Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Tak niepokojącej sytuacji z wścieklizną nie było od lat. Władze nakładają na mieszkańców Lubelszczyzny nowy obowiązek

Kolejne przypadki wścieklizny zanotowano w ostatnich dniach na terenie naszego regionu. Choroba występuje już nie tylko przy granicy z Ukrainą, lecz pojawiła się również w powiecie krasnostawskim. W związku z tym ruszają działania informacyjno-prewencyjne.

fot. lublin112.pl

Coraz bardziej niepokojąca staje się sytuacja związana z kolejnymi przypadkami wścieklizny. W całej Polsce stwierdzono już 12 ognisk tej choroby, z czego aż 10 zlokalizowanych jest na terenie województwa lubelskiego. Tak dużego problemu nie było od lat. Dzięki prowadzanym corocznie wiosną i jesienią szczepieniom lisów, w ostatnich latach na Lubelszczyźnie nie notowano praktycznie żadnych przypadków wścieklizny. Jak wskazują służby weterynaryjne, wszystko wskazuje na to, iż choroba przeszła do nas z Ukrainy, gdzie z uwagi na działania wojenne, szczepienia dziko żyjących zwierząt zostały wstrzymane.

Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski przypomniał, iż wścieklizna jest bardzo niebezpieczna dla człowieka, a jej głównymi nosicielami są lisy. Podkreślił jednak, że nie jest to powód do paniki, lecz należy podjąć w tym zakresie zorganizowane środki prewencyjne oraz objąć ochroną zwierzęta domowe. Z kolei wicewojewoda Andrzej Maj dodał, iż sytuacja jest dynamiczna, ale cały czas monitorowana. Postanowiono też rozpocząć szeroką akcję informacyjną, skierowaną szczególnie do dzieci i ich rodziców aby uważali na dziwnie zachowujące się zwierzęta, głównie te dzikie ale i domowe, a także rolników, by zabezpieczyli swoje gospodarstwa, szczególnie w powiatach, gdzie ogniska występują.

Nie bez powodu mowa jest tu o dzieciach, gdyż wścieklizna charakteryzuje się tym, iż zwierzęta tracą lęk przed ludźmi. A dzieci często widząc takie zwierze, dodatkowo wyglądające na chore, które się nie boi, podchodzą aby je np. pogłaskać. W obecnej sytuacji takie zachowanie stanowi ogromne zagrożenie dla ich zdrowia a nawet życia.

– Wścieklizna jest obecna na całym świecie. Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych chorób odzwierzęcych, niektórzy uważają ją nawet za najniebezpieczniejszą, gdyż jest śmiertelna i nieuleczalna. Od momentu wystąpienia objawów nie ma już szans na ratunek. Chorują na nią wszystkie zwierzęta stałocieplne i ludzie. Najbardziej zagrożone są te mięsożerne m.in. właśnie psy, koty, niedźwiedzie, kuny i lisy. Źródłem zakażenia jest ślina chorego zwierzęcia i jej kontakt z ranami na skórze. W praktyce sprowadza się to do tego, że wścieklizną najczęściej można się zarazić w wyniku pogryzienia – mówi Wojewódzki Inspektor Weterynaryjny dr Monika Michałowska.

Jednocześnie przedstawicielka sanepidu również podkreśla, że znaczący wzrost liczby przypadków wścieklizny w naszym regionie nie stanowi skrajnie niepokojącej sytuacji, jednak z uwagi na fakt, iż jest to niebezpieczna i śmiertelna dla ludzi choroba, podjęto akcję, aby przekazać społeczeństwu podstawowe informacje na temat wścieklizny, a głównie w jaki sposób możemy się przed nią uchronić oraz zabezpieczyć swoje zwierzęta domowe.

