W sobotę w godzinach popołudniowych lubartowscy policjanci zostali zaalarmowani, że do jednego z mieszkań na osiedlu Garbarskim wkroczył mężczyzna z bronią w ręku. Miał też przyłożyć pistolet do głowy przebywającej tam osobie. Na miejsce natychmiast skierowani zostali funkcjonariusze. Jak się okazało, całe zdarzenie rozegrało się pomiędzy sąsiadami.
– Mężczyzna, który miał być agresorem przyznał, że zdenerwowały go dochodzące zza ściany odgłosy wiertarki. Udał się do sąsiada, aby skłonić go, by zachowywał się ciszej. Pomiędzy mężczyznami doszło jednak do utarczki słownej. Następnie z relacji zgłaszającego, wyciągnął broń, przy pomocy której starał się wyperswadować sąsiadowi prowadzenie dalszych prac remontowych – wyjaśniała nam sierż. Jagoda Stanicka z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.
Kryminalni znaleźli w mieszkaniu mężczyzny ową broń. Okazała się nią wiatrówka. Agresor został osadzony w policyjnej celi. Wczoraj usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych, po czym odzyskał wolność. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności. Chyba, że dojdzie z sąsiadem do porozumienia, a ten wycofa zgłoszenie, zanim policjanci skierują sprawę do sądu.
(fot. pixabay.com – zdjęcie ilustracyjne)
12 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak Pawł i Gaweł. Jeden próbował wiertarkę, drugi chciał wypróbować strzelbę ? Z sąsiadami należy żyć zgodnie!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lol. Myślał że jest taki kozak bo ma broń, a teraz to nawet zrobi łaskę sąsiadowi, aby ten wycofał skargę.