Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Trzy zderzenia z dzikimi zwierzętami na drogach powiatu krasnostawskiego

W miniony weekend w powiecie krasnostawskim doszło do trzech zdarzeń drogowych z udziałem dzikich zwierząt. W żadnym z nich kierowcy nie odnieśli obrażeń, jednak zwierzęta nie miały tyle szczęścia. Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach przebiegających przez tereny leśne oraz pola.

fot. lublin112.pl/zdjęcie ilustracyjne

Do pierwszego zdarzenia doszło w piątek, 4 kwietnia, w godzinach wieczornych w miejscowości Bzite. Na jezdnię, wprost pod nadjeżdżającego opla, wbiegła sarna. Tego samego dnia, w Wólce Kraśniczyńskiej, pod koła osobowej toyoty z lasu wybiegły dwie sarny. Trzecie zdarzenie miało miejsce w niedzielę, 6 kwietnia, w miejscowości Suchodoły. Tam kierująca samochodem marki opel potrąciła młodego jelonka.

We wszystkich przypadkach kierowcy nie odnieśli obrażeń, jednak zwierzęta nie przeżyły zderzenia z pojazdami. Policja przypomina, że do takich sytuacji dochodzi najczęściej w rejonach lasów, nieużytków rolnych oraz pól uprawnych. To właśnie w tych miejscach ryzyko nagłego pojawienia się dzikiej zwierzyny na drodze jest największe.

Najprostszym sposobem uniknięcia kolizji z dziką zwierzyną jest zmniejszenie prędkości. Jadąc wolniej, mamy więcej czasu na reakcję w przypadku nagłego wtargnięcia zwierzęcia na jezdnię — podkreślają funkcjonariusze.

Szczególną uwagę należy zwracać również na znaki drogowe A-18b „Uwaga dzikie zwierzęta”. Ustawiane są one w miejscach, gdzie ryzyko takiego zdarzenia jest znaczne i powtarzalne. Znak ten nie tylko ostrzega, ale również nakłada obowiązek zachowania szczególnej ostrożności. Kierowca powinien ograniczyć prędkość i uważnie obserwować pobocza drogi, aby móc w porę zareagować.

Policja przypomina, że zderzenie z dzikim zwierzęciem może być niebezpieczne nie tylko dla samego zwierzęcia, ale także dla kierującego i jego pasażerów. Wysoka masa zwierzęcia, szczególnie łosia czy dzika, może doprowadzić do poważnych uszkodzeń pojazdu i groźnych obrażeń ciała.

12 komentarzy

  1. Heniek
    Odpowiedz

    Wiosna, zwierzęta zaczynają migrować. Wolniej i uważniej w takich miejscach!

  2. kierowca bombowca
    Odpowiedz

    Mógłby ktoś za to badziewie się wziąć i trochę tego przestrzelić bo jeszcze 20 lat temu to jakichś myśliwych było widać a teraz chodzą stada po 30 sztuk i trętują wszystko na polach a myśliwego żadnego przez całą zimę nie widziałem.

  3. J
    Odpowiedz

    Po co te głupkowate apele dla kierowców? Lepiej niech milicja apeluje do myśliwych i kłusowników o celniejsze strzelanie.

  4. ja
    Odpowiedz

    droga redakcjo 112 jak wygląda młody jelonek, młode rodzą się w maju

  5. cici
    Odpowiedz

    Normalka o tej porze roku, u rogaczy zaczyna się bekowisko, są aktywne, toczą między sobą rywalizacje o kozy.
    Po prostu przyroda, natomiast ludzie jako homo sapiens powinni zdawać sobie z tego sprawę i uważać oraz to szanować.

    1. ja
      Odpowiedz

      Bekowisko jest u danieli …przełom października i listopada
      Ruja u saren przełom lipca sierpnia
      u łosi bukowisko od połowy sierpnia a do października
      a u jeleni rykowisko wrzesień październik

      1. cici
        Odpowiedz

        u rogaczy jest bekowisko i zaczyna się właśnie obecnie

        1. Censeo
          Odpowiedz

          Zależy, u jakich rogaczy. Możliwe, że zaczyna się u rogacza ciciego.

        2. ja
          Odpowiedz

          W ty momencie wyznaczają terytoria a co to bekowisko i teidy występuje wystarczy wygooglować…

          1. ja

            *kiedy

  6. Franio
    Odpowiedz

    Niech policja zaapeluje. Ale tym razem niech zaapeluje do dzikich zwierząt. I wbrew pozorom nie żartuję. Piszę poważnie. Bo to dokładnie taki sam efekt przyniesie.
    Dzikie zwierzę wsadzi sobie ten apel dokładnie w to samo miejsce co kierujący.

  7. Franio
    Odpowiedz

    Kierującego patrzącego w telefon, a nie na drogę, to nawet żółw by zaskoczył. Przy wtargnięcia 80-latków na jezdnię też chodzi o to samo.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia