Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Rocznica katastrofy smoleńskiej. Uroczystości odbędą się w całym regionie

Na Lubelszczyźnie odbędą się uroczystości upamiętniające 16. rocznicę katastrofy smoleńskiej. W wielu miastach i miejscowościach zaplanowano msze święte, apele pamięci i składanie wieńców ku czci 96 ofiar tragedii.

fot. lublin112.pl

W piątek mija 16 lat od katastrofy smoleńskiej. 10 kwietnia 2010 r. rozbił się samolot Tu-154M. Zginęło wówczas 96 osób, w tym m.in. prezydent Lech Kaczyński z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski oraz inne ważne osobistości życia publicznego. Polska delegacja udawała się do Smoleńska na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. W związku z rocznicą tych wydarzeń w całym kraju odbywać się będą uroczystości upamiętniające ofiary katastrofy. Nie inaczej będzie również w naszym regionie.

W Lublinie obchody rozpoczną się o godz. 16:15 na Placu Litewskim, gdzie zaplanowano ceremonię z zachowaniem ceremoniału wojskowego. W programie przewidziano m.in.: złożenie meldunku dowódcy Garnizonu Lublin, odegranie hymnu państwowego przez orkiestrę wojskową i podniesienie flagi, odczytanie okolicznościowej odezwy Społecznego Komitetu Obchodów 16. rocznicy katastrofy smoleńskiej, występ chóru Szkoły Podstawowej nr 15 w Lublinie wykonującego utwór „Ostatni list” oraz apel pamięci, podczas którego zostaną odczytane nazwiska wszystkich 96 ofiar, a harcerze i uczniowie szkół mundurowych zapalą 96 zniczy. Do tego dojdą salwa honorowa, złożenie wspólnego wieńca przez przedstawicieli władz i instytucji oraz odegranie utworu „Cisza”.

Z kolei o godz. 18:00 w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski przy ul. Gospodarczej 7 odprawiona zostanie msza św. w intencji ofiar tragedii. Po nabożeństwie uczestnicy będą mogli złożyć kwiaty i zapalić znicze pod tablicą upamiętniającą ofiary katastrofy. Podczas tej części uroczystości utwór „Cisza” zostanie wykonany na trąbce.

W Chełmie obchody połączone zostaną z upamiętnieniem 86. rocznicy zbrodni katyńskiej. W poniedziałek, 13 kwietnia, o godz. 9:00 w bazylice pw. Narodzenia NMP odprawiona zostanie msza święta, a po nabożeństwie uczestnicy złożą wieńce i wiązanki przy mauzoleum na Górze Chełmskiej. Wójt i Rada Gminy Hrubieszów uroczystości zaplanowali w piątek, 10 kwietnia, o godz. 11:00 w Jankach. W programie przewidziano mszę świętą w intencji ofiar oraz uroczystości na Wzgórzu Pamięci. W Janowie Lubelskim o godz. 18:00 odprawione zostanie nabożeństwo w Kolegiacie Janowskiej. Następnie zaplanowano złożenie wieńców i zapalenie zniczy przy „kamieniu pamięci”.

W Kraśniku wspólne upamiętnienie wydarzeń rozpocznie się o godz. 17:00 w kościele pw. Matki Bożej Bolesnej oraz pod Pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. W programie przewidziano mszę świętą w intencji ofiar, a także złożenie wieńców i zniczy pod pomnikiem oraz pod Krzyżem Katyńskim na cmentarzu parafialnym. Z kolei w Tomaszowie Lubelskim, w niedzielę, 12 kwietnia, o godz. 11:30 nastąpi złożenie wieńców przy pomniku „Golgota Wschodu” na cmentarzu parafialnym. O godz. 12:00 w kościele pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 im. doktora Janusza Petera przedstawią program słowno-muzyczny, a następnie odprawiona zostanie msza święta w intencji Polaków pomordowanych przez Rosjan oraz ofiar katastrofy smoleńskiej.

Uroczystości rocznicowe odbędą się również w innych miastach i miejscowościach województwa lubelskiego.

29 komentarzy

  1. Jan
    Odpowiedz

    Dwa Tupolewy i jedno niewygodne pytanie
    W marcu i kwietniu 2010 roku rozbiły się dwa samoloty produkcji Tupolewa. Jeden – Tupolev Tu-204 pod Moskwą – zakończył lot w lesie po uderzeniu w drzewa
    podczas podejścia do lądowania. Drugi – Tupolev Tu-154M – rozbił się kilka tygodni później w pobliżu lotniska Smoleńsk.
    Na pierwszy rzut oka scenariusz jest podobny: mgła, podejście do lądowania, drzewa przed pasem startowym. Ale gdy spojrzy się na skutki, zaczyna pojawiać
    się pytanie, którego wielu wolałoby nie zadawać.
    W wypadku Tu-204 maszyna uderzyła w drzewa i rozpadła się w lesie. Kadłub pękł, skrzydła zostały uszkodzone, a elementy konstrukcji rozrzucone między drzewami.
    A jednak wszyscy na pokładzie przeżyli.
    Z punktu widzenia lotnictwa nie jest to cud – zdarzało się wielokrotnie. Samoloty potrafią się rozpadać przy zderzeniu z ziemią, ale energia uderzenia
    może zostać częściowo rozproszona przez drzewa i miękkie podłoże. Dlatego nawet poważnie zniszczony wrak nie zawsze oznacza całkowitą tragedię.
    Pole szczątków Tu-204 było stosunkowo zwarte. Zachowały się duże fragmenty kadłuba, a samolot zatrzymał się w jednym głównym miejscu.
    W przypadku Tu-154 obraz był zupełnie inny. Pole szczątków było szerokie, fragmentacja konstrukcji ogromna, a wiele elementów kadłuba i skrzydeł rozpadło
    się na drobne części.
    Zwolennicy hipotezy zamachu zwracają uwagę właśnie na tę różnicę.
    Jeśli dwa samoloty Tupolewa w podobnych warunkach pogodowych uderzają w drzewa przed lotniskiem, dlaczego skutki są tak dramatycznie różne? Dlaczego w
    jednym przypadku mamy rozbity, ale w dużej części zachowany kadłub, a w drugim – ogromne rozdrobnienie konstrukcji i całkowitą katastrofę?
    To pytanie stało się jednym z punktów wyjścia dla analiz prowadzonych przez podkomisję kierowaną przez Antoni Macierewicz.
    Według tej interpretacji tak duża fragmentacja wraku może być trudna do wyjaśnienia wyłącznie uderzeniem w ziemię i drzewa. Podkomisja wskazywała na analizy,
    w których pojawiały się sygnały mogące odpowiadać materiałom wybuchowym oraz symulacje sugerujące możliwość eksplozji wewnątrz konstrukcji samolotu.
    W tej wersji wydarzeń katastrofa nie byłaby jedynie tragicznym wypadkiem, lecz efektem zniszczenia samolotu jeszcze w powietrzu.
    To właśnie dlatego dla części opinii publicznej porównanie z Tu-204 jest tak ważne: pokazuje, że zderzenie z drzewami samo w sobie nie musi prowadzić do
    tak ekstremalnego rozpadu konstrukcji.
    W całej tej debacie – pełnej raportów, analiz i sporów – łatwo zapomnieć, że w centrum tej historii są ludzie. W katastrofie zginęło 96 osób, w tym prezydent
    Polski Lech Kaczyński, jego małżonka, dowódcy sił zbrojnych, parlamentarzyści i przedstawiciele instytucji państwowych.
    Lecieli na uroczystości upamiętniające ofiary Katynia– jednej z największych tragedii w historii Polski. Ironią historii jest to, że droga na miejsce pamięci
    sama stała się kolejną narodową tragedią.
    Dlatego niezależnie od sporów o przyczyny katastrofy jedno pozostaje wspólne: pamięć o tych, którzy zginęli. Każda analiza, każdy raport i każda hipoteza
    powinny zaczynać się od tego samego punktu – od szacunku dla ofiar i ich rodzin.
    Czy różnice między tymi katastrofami wynikają wyłącznie z dynamiki lotu i energii zderzenia?
    Czy też w Smoleńsku wydarzyło się coś więcej?
    Dla jednych odpowiedź jest oczywista: była to tragiczna kombinacja błędów, pogody i pecha. Dla innych – skala zniszczeń, rozrzut szczątków i spory wokół
    badań chemicznych pozostawiają zbyt wiele wątpliwości.
    I właśnie dlatego, lata po katastrofie, Smoleńsk wciąż pozostaje nie tylko tragedią narodową, lecz także jedną z najbardziej spornych zagadek współczesnej
    polskiej historii.

    1. WAS
      Odpowiedz

      I proste wyjaśnienie: nasza Tutka, tuż przed przyziemieniem wykonała dużą część półbeczki, a samoloty nie są przystosowane do lądowania w takiej konfiguracji.

  2. Karol
    Odpowiedz

    I cmentarne hieny od Palikota znów wyją. Was jak i waszego guru nie ma. On będzie gnił za kratami. Tusk wystawił go do odstrzału. Was też wystawi. Cierpliwie czekajcie.

  3. --------------------
    Odpowiedz

    tak !
    – samolot rozleciał się na 30 tyś części spadając z 30 metrów
    i nie było żadnych eksplozji
    ciała porozrywane
    tak tak a krowy dają nurki

    1. WAS
      Odpowiedz

      A samoloty nie są przystosowane do lądowania na plecach.

  4. --------------------
    Odpowiedz

    To nie tylko w Smoleńsku była mgła.
    Mgła zakryła całą Polskę: propaganda hard level, robienie wariata z Macierewicza, „sekta smoleńska”, zakłócanie miesięcznic.
    W dziwnych okolicznościach ginęli świadkowie.
    Wcześniej spotkania: Tusk, Putin, Merkel.

    1. WAS
      Odpowiedz

      Podobno ta mgła była sztuczna. A do tego były jeszcze: dobijanie rannych, hel, meaconing, fałszywa radiolatarnia, fałszywe APM-y, elektromagnes, bomba termobaryczna, dwa wybuchy, wybuchowa farba, wybuchy wielopunktowe, trotyl i nitrogliceryna, „samolot rozpadł się na 36 m” (Nowaczyk), samolot nie zszedł poniżej 100 m (Rońda)…

  5. LOKO
    Odpowiedz

    W lesie kabackim podobny samolot wycina 300 m lasu, tu jedna licha brzoza sprawia rozpad na tysiąc kawałków. Czy potrzeba tylu komisji aby wyciągnąć logiczny wniosek co zaszło ?

    1. Kżysztof Rzuk
      Odpowiedz

      Również uważam, że to nie przypadek. Lech musiał się poświęcić żeby Jarosław mógł dorwać się do władzy.

      1. Janinka
        Odpowiedz

        Kżysztof RzukTy musisz poświęcić się, aby zaspokoić oczekiwania tych samych hien, które sikały na znicze i robiły Krzyż z puszek po piwie. Skończysz jak twój cham z Biłgoraja. Krata i wyroki.

    2. xxx
      Odpowiedz

      Raport NIAR i wszystko jasne. Zwykła katastrofa.

    3. lima
      Odpowiedz

      zamiast na fizykę łaziłeś na religię i są efekty. Nie chwal się publicznie małym rozumkiem.

    4. WAS
      Odpowiedz

      A jeszcze podobniejszy samolot, bo akurat Tu-154, jakiś czas później wylądował w Rosji w jakimś lasku, i prawie nadawał się do wyklepania. Tyle że tamte samoloty przyziemiły w normalnej pozycji, a nie na plecach.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia