Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Silny wiatr skomplikował sytuację, ogień objął już 500 ha Puszczy Solskiej. „Strażacy modlą się o deszcz”

Pożar Puszczy Solskiej przybiera na sile. Ogień objął już około 500 hektarów lasu i wciąż się rozprzestrzenia, a sytuację dodatkowo pogarsza wiatr. Na miejscu trwa ogromna akcja gaśnicza z udziałem setek strażaków, żołnierzy i lotnictwa, a służby nie ukrywają, że walka z żywiołem jest wyjątkowo trudna.

fot. PSP

Trwa nieustanna walka z pożarem lasu na pograniczu powiatów biłgorajskiego, zamojskiego i tomaszowskiego. Z najnowszych informacji przekazanych przez służby wynika, iż ogień cały czas się rozprzestrzenia i objął już 500 ha Puszczy Solskiej. Obecny na miejscu minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński nie ukrywał, iż sytuacja jest bardzo trudna. Kiedy rano wydawało się, że płomienie już się tak szybko nie rozprzestrzeniają, tak pojawiły się podmuchy wiatru, które jak to określił szef MSWiA, „przyniosły wiele nowych komplikacji”.

Obecnie z żywiołem walczy ponad 450 strażaków. Posiłki ściągane są już z różnych części kraju. Tylko dziś na miejsce wyjechały zastępy z Kielc, Poznania, Łodzi, Olsztyna, a także w Małopolski i Mazowsza. W działania zaangażowanych jest również kilkudziesięciu żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej oraz ponad setka policjantów. Do tego dziesiątki leśników.

Wzmocniono też akcję gaśniczą z powietrza. Realizuje ją sześć samolotów dromaderów i sześć śmigłowców zadysponowanych przez Lasy Państwowych oraz dwa black howki z policji i straży. Maszyny latają non stop i wykonały już kilkaset zrzutów wody. Leśnicy wskazują, że stanowią one nieodzowną pomoc, gdyż część objętych pożarem lasów jest w rękach prywatnych, a tym samym brakuje tam dróg dojazdowych. Do tego dochodzą torfowiska i tereny bagienne, gdzie również sprzęt gaśniczy nie jest w stanie wjechać.

– Pracownicy zakładów usług leśnych kierowanych przez leśników wyorywają pasy zaporowe by powstrzymać ogień, a harwesterami przecinają las i ścinają drzewa by korony drzew nie stykały się i by ogień po koronach nie przeszedł dalej – dodają leśnicy.

Strażacy nie ukrywają, że dosłownie modlą się o deszcz. Jednak prognozy nie są optymistyczne. Na razie jednak aura działa na ich niekorzyść. Zauważono bowiem, że ogień zaczął pojawiać się w miejscach, gdzie pożar był już ugaszony. Okazało się, że wszystko to przez wiatr, który podsycał żar, jaki pozostał na ziemi.

W związku z prowadzoną akcją gaśniczą zamknięta została droga wojewódzka nr 853 od ronda w Józefowie do skrzyżowania na Brzeziny i Panasówkę. Policjanci kierują podróżujących na wyznaczone objazdy: drogą DW 858 na Zwierzyniec i Biłgoraj, natomiast od strony Tomaszowa Lubelskiego drogą DW 849 na Zamość.

Uruchomione zostało również wsparcie dla służb ratowniczych biorących udział w akcji gaśniczej. Orlen poinformował, że zapewni paliwo oraz cieple posiłki i napoje. Żywność i wodę dostarczają też lokalne Koła Gospodyń Wiejskich.

44 komentarze

  1. akle73
    Odpowiedz

    Nic nie rozumie przecież można zasiać chemikalia i wywołać deszcz na początku pozaru

  2. Obserwator
    Odpowiedz

    Ruska dywersja.

  3. Osoba komentująca J
    Odpowiedz

    Kanał Majkel96 na YT.Relacja tubylca z popołudnia.I z rana.

  4. Żołnierz
    Odpowiedz

    W wojsku jest takie urządzenie jak BAT wystarczy mądrych ludzi i w pierwszej dobie już było po sprawie. Tylko nasi wodzowie nie potrafią współpracować między służbami. Sprzęt jest saperzy są i znają się na robocie.

  5. AlKoholick
    Odpowiedz

    Drill baby drill!! Qrła

  6. Wyborca KO
    Odpowiedz

    Świetnych zatem mamy strażaków skoro się modlą. To jest część ich ślubowania: „Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków strażaka, uroczyście ślubuję być ofiarnym i mężnym w ratowaniu zagrożonego życia ludzkiego i wszelkiego mienia – nawet z narażeniem życia.” Jako że ich wypłaty są z moich podatków w związku z tym oczekuję wypełnienia słów przysięgi, za modlenie się nikt im płacić nie będzie.

  7. Tak se myślem, że...
    Odpowiedz

    Strażacy modlą się o deszcz, powiadacie…
    To może zamiast się modlić niech dalej gaszą, a za modlenie niech zapłacą „dobrodziejom” specjalistom od modlitw.

    1. Zwi
      Odpowiedz

      środek Europy , XXI wiek ,
      nie kompromitujcie się ludzie

  8. Ada
    Odpowiedz

    Ciekaw jestem,czy to nie dywersja braci z krainy

    1. Wkss
      Odpowiedz

      Nie. To dywersja murzyństwa z Kongo. Jasno wytłumaczyłem, id i oto?

  9. Plebs
    Odpowiedz

    A nie można odciąć pożaru i lać wode w jednym miejscu żeby dalej nie szło a to co się pali niech się spali do końca trza ratować resztę wystarczy zlać 50m po szerokości i dalej nie pójdzie,to ja prosty chłop mam uczyć inżynierów po szkołach???

    1. Iwona
      Odpowiedz

      Górą idzie. Co mają zalać?

    2. WAS
      Odpowiedz

      Prosty chłopie, przy takim wietrze i wilgotności, 50 m to tyle co nic, bo to nie idzie, tylko leci.

    3. Asinda
      Odpowiedz

      Zalany to ty chyba masz mózg… widać, ze prosty z ciebie chłop, nawet nie musiałeś dodawać

    4. Damian
      Odpowiedz

      Powiedzmy ze przyjmujemy ze pali sie 100ha, czyli kwadrat o wymiarach 1000 m na 1000m czyli obwodu 4km nawet jakbyś ustawił strażaka co 10m zeby zamknąć tą powierzchnie to 400 ludzi no może to by się udało tylko skąd mają brać wode do ciąglej pracy?
      No to pewnie odpowiesz ze można wycinać pas drzew, i tak zatrzymać ogień, tylko gdzie go wyciąć wiatr kreci, ogień potrafi być przerzucany na kilkadziesiąt metrów.
      Niestety dopóki nie spadnie deszcz, lub ustanie wiatr raczej nie da sie tego ugasić, można minimalizować straty.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia