– Pisze, bo szukam pomocy w imieniu mieszkańców bloku przy ulicy Tatarakowej 14. Od trzech tygodni zgłaszane są przypadki szczurów w rurach kanalizacyjnych, nasza administracja nic nie zrobiła jeszcze w tym kierunku, zgłosiła do MPWiK-u, ale to problem budynku i wydaje nam się, że to rola administracji jest nająć firmę deratyzacyjną – napisała do nas jedna z mieszkanek.
– Szczury na Łęgach, mieszkańcy w bloku przerażeni. administracja nic z tym nie robi. Proszę to jakoś opisać albo coś, bo nie możemy wymóc na administracji żadnych działań. Powiedzieli, że zgłoszą do MPWiK i planują jakieś działania za 2 tygodnie. W 2 tygodnie 3 zniszczone rury do kanalizacji WC. Pierwsze przypadki były 3 tygodnie temu i do dziś nie wezwali żadnej firmy deratyzacyjnej – napisała do nas kolejna mieszkanka ul. Tatarakowej.
O sprawę zapytaliśmy zarządcę budynku, czyli Spółdzielnię Mieszkaniową „Czuby” w Lublinie. Jak przekazuje Leszek Antoniewski, sytuacja wygląda nieco inaczej niż prezentują ją mieszkańcy. Chodzi głównie o działania podjęte przez administrację.
W odpowiedzi na zgłoszenia dotyczące obecności szczurów w budynku przy ul. Tatarakowej 14, administracja podjęła natychmiastowe działania mające na celu rozwiązanie zaistniałego problemu. Po otrzymaniu pierwszego zgłoszenia od mieszkańców, poinformowano odpowiednie służby, w tym MPWiK, które podjęły działania w kanalizacji, wykładając środki zwalczające gryzonie. Jednakże efekty tych działań mogą nie być natychmiastowe. Pracownicy administracji przeprowadzili również inspekcję wspólnych pomieszczeń, takich jak suszarnie, pralnie i wózkownie, gdzie nie stwierdzono obecności szczurów. Dodatkowo, w korytarzach piwnicznych rozłożono dodatkowe środki gryzoniobójcze.
Jak nam przekazano, co warto zaznaczyć, deratyzacja wszystkich budynków w zasobach spółdzielni jest przeprowadzana systematycznie przez profesjonalną firmę zewnętrzną, co roku dwa razy. Po każdym zgłoszeniu od mieszkańców o obecności gryzoni, podejmowane są interwencyjne działania deratyzacyjne w zgłoszonym miejscu. Zwalczanie gryzoni, w tym szczurów, jest procesem skomplikowanym, a działania mieszkańców, takie jak wyrzucanie resztek jedzenia do kanalizacji, pod balkony czy altany śmietnikowe, niestety utrudniają te starania. Pomimo regularnych ogłoszeń z prośbą o niewyrzucanie żywności, apel ten jest ignorowany przez część lokatorów.
Podsumowując, administracja stanowczo zaznacza, że nie ma mowy o jakichkolwiek opóźnieniach w podejmowanych działaniach, które były natychmiastowe i mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców. Sprawa jest na bieżąco monitorowana, a wszelkie nieprawidłowości są regularnie analizowane.
– Systematycznie wywieszane pacz nas ogłoszenia z prośbą o niewyrzucanie żywności są ignorowane. Reasumując, uważamy, że nie może być mowy o jakichkolwiek opóźnieniach w podjętych przez nas działaniach, wręcz przeciwnie, mając na uwadze bezpieczeństwo naszych mieszkańców działania byty natychmiastowe. Sprawa monitorowana jest przez nas na bieżąco – wyjaśnia Leszek Antoniewski ze Spółdzielni Mieszkaniowej „Czuby”.
Sami mieszkańcy również przystąpili do działania. Jedna z mieszkanek przygotowała specjalne kartki z informacją dla mieszkańców budynku, również w języku angielskim, ponieważ niektóre osoby to obcokrajowcy.
– Musimy podjąć działania oddolne. Plus informowanie wszystkich, jak stosować profilaktykę. Mamy wielu nowych mieszkańców w bloku, ludzi młodych, też obcokrajowców, przez 10 lat szczurów nie było u nas. Teraz są – napisała do nas pomysłodawczyni akcji.
Należ pamiętać, że szczury to nie tylko uciążliwe, ale również potencjalnie niebezpieczne gryzonie, które mogą przenosić choroby i powodować zniszczenia. Ich obecność w budynkach stanowi poważny problem, dlatego ważne jest, aby wdrożyć skuteczne metody zwalczania tych szkodników. Zwalczanie szczurów w budynku wymaga zastosowania różnych strategii, od prewencji po profesjonalną pomoc. Dbanie o porządek, stosowanie pułapek i trutek, a także monitorowanie sytuacji to kluczowe elementy skutecznej walki z tymi niechcianymi gośćmi.


15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz nie ma tu bezdomnych kotów i psów. Kiedyś było sporo kotów i nie było gryzoni za to bylo masę wróbli,sikorek i innych małych ptaków. Zniknely koty to pojawila się plaga diabelnych srok! Zniknęły natychmiast małe ptaki. W drzwiach altanek powinni złożyć drobną siatkę zeby te ptaszyska nie wyciągały śmieci. Szczury jest bardzo trudno wytępić nawet trutką.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak się sprowadza mentalnych cyganów to cóż począć.. tacy zawsze będą wrzodem na d0pie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lublin dziura zabita dechami, głód, smród i ubóstwo no i na dodatek szczury z chorobami. Gdzie ten Lublin ma prawo nazywać sie Europejską Stolicą Kultury!? Już nie wspomnę o dziurach autobusach jeden na dwie godziny.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
widać doszły przelewy w szeklach i rublach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo, im szybciej się ujawniacie tym lepiej.
Jak ktos krytykuje Lbn to jest człowiekiem Putina? 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ktoś dał kasę firmie do kastracji kotów i mamy plagę szczurów. Brawo miasto szczurzej inspiracji PO. haha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
U mnie na osiedlu Nałkowskich też nie brakuje nawiedzonych lokatorów którzy dokarmiają „braci mniejszych” pod wiatami śmietnikowymi leżą sterty pokruszonych bułek kartofli i jakiegoś ziarna dla sfory gołębi które opanowały oczywiście teraz kiedy osiedle jest remontowane wypełzły też pojedyncze szczury, sam jednego osobnika widziałem. Jedna paniusia na zwróconą jej uwagę że zgodnie z tabliczkami zawieszonymi na latarniach dokarmianie gołębi jest zabronione zwyzywała mnie od pozbawionych serca osobników zarzucając mi brak empatii do głodnych zwierzątek. Tępota ludzka nie zna granic.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Weźcie się w końcu za ptactwo zasrane, już dawno wróbla nie widziałem przez to, żę staruchy dokarmiają te parszywe gołębie, które powinny być dawno odstrzelone
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Problem jest również w wielu innych dzielnicach a miasto ma problem w odbytnicy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale rury! Nowoczesne kolanka, niemal papierowe.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Człowieku problemem nie jest słabej jakości rura tylko szczury. Sam mam taką w domu i od wielu lat spełnia swoją funkcję bez problemu. A takie gryzonie są w stanie bardzo wiele przegryźć więc mówienie o rurach w tych przypadku to nie rozwiązanie problemu. biorąc pod uwagę budownictwo tych bloków to kanalizacje są tak wyprowadzone że nie da się niczego innego założyć żeby pasowało. A administracja wzięła się do roboty dopiero jak mieszkańcy zaczęli ich nagabywać co z tym robią..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sama prawda.Ktoś tych głupków z bloków załadował w wuja.Aż strach pomyśleć z jakich materiałów postawione te budynki i z czego zrobiono instalacje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ta,
przyłącza do sedesu administracja robiła…
Każdy kupuje te harmonijki bo się łatwo instaluje, i tyle.
I żadna administracja nie ma nic do tego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lol podziękujcie tam dziadkom i babciom co „dokarmiają biedne kotki i pieski” zrzucając z balkonów resztki jedzenia na trawnik… dramat z tymi ludźmi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dalej dokarmiajcie ptaszki, wywalając chleb na trawniki i pod śmietnikami. W kiblach topcie żarcie i inne resztki których nie chce wam się wynieść do śmietnika.