W minioną sobotę na przejściu granicznym w Dorohusku na kierunku wyjazdowym z Polski, przerwano podróż 37-letniemu obywatelowi Ukrainy.
Mężczyzna usiłował wyjechać z Polski, przewożąc na lawecie pojazd marki Tesla o szacunkowej wartości 400 tys.złotych. Jak się okazało, samochód poszukiwany był jako utracony na terenie Hiszpanii. W sprawie wszczęto postępowanie przygotowawcze. Kierowca lawety, został przesłuchany w charakterze świadka.
Od początku roku funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, odzyskali już ponad 120 pojazdów pochodzących z przestępstwa o wartości prawie 7 mln zł.


(fot. NOSG)
5 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Samochód zakupiony w Hiszpanii za cenę Max 50% wartości określony czas na przejazd przez granicę Hiszpan pi tym czasie zgłasza pojazd jako skradziony firma ubezpieczeniowa wypłaca 80% wartości
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Piękny samochód! Oby ta fabryka Tesli pod Berlinem powstała jak najszybciej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale ta Tesla to brzydkie badziewie. Ja bym to przepuścił dalej przez granicę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale tam mają dobrobyt. W tej Hiszpanii. Można bezpański samochód za pół miliona znaleźć na ulicy i sobie go zabrać do siebie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze że napisaliście że na lawecie, bo się zastanawiałem ile dni mu by zajęła podróż z przerwami na ładowanie…