiego trupa można spotkać na każdym kroku.
I to już nie jest drastyczny widok.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
czego ujadacie , kłusowanie to tradycja II RP
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zabrał ją by zakopać w ogrodzie bo na miejscu nie miał szpadla
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
beka