W piątek mija 16 lat od katastrofy smoleńskiej. 10 kwietnia 2010 r. rozbił się samolot Tu-154M. Zginęło wówczas 96 osób, w tym m.in. prezydent Lech Kaczyński z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski oraz inne ważne osobistości życia publicznego. Polska delegacja udawała się do Smoleńska na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. W związku z rocznicą tych wydarzeń w całym kraju odbywać się będą uroczystości upamiętniające ofiary katastrofy. Nie inaczej będzie również w naszym regionie.
W Lublinie obchody rozpoczną się o godz. 16:15 na Placu Litewskim, gdzie zaplanowano ceremonię z zachowaniem ceremoniału wojskowego. W programie przewidziano m.in.: złożenie meldunku dowódcy Garnizonu Lublin, odegranie hymnu państwowego przez orkiestrę wojskową i podniesienie flagi, odczytanie okolicznościowej odezwy Społecznego Komitetu Obchodów 16. rocznicy katastrofy smoleńskiej, występ chóru Szkoły Podstawowej nr 15 w Lublinie wykonującego utwór „Ostatni list” oraz apel pamięci, podczas którego zostaną odczytane nazwiska wszystkich 96 ofiar, a harcerze i uczniowie szkół mundurowych zapalą 96 zniczy. Do tego dojdą salwa honorowa, złożenie wspólnego wieńca przez przedstawicieli władz i instytucji oraz odegranie utworu „Cisza”.
Z kolei o godz. 18:00 w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski przy ul. Gospodarczej 7 odprawiona zostanie msza św. w intencji ofiar tragedii. Po nabożeństwie uczestnicy będą mogli złożyć kwiaty i zapalić znicze pod tablicą upamiętniającą ofiary katastrofy. Podczas tej części uroczystości utwór „Cisza” zostanie wykonany na trąbce.
W Chełmie obchody połączone zostaną z upamiętnieniem 86. rocznicy zbrodni katyńskiej. W poniedziałek, 13 kwietnia, o godz. 9:00 w bazylice pw. Narodzenia NMP odprawiona zostanie msza święta, a po nabożeństwie uczestnicy złożą wieńce i wiązanki przy mauzoleum na Górze Chełmskiej. Wójt i Rada Gminy Hrubieszów uroczystości zaplanowali w piątek, 10 kwietnia, o godz. 11:00 w Jankach. W programie przewidziano mszę świętą w intencji ofiar oraz uroczystości na Wzgórzu Pamięci. W Janowie Lubelskim o godz. 18:00 odprawione zostanie nabożeństwo w Kolegiacie Janowskiej. Następnie zaplanowano złożenie wieńców i zapalenie zniczy przy „kamieniu pamięci”.
W Kraśniku wspólne upamiętnienie wydarzeń rozpocznie się o godz. 17:00 w kościele pw. Matki Bożej Bolesnej oraz pod Pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. W programie przewidziano mszę świętą w intencji ofiar, a także złożenie wieńców i zniczy pod pomnikiem oraz pod Krzyżem Katyńskim na cmentarzu parafialnym. Z kolei w Tomaszowie Lubelskim, w niedzielę, 12 kwietnia, o godz. 11:30 nastąpi złożenie wieńców przy pomniku „Golgota Wschodu” na cmentarzu parafialnym. O godz. 12:00 w kościele pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 im. doktora Janusza Petera przedstawią program słowno-muzyczny, a następnie odprawiona zostanie msza święta w intencji Polaków pomordowanych przez Rosjan oraz ofiar katastrofy smoleńskiej.
Uroczystości rocznicowe odbędą się również w innych miastach i miejscowościach województwa lubelskiego.
29 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dwa Tupolewy i jedno niewygodne pytanie
W marcu i kwietniu 2010 roku rozbiły się dwa samoloty produkcji Tupolewa. Jeden – Tupolev Tu-204 pod Moskwą – zakończył lot w lesie po uderzeniu w drzewa
podczas podejścia do lądowania. Drugi – Tupolev Tu-154M – rozbił się kilka tygodni później w pobliżu lotniska Smoleńsk.
Na pierwszy rzut oka scenariusz jest podobny: mgła, podejście do lądowania, drzewa przed pasem startowym. Ale gdy spojrzy się na skutki, zaczyna pojawiać
się pytanie, którego wielu wolałoby nie zadawać.
W wypadku Tu-204 maszyna uderzyła w drzewa i rozpadła się w lesie. Kadłub pękł, skrzydła zostały uszkodzone, a elementy konstrukcji rozrzucone między drzewami.
A jednak wszyscy na pokładzie przeżyli.
Z punktu widzenia lotnictwa nie jest to cud – zdarzało się wielokrotnie. Samoloty potrafią się rozpadać przy zderzeniu z ziemią, ale energia uderzenia
może zostać częściowo rozproszona przez drzewa i miękkie podłoże. Dlatego nawet poważnie zniszczony wrak nie zawsze oznacza całkowitą tragedię.
Pole szczątków Tu-204 było stosunkowo zwarte. Zachowały się duże fragmenty kadłuba, a samolot zatrzymał się w jednym głównym miejscu.
W przypadku Tu-154 obraz był zupełnie inny. Pole szczątków było szerokie, fragmentacja konstrukcji ogromna, a wiele elementów kadłuba i skrzydeł rozpadło
się na drobne części.
Zwolennicy hipotezy zamachu zwracają uwagę właśnie na tę różnicę.
Jeśli dwa samoloty Tupolewa w podobnych warunkach pogodowych uderzają w drzewa przed lotniskiem, dlaczego skutki są tak dramatycznie różne? Dlaczego w
jednym przypadku mamy rozbity, ale w dużej części zachowany kadłub, a w drugim – ogromne rozdrobnienie konstrukcji i całkowitą katastrofę?
To pytanie stało się jednym z punktów wyjścia dla analiz prowadzonych przez podkomisję kierowaną przez Antoni Macierewicz.
Według tej interpretacji tak duża fragmentacja wraku może być trudna do wyjaśnienia wyłącznie uderzeniem w ziemię i drzewa. Podkomisja wskazywała na analizy,
w których pojawiały się sygnały mogące odpowiadać materiałom wybuchowym oraz symulacje sugerujące możliwość eksplozji wewnątrz konstrukcji samolotu.
W tej wersji wydarzeń katastrofa nie byłaby jedynie tragicznym wypadkiem, lecz efektem zniszczenia samolotu jeszcze w powietrzu.
To właśnie dlatego dla części opinii publicznej porównanie z Tu-204 jest tak ważne: pokazuje, że zderzenie z drzewami samo w sobie nie musi prowadzić do
tak ekstremalnego rozpadu konstrukcji.
W całej tej debacie – pełnej raportów, analiz i sporów – łatwo zapomnieć, że w centrum tej historii są ludzie. W katastrofie zginęło 96 osób, w tym prezydent
Polski Lech Kaczyński, jego małżonka, dowódcy sił zbrojnych, parlamentarzyści i przedstawiciele instytucji państwowych.
Lecieli na uroczystości upamiętniające ofiary Katynia– jednej z największych tragedii w historii Polski. Ironią historii jest to, że droga na miejsce pamięci
sama stała się kolejną narodową tragedią.
Dlatego niezależnie od sporów o przyczyny katastrofy jedno pozostaje wspólne: pamięć o tych, którzy zginęli. Każda analiza, każdy raport i każda hipoteza
powinny zaczynać się od tego samego punktu – od szacunku dla ofiar i ich rodzin.
Czy różnice między tymi katastrofami wynikają wyłącznie z dynamiki lotu i energii zderzenia?
Czy też w Smoleńsku wydarzyło się coś więcej?
Dla jednych odpowiedź jest oczywista: była to tragiczna kombinacja błędów, pogody i pecha. Dla innych – skala zniszczeń, rozrzut szczątków i spory wokół
badań chemicznych pozostawiają zbyt wiele wątpliwości.
I właśnie dlatego, lata po katastrofie, Smoleńsk wciąż pozostaje nie tylko tragedią narodową, lecz także jedną z najbardziej spornych zagadek współczesnej
polskiej historii.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I proste wyjaśnienie: nasza Tutka, tuż przed przyziemieniem wykonała dużą część półbeczki, a samoloty nie są przystosowane do lądowania w takiej konfiguracji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I cmentarne hieny od Palikota znów wyją. Was jak i waszego guru nie ma. On będzie gnił za kratami. Tusk wystawił go do odstrzału. Was też wystawi. Cierpliwie czekajcie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tak !
– samolot rozleciał się na 30 tyś części spadając z 30 metrów
i nie było żadnych eksplozji
ciała porozrywane
tak tak a krowy dają nurki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A samoloty nie są przystosowane do lądowania na plecach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie tylko w Smoleńsku była mgła.
Mgła zakryła całą Polskę: propaganda hard level, robienie wariata z Macierewicza, „sekta smoleńska”, zakłócanie miesięcznic.
W dziwnych okolicznościach ginęli świadkowie.
Wcześniej spotkania: Tusk, Putin, Merkel.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Podobno ta mgła była sztuczna. A do tego były jeszcze: dobijanie rannych, hel, meaconing, fałszywa radiolatarnia, fałszywe APM-y, elektromagnes, bomba termobaryczna, dwa wybuchy, wybuchowa farba, wybuchy wielopunktowe, trotyl i nitrogliceryna, „samolot rozpadł się na 36 m” (Nowaczyk), samolot nie zszedł poniżej 100 m (Rońda)…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W lesie kabackim podobny samolot wycina 300 m lasu, tu jedna licha brzoza sprawia rozpad na tysiąc kawałków. Czy potrzeba tylu komisji aby wyciągnąć logiczny wniosek co zaszło ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Również uważam, że to nie przypadek. Lech musiał się poświęcić żeby Jarosław mógł dorwać się do władzy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kżysztof RzukTy musisz poświęcić się, aby zaspokoić oczekiwania tych samych hien, które sikały na znicze i robiły Krzyż z puszek po piwie. Skończysz jak twój cham z Biłgoraja. Krata i wyroki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Raport NIAR i wszystko jasne. Zwykła katastrofa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zamiast na fizykę łaziłeś na religię i są efekty. Nie chwal się publicznie małym rozumkiem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jeszcze podobniejszy samolot, bo akurat Tu-154, jakiś czas później wylądował w Rosji w jakimś lasku, i prawie nadawał się do wyklepania. Tyle że tamte samoloty przyziemiły w normalnej pozycji, a nie na plecach.