Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Śnieg odsłonił nie tylko psie kupy. Można też dostrzec wyrzucone przez okno zużyte pampersy

Mieszkańcy lubelskiej dzielnicy Kalinowszczyzna podkreślają, że trudno w kulturalnych słowach określić zachowanie osób, które wyrzucają zużyte pieluchy przez okna. Gdy stopniał śnieg, przed jednym z bloków ukazał się szereg pampersów.

fot. nadesłane - Agnieszka

Z niezwykle dużym zainteresowaniem spotkał się poruszony przez nas dziś w południe temat corocznego problemu związanego z psimi odchodami, jakie pojawiają się wraz z topniejącym śniegiem. Dostrzec je można niemal wszędzie, na trawnikach, chodnikach, a nawet placach zabaw dla dzieci.

Tymczasem po publikacji materiału odezwali się do nas mieszkańcy lubelskiej dzielnicy Kalinowszczyzna wskazując, że nie tylko na psie kupy można obecnie natrafić wychodząc z domów. Mianowicie przed jednym z bloków przy ul. Krzemienieckiej topniejący śnieg odsłonił…zużyte pampersy. Jak nam przekazano, pieluchy zostały wyrzucone przez okno z jednego z mieszkań.

Kiedy dziś rano odwiedziliśmy to miejsce, trawnik przed blokiem był już dokładnie posprzątany. Napotkani mieszkańcy wskazywali, iż nie jest to już pierwszy tego typu przypadek. Kilka tygodni temu zebrano dziesiątki podobnych „zawiniątek”. Jednocześnie w dosadnych słowach, nienadających się do zacytowania, określano osoby, które dopuszczają się tego typu czynu.

– Mieszkam tu od ponad 20 lat. Wraz z sąsiadami dba się zarówno o blok jak też jego otoczenie. Tymczasem taka (…) nie ma za grosz szacunku zarówno wobec wspólnego mienia, jak też pracy innych. Przecież to wszystko muszą później posprzątać dozorcy. To tak samo jak ze śmieciami. Lepiej rzucić worek przed wiatą, gdyż nie chce się jej otworzyć. A później ptaki czy lisy roznoszą wszystko po okolicy – mówi nam jedna z napotkanych kobiet.

Nasi czytelnicy wskazują również na fakt, który w ostatnich czasach znacznie narasta. Mianowicie roszczeniowość co niektórych osób i życie wg zasady „bo mi się należy”. Uważają one, że wszystko mają za nich zrobić inni, a samemu się do niczego nie dotkną.

Jednym z przykładów ma być wynoszenie choinek. Jedni potrafili je wyrzucać przez okno, a później leżały one przed blokiem czekając aż dozorca zabierze, inni zaś znosili pozostawiając całą klatkę schodową zasypaną opadłym igliwiem. Kiedy zwracało się im uwagę, w odpowiedzi leciała wiązanka przekleństw oraz słowa, że oni nie są od sprzątania.

67 komentarzy

  1. Anal-fabeta
    Odpowiedz

    Jak bym wiedział które to drzwi,to by miała Karyna je wysmarowane zawartością tych pieluch.

  2. kowalski
    Odpowiedz

    Gów iany artykuł

  3. Tadek z Wojslawic.
    Odpowiedz

    Dzbany i bqchory to uraza,przproscie ich dzieci niczemu winne!!

  4. Abcd
    Odpowiedz

    Eee tam, to pewnie po psim dziecku. Robiło pewnie na chodniku w pampera i zostawiało. Takie tam

  5. Franio
    Odpowiedz

    Jestem przekonanym, że ci co wyrzucają śmieci przez okno z pewnością parkują prawidłowo.

  6. Franio
    Odpowiedz

    Sami konfidenci! Czy Wy nie macie ciekawszych rzeczy do roboty w swoim nudnym życiu poza donoszeniem na innych?

    1. ....
      Odpowiedz

      Ty żyjesz w kiblu więc to cie nie dziwi

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia