Wraz z nadejściem upałów fontanna na placu Litewskim w Lublinie zaczęła przyciągać coraz więcej osób. Większość z nich szuka w tym miejscu ochłody, gdyż unoszące się wokół wodotrysku krople wody skutecznie schładzają powietrze. Jednak jak co roku powrócił również problem kąpieli w tym miejscu. Nie brakuje bowiem rodziców, które bez problemu wpuszczają swoje dzieci do niecki fontanny.
Na problem ten zwrócił uwagę jeden z naszych czytelników, który pracuje w pobliżu, a więc o różnych porach dnia i nocy obserwuje, co się tam dzieje. Jak wskazuje, rano do fontanny zlatują stada gołębi. W dzień, kiedy zaczyna się upał, w wodzie pluskają się dzieci. Często bez ubrania. Natomiast nocami schodzą się bezdomni. Jedni aby uprać swoje ubrania, inni zaś w celu umycia się, a nawet wzięcia kąpieli.
I tu zaczyna się problem. Woda w fontannie krąży w systemie zamkniętym, do tego nie jest uzdatniania i dezynfekowana jak ma to miejsce w pływalniach. Dodatkowo jej jakość nie jest też kontrolowana, gdyż nie jest ona przeznaczona do spożycia ani do kąpieli. W związku z tym, jak zaznaczają przedstawiciele Sanepidu, jest ona zanieczyszczona odchodami ptaków i innych zwierząt oraz licznymi mikroorganizmami, które mogą powodować takie choroby jak: zapalenie spojówek, grzybicę stóp, zapalenie dróg moczowych, legionellozę, a nawet sepsę. Do tego mogą się w niej znajdować mikroorganizmy fekalne, takie jak E.coli, enterokoki, wirusy lub pierwotniaki pasożytnicze.
Z tego też powodu miasto wprowadziło zakaz kąpieli w tym miejscu. Stanowi to bowiem duże zagrożenie dla zdrowia. Jednak pomimo tabliczek z informacją na ten temat, część rodziców nic sobie z tego nie robi narażając swoje dzieci na poważne dolegliwości zdrowotne.
– Zwróciłam uwagę matce, która z dwójką dzieci przyszła do fontanny, rozebrała je i puściła do wody. Po drugiej stronie dorośli moczyli sobie nogi. A dzieci zanurzały głowy pod wodę i brały ją do ust. Tymczasem w odpowiedzi usłyszałam stek wyzwisk, jak też to, abym nie wp…ała się w wychowywanie jej dzieci. Po kilku minutach idąc deptakiem zauważyłam patrol, przekazałam im co się stało, gdyż w tym wszystkim tylko dzieci cierpią przez głupotę rodziców – to tylko jedna z wielu informacji, jakie w tej sprawie od dawna otrzymujemy.
Jak wyjaśnia nam Sylwia Kuc z lubelskiej Straży Miejskiej, w ostatnim czasie odnotowano jedną tego typu interwencję, miała ona miejsce w dniu 2 lipca. Gdy skierowany na miejsce patrol dojechał, w wodzie nikogo już nie było. Owszem, ktoś brodził, jednak z tym strażnicy nie mogli nic już zrobić. Zgodnie z przepisami, zakazana jest kąpiel i mycie się w fontannie.
– Strażnicy, którzy patrolują teren miasta, zwracają jednak uwagę na kąpiące się w fontannie osoby, jak też spożywające przy niej alkohol. Starają się przy tym pouczać a nie karać. Warto zaznaczyć, że ludzie są świadomi zakazu, gdyż często jest tak, że wychodzą z wody na widok zbliżających się strażników. Także operatorzy monitoringu reagują widząc niedozwolone zachowania i przekazują patrolom sygnały o tym, co się dzieje w fontannie – dodaje Sylwia Kuc.
Tymczasem nie bez znaczenia jest to, że cierpi na tym również wizerunek Miasta Lublin. Z roku na rok notowane są kolejne rekordy jeżeli chodzi o liczbę odwiedzających miasto osób. W ubiegłym roku stolicę naszego regionu odwiedziło ponad 1,9 mln turystów. Wielu z nich spacerując po placu Litewskim robi zdjęcia nowoczesnej fontanny. A na fotografiach ujmowane są kąpiące się w niej dzieci.

42 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
gołębie siedlisko wszystkich bakterii z boreliozą włącznie a bezdomne brudasy podobnie , a mamusie puste pały dzieciaki pchają do wody brawooooo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale rodzice bezmyslni brudna woda jak nad zalewem i puszczaja by sie taplaly
Jak dostanie wysypki to miasto oskarza ze woda brudna bo bezdomnych
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja raz na Skierki widziałem jak kolorowi odkręcili hydrant i napełniali wiadra, miski i butelki wodą po czym zanosili je do wynajmowanych mieszkań, a potem taplali się w tej kałuży jak na Harlemie czy innym Queensie. 😆
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
przeciez tam jest chlor wiec wszystko git
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A czym to się różni od większości kąpielisk w latach 80-90 strzeżonych, niestrzeżonych i zupełnie dzikich?
Chyba tylko tym, że woda w fontannie jest dodatkowo chlorowana…
Ludzie się zrobili tak wrażliwi i delikatni, że aż ręce opadają
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Płacz w obie garście się zacznie jak się ktoś (nie daj Boże), utopi, albo nałyka się tyle „e’cocacoli”, że wyląduje w Szpitalu, albo (dzięki Bogu, oczywiście) na cmentarzu.
Wtedy to nawet sędzię Annę Marię Wesołowską uruchomią (!)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dzieci nie powinny się chlapać w fontannie bo później ciuchy mi śmierdzą oliwką bambino jak je upiore.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe głównie jakiej narodowości są te maluchy….. hmmm kto to wie szo szo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a może tak dno wyłożyć kolcami XD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie ja tam oddaje mocz