Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Śmigłowce te służą tylko w Dęblinie. Właśnie piloci wylatali na nich 50 tysięcy godzin (zdjęcia)

Jest ich 22 i służą do szkolenia pilotów. Śmigłowce SW-4 „Puszczyk” osiągnęły właśnie 50 tys. godzin nalotu. Co więcej pewne jest, że wynik ten będzie cały czas rósł.

fot. Urszula Krzemińska/4SLS

W środę, na terenie 4 Skrzydła Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie, miała miejsce uroczystość z okazji osiągnięcia przez śmigłowce SW-4 „Puszczyk” 50 tys. godzin nalotu. Wydarzenie rozpoczęło się zbiórką przed starym portem lotniczym, po odegraniu hymnu jedna z tych maszyn wykonała symboliczny dolot w asyście salutu wodnego Wojskowej Straży Pożarnej. Następnie żołnierzom i pracownikom, którzy przyczynili się do osiągnięcia tego wyniku, wręczono listy gratulacyjne i wyróżnienia.

Jak wyjaśniał dowódca 4 Skrzydła Lotnictwa Szkolnego gen. bryg. Waldemar Gołębiowski, w tych 50 tysiącach godzin zapisana jest historia tysięcy lotów, szkoleń, misji i codziennej pracy instruktorów, techników i pilotów. To także historia tysięcy decyzji podejmowanych w powietrzu i na ziemi, nauki, wyzwań, trudów i satysfakcji z dobrze wykonywanych zadań.

Przedstawiciele dęblińskiej jednostki dodali, iż osiągnięcie takiego wyniku stanowi wyjątkowy moment dla całej społeczności lotniczego garnizonu. Podczas związanych z tym uroczystości oprawę ceremonialną zapewniła Kompania Reprezentacyjna Sił Powietrznych oraz Orkiestra Wojskowa w Dęblinie.

SW-4 Puszczyk to lekki śmigłowiec wielozadaniowy stworzony w latach 90. ub. wieku w zakładach PZL Świdnik. Miał stanowić następcę przestarzałego i zużywającego ogromne ilości paliwa Mi-2. Jego produkcja ruszyła w 2004 roku. W sumie powstało ok. 40 tego typu maszyn. Większość z nich trafiło do Polskich Sił Powietrznych z przeznaczeniem dla celów szkoleniowych.

W chwili obecnej jedynym ich użytkownikiem w armii jest 41. Baza Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie. Choć maszyna nie jest pozbawiona wad, to jednak dobrze sprawdza się w szkoleniach pilotów. Co więcej pewne jest, że nalot śmigłowców SW-4 „Puszczyk” będzie cały czas rósł. Na razie bowiem nie ma żadnych decyzji, aby miały one zostać wycofane ze służby.

7 komentarzy

  1. Gość
    Odpowiedz

    Ale co wy chcecie. Gdyby budżet i zaplecze techniczne było by większe to pewnie by to poprawili.
    Tak jak z Polonezem. Gdyby była by kasa i możliwości dalszego rozwoju to nie byłoby Caro czy Atu tylko coś podobnego do S klasy.
    Powinniśmy się cieszyć że chociaż mamy takie coś bo to był nie mały wyczyn zaprojektować taką maszynę

  2. Arek
    Odpowiedz

    Dowództwo świętowało sukcesy, ale zapomniało o tym, kto jest autorem. Romek nie dowierzał co się wydarzyło – olali jednego z byłych dowódców – pułkownika, Latosiu stał i przecierał oczy ze zdumienia – zapomnieli… Borsuk nie spodziewał się po Gołębiu żadnego normalnego gestu – w końcu zwichnął mu karierę na 5 lat i ta gwiazdka z wężykiem ostatnia na pocieszenie – niebawem komputer wyrzuci. Hamer nie przyjechał – ale mogli słowem wspomnieć, zapomnieli także o Wieśku – Dowódcy, który wdrażał sprzęt – nawet słowo nie padło, choćby, że latał i ten nalot jest także jego. Ani słowa o Uronie, a Henia nawet nie zaprosili. GRATULACJE – takich mamy dowódców. Hania musi być dumna, że załatwiła awans.

  3. Anonimus
    Odpowiedz

    Kolega z osiedla służy w Dęblinie.
    Te śmigłowce to podobno taki szrot jest, że każdy kto sobie z nimi radzi poradzi sobie z każdym innym.

  4. Uasz
    Odpowiedz

    nieprzemyślana koncepcja,
    główny minus to słaby silnik,
    powiniemmieć 2 napędy jak mają podobne śmigłowce tej klasy

    1. Zwi
      Odpowiedz

      jakieś konkretne argumenty za tym minusem ?

  5. Zwi
    Odpowiedz

    tytuł newsa nie najlepszą reklamą

  6. Uasz
    Odpowiedz

    jeszcze duży hałas i drgania,które nie do końca się dało opanować

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia