Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Rano gołębie, w dzień małe dzieci, w nocy bezdomni. Fontanna na placu Litewskim stała się miejskim kąpieliskiem

Nie bez powodu fontanna na placu Litewskim często nazywana jest "miejskim kąpieliskiem". W dzień można dostrzec liczne dzieci, które pływają w wodzie. Tymczasem rano w tej samej wodzie kąpią się gołębie, a nocami ubrania piorą tam bezdomni. Rodzicom to jednak nie przeszkadza.

fot. archiwum

Wraz z nadejściem upałów fontanna na placu Litewskim w Lublinie zaczęła przyciągać coraz więcej osób. Większość z nich szuka w tym miejscu ochłody, gdyż unoszące się wokół wodotrysku krople wody skutecznie schładzają powietrze. Jednak jak co roku powrócił również problem kąpieli w tym miejscu. Nie brakuje bowiem rodziców, które bez problemu wpuszczają swoje dzieci do niecki fontanny.

Na problem ten zwrócił uwagę jeden z naszych czytelników, który pracuje w pobliżu, a więc o różnych porach dnia i nocy obserwuje, co się tam dzieje. Jak wskazuje, rano do fontanny zlatują stada gołębi. W dzień, kiedy zaczyna się upał, w wodzie pluskają się dzieci. Często bez ubrania. Natomiast nocami schodzą się bezdomni. Jedni aby uprać swoje ubrania, inni zaś w celu umycia się, a nawet wzięcia kąpieli.

I tu zaczyna się problem. Woda w fontannie krąży w systemie zamkniętym, do tego nie jest uzdatniania i dezynfekowana jak ma to miejsce w pływalniach. Dodatkowo jej jakość nie jest też kontrolowana, gdyż nie jest ona przeznaczona do spożycia ani do kąpieli. W związku z tym, jak zaznaczają przedstawiciele Sanepidu, jest ona zanieczyszczona odchodami ptaków i innych zwierząt oraz licznymi mikroorganizmami, które mogą powodować takie choroby jak: zapalenie spojówek, grzybicę stóp, zapalenie dróg moczowych, legionellozę, a nawet sepsę. Do tego mogą się w niej znajdować mikroorganizmy fekalne, takie jak E.coli, enterokoki, wirusy lub pierwotniaki pasożytnicze.

Z tego też powodu miasto wprowadziło zakaz kąpieli w tym miejscu. Stanowi to bowiem duże zagrożenie dla zdrowia. Jednak pomimo tabliczek z informacją na ten temat, część rodziców nic sobie z tego nie robi narażając swoje dzieci na poważne dolegliwości zdrowotne.

– Zwróciłam uwagę matce, która z dwójką dzieci przyszła do fontanny, rozebrała je i puściła do wody. Po drugiej stronie dorośli moczyli sobie nogi. A dzieci zanurzały głowy pod wodę i brały ją do ust. Tymczasem w odpowiedzi usłyszałam stek wyzwisk, jak też to, abym nie wp…ała się w wychowywanie jej dzieci. Po kilku minutach idąc deptakiem zauważyłam patrol, przekazałam im co się stało, gdyż w tym wszystkim tylko dzieci cierpią przez głupotę rodziców – to tylko jedna z wielu informacji, jakie w tej sprawie od dawna otrzymujemy.

Jak wyjaśnia nam Sylwia Kuc z lubelskiej Straży Miejskiej, w ostatnim czasie odnotowano jedną tego typu interwencję, miała ona miejsce w dniu 2 lipca. Gdy skierowany na miejsce patrol dojechał, w wodzie nikogo już nie było. Owszem, ktoś brodził, jednak z tym strażnicy nie mogli nic już zrobić. Zgodnie z przepisami, zakazana jest kąpiel i mycie się w fontannie.

– Strażnicy, którzy patrolują teren miasta, zwracają jednak uwagę na kąpiące się w fontannie osoby, jak też spożywające przy niej alkohol. Starają się przy tym pouczać a nie karać. Warto zaznaczyć, że ludzie są świadomi zakazu, gdyż często jest tak, że wychodzą z wody na widok zbliżających się strażników. Także operatorzy monitoringu reagują widząc niedozwolone zachowania i przekazują patrolom sygnały o tym, co się dzieje w fontannie – dodaje Sylwia Kuc.

Tymczasem nie bez znaczenia jest to, że cierpi na tym również wizerunek Miasta Lublin. Z roku na rok notowane są kolejne rekordy jeżeli chodzi o liczbę odwiedzających miasto osób. W ubiegłym roku stolicę naszego regionu odwiedziło ponad 1,9 mln turystów. Wielu z nich spacerując po placu Litewskim robi zdjęcia nowoczesnej fontanny. A na fotografiach ujmowane są kąpiące się w niej dzieci.

42 komentarze

  1. Podpis czy kokwis
    Odpowiedz

    Woda z fontanny jest napowietrzana i jest w ruchu, to bardzo sprzyja zjawiskom bioremediacji

  2. rolasek
    Odpowiedz

    A Zalew to niby czyściejszy? Fontanny chociaż chlorują.

  3. chemik
    Odpowiedz

    czysciej jest w tej fontannie niz w baltyku czy nad jeziorem,gdyz do fontanny jest dodawany chlor a jak wiadomo chlor wszystko wybije

  4. Ach
    Odpowiedz

    Skoro małym dzieciom to nie szkodzi tzn nie jest tak źle

  5. Yy
    Odpowiedz

    Patronatu medialnego nie będzie jak dla tych z błota?

  6. Hahah
    Odpowiedz

    Wystarczy wrzucić do fontanny Baton Lion, moment uciekną jak zobaczą plywający balast. 😂

  7. Yxz
    Odpowiedz

    Ogrodzić drutem kolczastym

  8. Ob.Srany Marian.
    Odpowiedz

    Moje kochane dzieciaki uwielbiają tą fontannę! Puszczają lakse jak się patrzy. Piękna brązowa smuga ciągnie się po wodzie.

    1. Hahah
      Odpowiedz

      Łyżwa jak Nike?

  9. Tomcio
    Odpowiedz

    Lubelski mistrz kultury i lampionów oraz pompowania kasy z miejskiego skarbca, kolega Żuka, niejaki Koza Koziński czy tam Koziara też moczył tam swoje dzwoneczki.

  10. Widz
    Odpowiedz

    Rodzice bez rozumu i wyobraźni… W takiej wodzi w fontannie, są odchody głębi, psów, ludzi, itd. Choroby skóry, biegunka i inne dolegliwości. Patologia się cieszy bo ma z głowy dzieci i jest fajnie… Pozostałym zabrakło elementarnej wiedzi i wyobraźni. Nie chodzi o sterylne wychowanie, ale t jest mnóstwo zagrożeń! Kolejna sprawa o obrażanie głowy i kończyn. Płytko, ślisko, dookoła beton… Rozum, wlasciwa opieka. Dlatego nie wszyscy nadają się i powinni mieć dzieci…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy