Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Spotykał się z trzema kobietami jednocześnie. Kiedy te dowiedziały się o sobie, postanowiły dać mu nauczkę

Romansowanie z trzema kobietami na raz może być zgubne. Zwłaszcza kiedy te dowiedzą się o sobie i wspólnie postanowią dać mężczyźnie nauczkę. Co najlepsze, do celi trafił również sam amant. Był bowiem poszukiwany przez policję.

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie rozboju, do jakiego doszło latem w Chełmie. W nocy z 6 na 7 lipca, obok supermarketu przy ul. Kolejowej pobity i okradziony został 31-letni mieszkaniec Hrubieszowa. Szczegóły zdarzenia ustalili dziennikarze Super Tygodnia Chełmskiego.

Jak się okazało, mężczyzna spotykał się z trzema kobietami jednocześnie. W końcu jedna z nich dowiedziała się o wszystkim. Wówczas postanowiła poinformować pozostałe dwie o całej sprawie. Rozmowa zakończyła się tym, że kobiety zadecydowały, aby mężczyźnie dać nauczkę.

Feralnej nocy jedna z kobiet umówiła się z 31-latkiem na spotkanie. Dwie pozostałe czekały w pobliżu. Zabrały ze sobą również kolegę. Kiedy mieszkaniec Hrubieszowa pojawił się na miejscu, kobieta zaproponowała, aby przespacerowali się po okolicy. W pewnym momencie mężczyzna dostrzegł dwie pozostałe partnerki. Zorientował się, że sprawa wyszła na jaw i postanowił nie czekać na dalszy rozwój wydarzeń.

Ucieczka jedna się nie powiodła. Kobiety wraz z towarzyszącym im 25-latkiem dopadły mężczyznę. Jak wskazują śledczy, był on bity i kopany po całym ciele, skradziono mu też telefon.

Mieszkaniec Hrubieszowa powiadomił o wszystkim policję. Funkcjonariusze niebawem zauważyli auto, którym odjechały kobiety. W pojeździe znajdowała się już tylko jedna z nich oraz jej kolega. Funkcjonariusze znaleźli też skradziony telefon, zaś przy 25-latku środki odurzające. Później zatrzymano dwie pozostałe kobiety. Co ciekawe, również pobity 31-latek trafił do policyjnej celi. Okazało się bowiem, że był on poszukiwany celem odbycia kary pozbawienia wolności.

(fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)

39 komentarzy

  1. Marix
    Odpowiedz

    Patologia w całej okazałości. Przy okazji wychodzi na jaw jaki z niego był bohater. Na co dzień bohater od hwdp, a później biegiem z płaczem do Pana Władzy ?

  2. Kajfasz
    Odpowiedz

    Patoromanse i ich konsekwencje 🙂

    1. Lublin
      Odpowiedz

      To już nie wolno spotykać się??

  3. ---
    Odpowiedz

    miejscowe lale ze wschodniej stolicy pisu

    1. Mirek
      Odpowiedz

      Znam je. Głosowały na Biedronia tak jak ty.

      1. Brawo ja
        Odpowiedz

        To była patola a oni głosują nabytych conim się należy ?

    2. Pl
      Odpowiedz

      Tęczaki raz z tym się wytrze raz z tym a później płacz zachodni syf już na wschodzie.

  4. aa
    Odpowiedz

    Tak się bawi, tak się bawi PA-TO-LO-GIA!

  5. A może
    Odpowiedz

    To dobrze ,że nie obcięły mu interesu, to szanse na uwodzenie zniknęły by na zawsze

    1. Cichobiorek cichodajek
      Odpowiedz

      Obcięcie interesu w Lublinie przydarzyło się w latach 60-tych ub.w. na ul 1-go Maja.
      Kobitka dowiedziała się o zdradzie męża, kiedy wrócił na „kwadrat” ciut wstawiony, a usnął był… zdradzona „pani”, brzytwą ucięła mu „co trzeba” i wezwała Pogotowie Ratunkowe.
      Ponoć przeżył. Tylko, że jak chciał siusiu to odkręcał kranik.

      1. Q
        Odpowiedz

        A co wyciąć niewiernej żonie?; )

  6. Fircyk
    Odpowiedz

    Im bardziej na wschód, tym ciekawiej… już nawet Will Smith tam miał zamieszkać… ?

  7. Cichobiorek cichodajek
    Odpowiedz

    Jeśli chodzi o intrygi, knucie zemsty… kobiety są niezrównanymi mistrzyniami

  8. miki
    Odpowiedz

    z pamiętnika patusów

  9. .
    Odpowiedz

    co on, był poszukiwany i o tym nie wiedział? czy będąc poszukiwanym geniusz postanowił sam zawiadomić policję?

    1. abc
      Odpowiedz

      Teoretyzuję: Może miał jakąś grzywnę nie zapłaconą. Myślał, że najwyżej komornik zapuka a tu zdziwienie, bo karę zamienili na areszt. A korespondencji nie odbierał, bo może sąd miał nieaktualny adres.

    2. Witold Janusz
      Odpowiedz

      Chciał azylu za kratą? Żeby go nie zagryzły?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia