Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Ten samolot już nie polata, będzie za to atrakcją w dęblińskim muzeum. To największa maszyna w tym miejscu

Samolot transportowy C-130E Hercules trafi do Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Miejsce na tą maszynę jest już przygotowane, w poniedziałek odbędzie się oficjalne przekazanie.

fot. Muzeum Sił Powietrznych

Pod koniec lipca na ekspozycji plenerowej w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie można było dostrzec zmiany. Pracownicy placówki, przy wsparciu żołnierzy 41 Bazy Lotnictwa Szkolnego zmieniali położenie kilku maszyn. Przestawione zostały samoloty Su-22, Ił-28E czy też An-2. Powstałe w ten sposób miejsce na razie jest wolne, ale nie na długo. Niebawem stanie tam nowa maszyna, co więcej, będzie ona największa ze wszystkich, jakie obecnie znajdują się w tym miejscu.

Chodzi o samolot transportowy C-130E Hercules. Maszyny te produkowane są przez amerykańską firmę Lockheed Martin od połowy lat 50. Są one przystosowane głównie do transportu osób i towarów na średnich odległościach. Trafiły one do sił zbrojnych ponad 50 państw. W naszym kraju wykorzystywane są od 2009 r., kiedy to otrzymaliśmy je w ramach amerykańskiego programu bezzwrotnej pomocy wojskowej Foreign Military Financing.

Herkulesy te zostały wyprodukowane w 1970 roku i choć mają już swoje lata, to jednak wciąż dobrze spełniają swoją rolę. Jednak, jak w przypadku każdego samolotu, w pewnym momencie przychodzi czas, kiedy musi on odejść na emeryturę. Dwie z maszyn zostały niedawno wycofane z użytkowania, a jedną z nich przebazowano na dęblińskie lotnisko. W poniedziałek zostanie oficjalnie przekazana do Muzeum Sił Powietrznych. Następnie trafi w przygotowane już miejsce i będą mogli ją oglądać zwiedzający placówkę.

12 komentarzy

  1. popis
    Odpowiedz

    na lawecie przywiozą? xd

  2. rezerwista
    Odpowiedz

    Powinni zaznaczyć ślady po trafieniach na misji w Wietnamie bo kilka Herculesów takie miało.

  3. hmmm
    Odpowiedz

    Czytając Wasze komentarze zastanawiam się czy nie wolelibyście czasem pomocy ruskich? masakra……

    1. rozbawiony
      Odpowiedz

      Cóż… obawiam się, że jeśli owa pomoc doprowadziłaby do pogonienia won: patoekologii z strefami, ete-esami, elektrykami zmianami klimatycznymi i innymi niszczącymi nas wynalazkami, kolorowych części rowerowych i tym podobnych – innymi słowy powrót bezpieczeństwa i normalności bez kulturowych ubogaceń na siłę i „braci” na naszym garnuszku, to i owszem – możliwe że milcząca większość

  4. Marcin
    Odpowiedz

    To ile nas kosztowała na amerykańska bezinteresowna pomoc?🤣
    Kto jak kto ale oni potrafią liczyć pieniądze.

  5. Gustaw
    Odpowiedz

    Nie bój żaby Polska w USA tylko kupuje sam złom F16 z Arizony Abramsy też z demobilu itd itd nawet Apache będą stare szroty wszystko odpicowane jedynie do Chandlu

  6. Tommy
    Odpowiedz

    :)) otrzymaliśmy je w ramach amerykańskiego programu bezzwrotnej pomocy wojskowej Foreign Military Financing. -stary numer. Dostajesz za darmo złom, ale aby go wyremontować musisz kupić od nich części :)) Grecja właśnie zrezygnowała z takiej „darowizny”. Policzyli, że remonty staroci to ok 70 – 75% kosztu zakupu nowoczesnego sprzętu.

  7. Cudak
    Odpowiedz

    Na razie do Afryki idą transity i mercedesy 207/8

  8. smakosz piwa
    Odpowiedz

    Restaurację otworzyć natychmiast.

  9. Demon
    Odpowiedz

    Sprzedać do Afryki uchodźcy będą jeszcze latać

      1. Dziadek Józek (z lubelskiego "slamsowa")
        Odpowiedz

        Daj boże, daj Bożę !!!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia