Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Rolnicy łączą siły. Zapowiadają blokadę granicy z Ukrainą w czterech krajach jednocześnie

Z uwagi na brak skutecznych rozwiązań w sprawie tranzytu ukraińskiego zboża, organizacje rolnicze zapowiadają kolejną akcję protestacyjną. Tym razem ma być ona zorganizowana wspólnie z rolnikami ze Słowacji, Węgier i Rumunii.

W czwartek w ministerstwie rolnictwa odbyło się spotkanie przedstawicieli organizacji zrzeszających rolników z ministrem Henrykiem Kowalczykiem. Tematem była dramatyczna sytuacja rolników i problemy, z jakimi w ostatnim czasie przyszło im się zmierzyć. Rozmawiano o niekontrolowanym napływie zboża z Ukrainy, co już doprowadziło do destabilizacji rynku, a także o niepokojącym wzroście importu zza wschodniej granicy innych płodów rolnych, co również może doprowadzić do podobnej sytuacji.

O ile resort przedstawił kilka rozwiązań, które mają na celu wsparcie rolników indywidualnych, w tym dopłaty do zboża i paliwa, oraz tanie linie kredytowe, to jednak nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie problemu z ukraińskim zbożem. Chodzi o proponowane od dawna wprowadzenie systemu kaucji dla przewoźników. Dlatego też związkowcy z organizacji: Oszukana Wieś, Samoobrona, Ojczyzna oraz Korona zapowiedzieli, że będzie to skutkowało kolejnymi akcjami protestacyjnymi rolników.

Tym razem protesty mają się odbyć w kilku krajach jednocześnie. Mowa o Polsce, Słowacji, Węgrzech i Rumunii. Wszystko dlatego, że jak wskazują związkowcy, widzą dobrą wolę pomocy ze strony polskiego rządu, jednak wiele tych działań ma być blokowane przez Brukselę. To bowiem Komisja Europejska musi wydawać zgody na pomoc dla rolników, do tego nie robi nic, aby rozwiązać problem tranzytu zboża.

Dlatego też w porozumieniu z organizacjami rolniczymi właśnie z tych trzech krajów na przełomie marca i kwietnia ma zostać zorganizowana jedna wspólna akcja. Chodzi o blokadę przejść granicznych z Ukrainą. Jak wynika z zapowiedzi rolniczych organizacji, protest może potrwać 2-3 dni, aby unijni urzędnicy w końcu zauważyli problem rolników.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

64 komentarze

  1. Szatan
    Odpowiedz

    Juz im ruscy nie kradną zboża jak to niby miało mieć miejsce !? I telewizja straszyła wielkim głodem!?

    1. Stefanek
      Odpowiedz

      Bo to wszystko trochę chyba przereklamowane jest. Na światowych giełdach ceny towarów unormowały się, niektóre są nawet tańsze niż rok temu ale nie w Polsce – tu ceny surowców oraz inflacja szaleje.
      Brawo PiS

      1. Jerzy
        Odpowiedz

        Ceny płodów rolnych owszem normują się, ale nie unormowały się ceny środków do produkcji i maszyn. A te w stosunku do obecnych cen są na bardzo wysokim poziomie i nie zapowiada się żeby spadły do poziomu sprzed wojny. Druga sprawa, że „ukraińskie” (choć z ukraińskimi właścicielami ma niewiele wspólnego) rolnictwo że względu na liberalną politykę jest bardzo tanie przy produkcji, ze względu na to że nie musi spełniać wielu norm. Oczywiście do całej tej sytuacji swoje trzy grosze dorzucił „nasz” rząd który u nas zawyża koszty produkcji (nawozy , olej napędowy), a wysyła na wschód w cenach zdecydowanie niższych jak u nas

        1. Stefanek
          Odpowiedz

          Jeży Ropa i Gaz na giełdach w cenie niższej niż rok temu.
          Przypominam.
          Chłopu jest potrzebna ropa do obrabiania pola a gaz jest niezbędny do produkcji nawozów.
          A węgiel w Amsterdamie 136 USD
          Więc propaganda drogich surowców przedstawiana w TVP się sypie.

    2. Cha w ryło
      Odpowiedz

      Dopóki Polacy będą w stanie piec chleb „braciom” z dostarczonej przez nich pszenicy technicznej, przynajmniej z głodu nie umrą.
      Myślę tak, bo po tym jak się dowiedziałem, że „bracia” nawet kaganka nie umieją zrobić i żebrzą o polskie świece, to o umiejętność pieczenia chleba tym bardziej u nich trudno.

      1. .
        Odpowiedz

        I pyk ruble wpadły.

  2. Dziadek ze Slamsowa
    Odpowiedz

    Chodzi o blokadę przejść granicznych z Ukrainą.
    Jak im „przybiją” działanie na rzecz współpracy z Rosją, będzie znów afera dywersyjno szpiegowska.

  3. Reks
    Odpowiedz

    Dobrze już było ?

  4. #postronieprawdy
    Odpowiedz

    Brawo Bracia Rolnicy!!! Sprowadzanie skażonej żywności z Ukrainy to element planu zniszczenia rolnictwa w Europie. Hektary areałów uprawnych mają zostać znaturalizowane, czyli zalane pod bagna i torfowiska. Buldożery burzą stodoły i obory w Holandii pod pretekstem walki z jakimiś tlenkami azotu!!! Już wkrótce będziemy wcinać chleb z mąki ze świerszczy i burgery z karaluchów popijając piwem z drożdży waginalnych.

    1. Mietek
      Odpowiedz

      A z głową wszystko dobrze?

      1. Ben
        Odpowiedz

        U ciebie na pewno nie

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy