Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Sarna wbiegła na jezdnię, samochód dostawczy uderzył w drzewo. Jedna osoba nie żyje (zdjęcia)

W nocy niedzieli na poniedziałek na drodze krajowej nr 19 doszło do tragicznego wypadku. Nie żyje pasażer pojazdu dostawczego, który uderzył w przydrożne drzewo.

Do wypadku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w Zemborzycach Tereszyńskich koło Lublina. Około godziny 1:50, na drodze krajowej nr 19 Lublin – Kraśnik, samochód dostawczy uderzył w drzewo. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący iveco mężczyzna jechał w kierunku Lublina. W pewnym momencie na drogę miała wbiec sarna. Kierowca nie chcąc zderzyć się ze zwierzęciem zjechał na pobocze. W wyniku tego pojazd uderzył w drzewo. Siła uderzenia sprawiła, że pasażer został uwięziony we wraku pojazdu, aby go ewakuować strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu ratownictwa drogowego. Niestety życia mężczyzny nie udało się uratować. Ofiarą jest 52-letni mieszkaniec powiatu radzyńskiego.

Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają teraz szczegółowe okoliczności wypadku. Przez kilka godzin droga w miejscu zdarzenia była całkowicie zablokowana. Obecnie ruch odbywa się bez utrudnień.

(fot. OSP Strzeszkowice Duże, Policja Lublin, nadesłane Paweł i Tomasz – dziękujemy)

34 komentarze

  1. Lolopibdolo
    Odpowiedz

    Sarna to kategoria lekka.Nie zycze nikomu łosia na smukłych nogach wgniatajacego dach octavii kombi swoim potężnym cielskiem.samochod do kasacji.spotkanie z dzikiem vlovlo cx90 to naprawa za 25 tys.i to wcale nie przy dużych predkosciach

    1. arnold boczek
      Odpowiedz

      Sarny nie żyją w lesie ale na polach i tam najczęściej można je spotkać.
      Zresztą często przejeżdżając widać w oddali na polach stadka.

      1. Grażyna wie lepiej
        Odpowiedz

        na polach je widać ( teoretycznie) z lasu wyskakuje nie wiadomo skąd. Udało mi się uniknąć zderzenia tylko dzięki małej prędkości. ALE W LASACH TEŻ ŻYJĄ….

  2. Franio
    Odpowiedz

    Kamizelek dzikim zwierzętom założyć się nie da (nawet człowieka trudno do tego zmusić). Jedynym rozwiązaniem przy przejeżdżaniu przez obszary leśne (których tak dużo nie ma) jest poruszanie się z mniejszą prędkością.
    Całkowitej gwarancji to nie daje, ale szanse mocno zwiększa.

    1. Benio
      Odpowiedz

      Już nic nawet nie muszę dodawać od siebie, przedmówcy wszystko zkwitowali 🙂 Franiu, powiedz rodzisom, żeby przewieźli Cię drogą Lublin-Kraśnik, tylko w dzień albo wieczorem i najlepiej kilka razy, a w między czasie wypatruj na polach sarenek i innej dzikiej zwierzyny, grarantuję, że nie jedną sztukę zobaczysz.
      A, i powiedz Pani od biologii, że sarny nie tylko w lasach można spotkać.

    2. remik
      Odpowiedz

      tu się nie popisales miszczu

    3. Janusz XL600V
      Odpowiedz

      Dzbanio ma zawsze świetne rozwiązania i wytłumaczenia wszystkich wypadków.

      1. nobel
        Odpowiedz

        Super. Franio=Dzbanio. Proponuję przyjąć jako regułę.

    4. jerbie
      Odpowiedz

      W tym miejscu nie ma lasu więc stul dziób niedorozwoju!

    5. jerbie
      Odpowiedz

      De-bilu tam nie ma lasu, więc stul głupi ryj.

  3. xoxo
    Odpowiedz

    Najważniejsze, że sarna żyje. Prawidłowo ocenił ryzyko i zagrożenie wybrał mniejsze zło…

  4. Zielony ludek
    Odpowiedz

    Kierowcy nigdy się nie nauczą że sarenke bierze się na siebie nie unikając zderzenia mniejsze uszkodzenia i większe prawdopodobieństwo że kierowca i pasażer przeżyje. Samochód rzecz nabyta życie jedno. Pokój jego duszy

    1. Mickey66
      Odpowiedz

      Niestety w takich przypadkach odruchy działają szybciej, niż świadoma decyzja. Nawet będąc w pełni świadomym, że oczywiście mniejszym złem będzie uderzenie w zwierzę, dostrzegając wbiegającą sarnę, najpierw odbijesz w drugą stronę. Na świadome skorygowanie tego odruchu czasem po prostu nie wystarczy czasu.

      1. DEF
        Odpowiedz

        Te odruchy są spowodowane również tym, że po ciemku jak coś wyskoczy na jezdnie, to w pierwszej chwili nie dociera do człowieka co to jest, czy sarna, czy człowiek, tym gorzej że zwierze potrafi wybiedz prosto pod koła i nie ma czasu już na analizę sytuacji.

      2. ABC
        Odpowiedz

        Dlatego odruchy się ćwiczy w kontrolowanych warunkach.

  5. borys
    Odpowiedz

    a sarnie się udało i pobiegła do lasu

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia