Od jutra na stacjach benzynowych w całej Polsce zaczną obowiązywać nowe, odgórnie ustalone limity cenowe. Sprzedawcy nie będą mogli zażądać od kierowców ani grosza więcej ponad wyznaczone stawki. Oto maksymalne ceny, jakie zobaczymy na pylonach od wtorku:
- Benzyna 95 – 6,16 zł/l
- Benzyna 98 – 6,76 zł/l
- Olej napędowy (Diesel) – 7,60 zł/l
Ulga dla portfeli w dobie globalnego kryzysu
Wprowadzenie cen maksymalnych to bezpośrednia odpowiedź rządu na globalne zawirowania na rynku ropy naftowej, napędzane m.in. napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie. System ma chronić polskie rodziny i przedsiębiorców przed nieuzasadnionymi podwyżkami.
– Już pierwszego dnia obowiązywania nowych przepisów ceny paliw odnotują ogromny spadek. To realny i niezwykle ważny efekt pakietu „Ceny Paliwa Niżej”. Obniżamy VAT, obniżamy akcyzę, ustalamy maksymalną cenę detaliczną. Dotrzymujemy obietnic, chronimy budżety polskich rodzin przed podwyżkami – podkreślił dziś Minister Energii, Miłosz Motyka. – Od jutra, dzięki działaniom polskiego rządu, wszyscy kierowcy będą tankować zdecydowanie taniej.
Jak działa nowy mechanizm?
Rządowy pakiet to kompleksowe podejście do obniżek. Składają się na niego dwa główne filary:
- Cięcia podatkowe: Podatek VAT na paliwa został obniżony z 23% na 8%. Dodatkowo, akcyza spadła do minimalnych poziomów dopuszczalnych w UE (o 29 gr na litrze benzyny i 28 gr na litrze diesla).
- Algorytm ceny maksymalnej: Cena nie jest brana z sufitu. Będzie ją codziennie wyliczał Minister Energii na podstawie przejrzystego wzoru: średnia cen hurtowych z poprzedniego dnia (od 5 największych graczy na rynku) + zredukowane podatki + sztywna, maksymalna marża stacji wynosząca 0,30 zł na litr.
Ogłoszona cena będzie obowiązywać od następnego dnia po publikacji w „Monitorze Polskim”. W przypadku weekendów i świąt, stawka z ostatniego dnia roboczego zostaje utrzymana aż do kolejnego dnia pracującego.
Surowe kary za łamanie przepisów
Aby mieć pewność, że obniżki podatków faktycznie trafią do kieszeni kierowców, a nie zasilą marż koncernów paliwowych, nad przestrzeganiem limitów czuwać będzie Krajowa Administracja Skarbowa.
Dla nieuczciwych właścicieli stacji, którzy spróbują sprzedawać paliwo powyżej wyznaczonego limitu lub nie wywiążą się z obowiązków raportowych, przewidziano niezwykle surowe kary finansowe – sięgające nawet 1 miliona złotych.
Zysk dla całej gospodarki
Tańsze paliwo to nie tylko ulga przy kasie po zatankowaniu auta prywatnego. Rząd liczy, że stabilizacja i obniżenie cen na stacjach przełożą się na zahamowanie presji kosztowej w całej gospodarce. Niższe koszty logistyki i transportu to mniejsze ryzyko wzrostu cen towarów na sklepowych półkach i większa przewidywalność dla polskiego biznesu.
Obwieszczenie w sprawie maksymalnej ceny paliw opublikowane. Pakiet #CenyPaliwaNiżej wchodzi w życie.
Na stacjach od jutra będzie taniej! pic.twitter.com/FJH2RAvHQu
— Miłosz Motyka (@motykamilosz) March 30, 2026
Źródło: Ministerstwo Energii
35 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
TUSK WYBAWCA!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe ilu debili pojedzie w nocy tankować stojąc w kolejce żeby zaoszczędzić 30zł
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Złoto ostatnio też podrożało. I srebro. A wcześniej kakao, więc i czekolada. Dlaczego wtedy rząd cen nie regulował? RAM też ostatnio drogi?
Poproszę o obniżkę VATu na RAM.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Typowa Polska. Zamiast promować rozsądek, ograniczenia prędkości do 120 km/h (najwyższe spalanie), wrzucić dofinansowania do biletów komunikacji miejskiej, dofinansować ogólnie zbiorkom, jakieś promocje na kolej – nie, pozwólmy, aby konsumpcja nadal hulała. A jak nie, to niech „wolny rynek uregulujem”. Teraz będzie bal na Titanicu!