Kilka dni temu od Czytelnika otrzymaliśmy zdjęcia, na których widać intensywną emisję gęstego dymu w rejonie budynków przy ul. Spółdzielczej w Lublinie. Każdy, kto w okresie jesiennym lub zimowy przejeżdżał w rejonie ul. Krochmalnej, na pewno zwrócił uwagę na unoszące się wieczorem zanieczyszczania. Zwłaszcza w rejonie bocznego boiska przy Arenie Lublin.
– Od kilku lat przy ulicy Spółdzielczej 4 (boczna Krochmalnej w Lublinie) dochodzi do intensywnego zanieczyszczania powietrza. Kilka razy dziennie prowadzone są spalania (czegoś). Wówczas dochodzi do silnej emisji zanieczyszczenia powietrza, a dym ciągnie się na długość kilkuset metrów, aż do Areny Lublin. Pragnę przypomnieć, że obok są boiska piłkarskie, na których młodzież ćwiczy wdychając szkodliwe opary z pobliskiego zakładu. Ponieważ ta sytuacja trwa od dłuższego czasu, spalania odbywają się także w późnych godzinach nocnych np. latem – napisał Czytelnik.
Jak nam przekazał Robert Gogola z lubelskiej Straży Miejskiej, kontrole prowadzone w budynkach należących do LSS Społem nie wykazały nieprawidłowości. Za stan rzeczy odpowiadają w tym przypadku kotłownie znajdujące się obiektach, w których piece działają naprzemiennie. W budynkach znajduje się kilka takich urządzeń, w których wykorzystuje się węgiel. Tylko do trzech z nich „wchodzi” jednorazowo 600 kg wsadu węglowego.
Jest jednak dla mieszkańców dobra wiadomość, od przyszłego roku w budynkach LSS Społem zostanie podłączone ogrzewanie gazowe. Zmniejszy się więc uciążliwość związana z zadymieniem w tym rejonie, które produkują piece węglowe.



(fot. nadesłane)
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Współczuję ludziom co trenują na boisku koło areny, muszą wieczorami wdychać ten smog z pobliskich domów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Takiego koloru gęsty dym powstaje na skutek spalania mokrego węgla w zbyt niskiej temperaturze, oraz malej ilości tlenu, widać to często w domach jednorodzinnych podczas rozpalania
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za każdym razem, gdy słyszę Roberta Gogola jest uspokojony. Ten cały burdel dookoła, gdzie by nie spojrzeć to tylko wymysł mojej chorej wyobraźni. To co czuję w nozdrzach to nie palone tworzywa sztuczne, to w co wlazłem idąc trawnikiem to nie psia kupa, a tym zastawionym przez samochody chodnikiem wcale nie muszę przecież iść – mogę pojechać taksówką, albo własnym autem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dym z kominów zabijał wirusy !,