Na prośbę mieszkańców Lublina radna Justyna Budzyńska skierowała do władz miasta interpelację w sprawie zmiany ograniczenia prędkości na al. Solidarności, na odcinku przy wjeździe do miasta z obwodnicy. Obecnie obowiązujący limit 60 km/h, zdaniem radnej, nie odpowiada warunkom drogowym i infrastrukturalnym tej części miasta.
– Jest to prosta, długa droga, która w obecnym stanie wymusza na kierowcach nagłe zwolnienie. Miejsce to jest na tyle bezpieczne, że ograniczenie prędkości mogłoby obowiązywać bliżej miasta, co poprawiłoby płynność ruchu i zmniejszyłoby ryzyko nagłych hamowań – podkreśliła radna Budzyńska w swojej interpelacji.
Zdaniem radnej droga jest dobrze przystosowana do wyższych prędkości, a obecne ograniczenie wydaje się nieadekwatne do rzeczywistych warunków jazdy. Wskazuje ona, że zwiększenie limitu prędkości mogłoby pozytywnie wpłynąć na komfort kierowców, nie obniżając przy tym poziomu bezpieczeństwa na tym odcinku.
W ramach interpelacji radna zadała władzom miasta trzy pytania: Czy istnieje możliwość podniesienia ograniczenia prędkości na al. Solidarności przy wjeździe do miasta z obwodnicy? Jakie analizy i badania były przeprowadzone, aby ustalić obecne ograniczenie prędkości na tej drodze? Czy miasto planuje w najbliższym czasie przegląd lub ewentualną zmianę ograniczeń prędkości w innych podobnych miejscach?
Interpelacja radnej Budzyńskiej jest kolejnym głosem mieszkańców Lublina zgłaszających potrzebę dostosowania przepisów drogowych do rzeczywistego stanu infrastruktury i warunków ruchu, mającym na celu poprawę bezpieczeństwa i komfortu jazdy.
30 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pani poseł ma ciężką nóżkę?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ty nie masz prawka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z tego co pamiętam, ograniczenie to zostało wprowadzone ze względu na zbyt wysoki poziom hałasu, który dawał się we znaki okolicznym mieszkańcom. Czyżby radna złożyła interpelację nie zagłębiając problemu? Wstyd.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zawsze można zamieszkać na wsi pod lasem… ale nie… bo chce się mieć chodniki, oświetlenie, sklepy, biurowce, kina teatry, autobusy, ścieżki rowerowe, parki i skwery… tylko hałasu nie chce sie mieć… więc może taniej dla wszystkich bedzie jak malkontent się wyniesie lub wymieni uszczelki w oknach i przestanie terroryzować większość swoimi fanaberiami !