Ostatni przypadek śmiertelny człowieka w Polsce miał miejsce w 2002 roku i wówczas ta choroba dotknęła kobietę, która zaraziła się wścieklizną od własnego kota. Obecnie wśród ognisk są również zachorowania tych zwierząt domowych, więc służby weterynaryjne postanowiły zaapelować do mieszkańców posiadających koty, aby zaczęli je szczepić przeciwko wściekliźnie. W Polsce jest obowiązek szczepienia psów i się to doskonale sprawdza, gdyż od lat nie było żadnego przypadku zachorowania. Dlatego szczepienie kotów ma znacząco pomóc ograniczyć ryzyko. Natomiast na obszarach, gdzie została stwierdzona wścieklizna, jak też na obszarze zagrożonym, decyzją wojewody lubelskiego wprowadzono obowiązek szczepienia kotów.

– Apelujemy do państwa aby zwracać uwagę na nietypowo zachowujące za zwierzęta. Należy też stosować się do podstawowej zasady: nie karm, nie głaszcz, nie podchodź. Wszelkie pogryzienia, rany spowodowane przez zwierzęta powinny być natychmiastowo zaopatrzone i przemyte najlepiej alkoholem wysokoprocentowym. Jeżeli by doszło do ugryzienia człowieka przez nieznane zwierzę zachęcamy do niezwłocznego kontaktu z lekarzem – dodaje Monika Michałowska.

Plakaty z informacją o zasadach zachowania szczególnych środków bezpieczeństwa wobec nietypowo zachowujących się zwierząt zostaną przekazane do szkół i przedszkoli w naszym regionie. W działania włączyła się także straż pożarna i policja. Ta pierwsza ma uczulić strażaków z jednostek PSP i OSP na ten temat a także informować o tym dzieci odwiedzające siedziby straży. Z kolei policjanci będą sprawdzać, czy mieszkańcy wywiązują się z obowiązku szczepienia kotów.

24 komentarze

  1. noo
    Odpowiedz

    Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski to idealna osoba na to stanowisko. Nawet pisowcy to potwierdzają. Oby był na tym stanowisku jak najdłużej.

  2. Stefan
    Odpowiedz

    Wścieklizna się rozszerza bo ludzie są wściekli na tych darmozjadów co tak obiecywali przed wyborami, a teraz nic nie robią, a jeśli robią to tylko jakiś cyrk

    1. kuba
      Odpowiedz

      Przez osiem lat tyle dali, że nie powinieneś się wściekać. Rozumiem, że zabrakło ci na koncie.

      1. jasio
        Odpowiedz

        zainwestował w w orlen albo inny baltic pipe

  3. nieròb z banku
    Odpowiedz

    będziemy zwracać uwagę czy listy z reklamòwką nie biegają przy granicy

  4. ppp
    Odpowiedz

    po co szczepionki?,przecierz natura sama sobie poradzi…

  5. dyl
    Odpowiedz

    Zbliżają się wybory prezydenckie więc wścieklizna rozlewa się po kraju wraz z niektórymi kandydatami

  6. Rawszyc
    Odpowiedz

    Ciekawe jakie jeszcze inne zarazy przywędrują do nas ze wschodu.

    1. kuba
      Odpowiedz

      Jak pamiętam Prezesa to wszelkie choroby, bakterie, zarazki itp.

  7. OTUA
    Odpowiedz

    Więcej szczepić. Zrzucać wywrotkami do lasu karmę ze szczepionką. Latać samolotami od piątej rano i rzucać.

  8. Andrzej
    Odpowiedz

    Lisy trzeba wszystkie wybić co do jednego leży ich dużo na polach wczoraj dwa znalazłem potrute chyba bo zielona piana na pysku ale trzeba organizować zmasowane odstrzały . No i rowerzyści niech siedzą w domu bo roznoszą zarazę . Za Pisu tego nie było przywlekli choroby z Niemiec

  9. Lubliniak
    Odpowiedz

    To jak to jest?
    „Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych chorób odzwierzęcych, niektórzy uważają ją nawet za najniebezpieczniejszą, gdyż jest śmiertelna i nieuleczalna” twierdzi pani inspektor wojewódzka. Na chorobę tą nikt nie umarł od 20 lat, a na inne choroby odzwierzęce umarło w ciągu ostatnich 20 lat pewnie kilkaset osób w kraju.
    Więc o co k’mon?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy