Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Restauracja znalazła sposób, aby klienci mogli jeść w lokalu. Należy wydać opinię o posiłku

Pomimo zakazu, jedna z chełmskich restauracji i kawiarni nie zamyka się przed klientami. Zaprasza ich do konsumpcji na miejscu. Właściciele znaleźli bowiem sposób, dzięki któremu mogą oferować posiłki i napoje w lokalu.

Nowe obostrzenia związane z epidemią koronawirusa sprawiły, że od soboty nad branżą gastronomiczną ponownie zawisły czarne chmury. Zgodnie z przepisami restauracje i bary mogą sprzedawać posiłki jedynie na wynos. Obowiązuje bowiem zakaz konsumpcji na miejscu. Restauratorzy protestują przeciwko takim rozwiązaniom, organizowane są też różnego rodzaju akcje, mające na celu zachęcenie klientów do zamawiania posiłków, a tym samym pomoc poszczególnym lokalom.

Niektórzy starają się radzić sobie w inny sposób. Ponieważ zakaz konsumpcji na miejscu nie dotyczy pracowników lokali, kawiarnia i restauracja La Cafe z Chełma wykorzystała ten fakt i wprowadziła rozwiązanie, dzięki któremu klienci mogą skonsumować dania, czy też napić się kawy przy stoliku.

– Każda z chętnych osób na konsumpcję na miejscu będzie musiała podpisać umowę o dzieło z firmą, która jest właścicielem lokalu. Przedmiotem umowy będzie wydanie opinii na temat dań oraz napojów, a także wskazanie, co jest ok, a co możemy poprawić – piszą właściciele lokalu.

Zadaniem klienta będzie dokonanie oceny zamówionego dania lub napoju. Do tego celu otrzyma on specjalną ankietę. Aby wszystko było zgodne z prawem, każda osoba otrzyma za to wynagrodzenie. Kwota w wysokości 1 zł zostanie odliczona od rachunku.

Umowa wygasa automatycznie wraz z wydaniem opinii. Zebrane w ten sposób oceny klientów mają posłużyć do stworzenia nowego menu, a także będą brane pod uwagę przy konstruowaniu nowej strategii rozwoju. Jak podkreślają właściciele lokalu, treść umowy sporządzona została w sposób ograniczający pozyskiwanie danych osobowych.

(fot. pixabay.com – zdjęcie ilustracyjne)

45 komentarzy

  1. myślący
    Odpowiedz

    I teraz niech prowadzi rejestr, kto w ciągu miesiąca zachorował. Muszą zostawiać telefony. Takie omijanie prawa zwiększa epidemię, ale widocznie musi więcej zachorować ii umrzeć aby ludzie przestali omijać prawo.

    1. Michał
      Odpowiedz

      Pracowałem trochę czasu w Chełmie, nie chcę uogólniać, ale takie cos wpisuje mi się w ogólny nurt miasta. Niestety, najazdy, zabory, napływ wschodnich genów podlewany regularnie trunkami nie wylewanymi przecież za kołnierz robi swoje.

    2. Otoja
      Odpowiedz

      Piszesz że jesteś myślący, ale wątpię bo pomyślałbyś o tym że ludzie chcą żyć. Chcą gdzieś pracować, chcą nie powiększać swoich niemałych już długów bo od marca nie mogą wstać z kolan. Zarazić się można wszędzie: w kościele w sklepie czy od dostawcy pizzy. Włącz myślenie i dopiero wtedy pisz o sobie „myślący”…

    3. Prawda
      Odpowiedz

      Punkt widzenia zmienia się wraz z punktem siedzenia. Tak to sobie można pisać siedząc przed szklanym ekranem, mając ciepłą posadkę. Ci ludzie stracili możliwość zarobków. Jeszcze nie rozumiesz?

      1. Zygiel
        Odpowiedz

        A jak ci ludzie zaczną zdychać po zarażeniu to kto ich bedzie leczył własciciel tego lokalu? czego nie rozumiesz pajacu?

        1. Wesoły Roger
          Odpowiedz

          Pytanie z wywiadu:
          -Czy Państwo mają jakieś badania, twarde dowody mówiące że branża gastronomiczna wpływa znacząco na zakażenia?
          -Nie przeprowadzamy takich badań…

  2. Kinga
    Odpowiedz

    Współczuję księgowemu, który będzie to rozliczał.

    1. Radzio
      Odpowiedz

      Zaraz wjedzie tam sanepid i zamknie knajpę od reki

    2. endrju
      Odpowiedz

      A jutro z piskiem opon przyjadą urzędnicy z Urzędu Skarbowego i we wtorek knajpa zamknięta.

    3. Rudy
      Odpowiedz

      A co tu jest do rozliczania ??? Weź wytłumacz

      1. Kuba
        Odpowiedz

        PIT od umowy o dzieło (do 200 złotych, a więc ryczałtem), za to od każdego wykonawcy dzieła osobno…

        1. Kinga
          Odpowiedz

          Dokładnie, można się załamać. Nie wiem nawet w jaki sposób można „ograniczyć pozyskiwanie danych osobowych”- PIT to PIT, trzeba uzyskać wszystkie niezbędne dane podatnika. Plus wystawić umowę o dzieło, opodatkować, zaksięgować itd, itd. No i kwestia dyskusyjna, czy „wystawienie opinii” jest dziełem, czy czynnością, wtedy trzeba zawrzeć umowę-zlecenie, a więc jeszcze ją „ozusować”.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy